Parafia

Ognisko funkcjonuje przy parafii św. Stanisława B.M. Duszpasterzem wspólnoty jest Ks. Grzegorz Gołąb. Zapraszamy na spotkania:
w trzeci poniedziałek miesiąca, o godz. 18:00 Msza, o godz. 19:00 spotkanie w siedzibie Civitas Christiana, ul Reymonta 9 (naprzeciwko Galerii Dekada) oraz w pierwszy czwartek miesiąca, o godz. 18:00 Msza, po Mszy modlitwa za rodziny przed Najświętszym Sakramentem, po modlitwie spotkanie w salce na górze przy kościele.
Parafia Św. Stanisława Biskupa i Męczennika >>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Spotkanie rozpoczęliśmy od uczestnictwa we Mszy. Następnie udaliśmy się do sali w siedzibie  Civitas Christiana.

W spotkaniu, do którego przyłączyły się dziś dwie nowe osoby, uczestniczyli: ks. Grzegorz, Kasia, Bronia, Barbara, Sabina, Ania, Małgosia, Andrzej, Sylwia, Agnieszka, Małgorzata, Marcin, Ewa.

Kontynuowaliśmy temat z poprzednich spotkań, opracowany na podstawie konferencji o Józefa Augustyna pt.  „Ból krzywdy, radość przebaczania”:

 Czuwać nad palcem wskazującym. „Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym – mówi laureat nagrody Nobla, wielki rosyjski poeta, Josif Brodski – ponieważ tak  lubi wytykać winy. (…) Niezależnie od nędzy swojego położenia proszę nie winić niczego ani nikogo – historii, zwierzchników, rodziców, fazy księżyca, dzieciństwa, itp. Repertuar jest tyleż obszerny, co nudny, już więc jego obszerność i nuda powinny dostatecznie odstręczyć rozumną istotę od czerpania z  tego repertuaru. Z chwilą, gdy obarczamy coś lub kogoś winą, podważamy własną determinację do zmian  i wchodzimy w status ofiary. (…) W końcu status ofiary ma swoje uroki. Zjednuje współczucie, zaskarbia podziw całych narodów, kontynentów, jak również pojedynczego człowieka”.

Proces uzdrowienia wewnętrznego rozpoczyna się w momencie, kiedy świadomie i dobrowolnie rezygnujemy:

  • ze statusu ofiary,
  • z użalania się nad sobą,
  • i z wiecznego płakania nad własnym nieszczęściem.

Wytykanie ludziom ich winy jest znakiem, że nie przyjęliśmy jeszcze pełnej odpowiedzialności za nasze życie. Jeżeli ktoś z nas jest nieszczęśliwy, to przede wszystkim nie dlatego, iż został skrzywdzony, ale dlatego, iż nie chciał wziąć pełnej odpowiedzialności za takie życie – takie, jakie ono jest w danej chwili, niezależnie od zranień, krzywd i ciężkich warunków, w jakich żyliśmy i żyjemy.

W procesie uzdrowienia wewnętrznego to przede wszystkim Pan Bóg ma być Tym, na kogo osoba zraniona „przenosi” całe swoje cierpienie i od kogo oczekuje uzdrowienia i wyzwolenia. Takie właśnie stawanie przed Stwórcą, ostatecznym źródłem życia, prowadzi zranionego do uzdrowienia wewnętrznego. Tylko sam Pan Bóg może „przekonać” osobę zranioną, iż jej życie ma sens także wówczas, gdy czuje się ona skrzywdzona, ograniczona i pełna słabości.

Modlitwa jest istotnym miejscem, w którym dokonuje się prawdziwe uzdrowienie wewnętrzne. Cóż bowiem człowiek skrzywdzony może zrobić ze swoimi bolesnymi emocjami: żalem, poczuciem krzywdy, odczuciem gniewu, urazy, niepewnością siebie, zagubieniem, bezradnością i wszystkimi innymi negatywnymi przeżyciami, które go dręczą? Komu może je powierzyć? Kto gotów jest przyjąć cały bagaż jego trudnych doświadczeń

Słowo Boże, którego człowiek słucha z otwartością, odpowiada mu na wszystkie najtrudniejsze pytania życiowe. Ono doprowadza osobę zranioną do najgłębszego źródła uzdrowienia wewnętrznego  – do ojcowskiej miłości Boga, która objawiła się w Jezusie Chrystusie.

Szczególnie owocne może być rozważanie:

  • nauczania Jezusa o przebaczeniu i pojednaniu
  • rozważanie cudów uzdrowienia
  • rozważanie męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, poprzez które zbawia On wszystkich – krzywdzących i skrzywdzonych. Utożsamienie się z Jezusem skrzywdzonym, oskarżonym, wyśmianym, poniżonym, niesprawiedliwie skazanym na śmierć, wiszącym na krzyżu – może stać się dla osoby, która bardzo cierpi z powodu swojego skrzywdzenia, źródłem umocnienia i pociechy.

Wielu nie wchodzi w proces uleczenia wewnętrznego właśnie dlatego, iż nie chce zdecydować się na wewnętrzne ukorzenie się przed Bogiem, przed sobą i przed bliźnimi. Nie chce poczuć się biednymi, potrzebującymi miłosierdzia Boga. Ludzie ci odbierają miłosierdzie ludzi i Boga jako zagrożenie własnego poczucia godności i potwierdzenie własnej słabości.

Na modlitwie skrzywdzony „wylewa swoją duszę” przed Bogiem. Nie obawia się opowiedzieć Bogu o wszystkim, co się w niej dzieje. Przedstawienie stanu swojej duszy powinno jednak łączyć się z szukaniem obecności Boga i z prośbą o Jego łaskę.  Przejście z opowiadania” Panu Bogu o swoich cierpieniach i udrękach, o doznanych krzywdach i zranieniach, do  wielkiego błagania o nieskończone miłosierdzie Boga, do dziecięcego otwarcia się na Jego łaskę.

Osoba skrzywdzona winna więc z jednej strony podjąć wielką pracę, trud i walkę wewnętrzną, aby przekroczyć stan skrzywdzenia, z drugiej zaś powinna liczyć na łaskę Boga.

Wzorem modlitwy w sytuacji skrzywdzenia jest psalm 22 W psalmie tym przeplata się przedstawianie bolesnego stanu własnej duszy ze świadomością obecności i działania Jahwe. Psalmista w bezpośredniej rozmowie z Bogiem przechodzi od opowiadania o stanie swojej duszy do dziękczynienia za Jego obecność i działanie zarówno w całej historii Izraela, jak też w jego osobistym życiu. Rozważanie zaś o działaniu Jahwe zmienia się w pokorne błaganie o miłosierdzie. Autor psalmu 22 kończy swoją modlitwę, wielbiąc Boga. Krzywda, jakiej doświadcza, staje się dla niego miejscem objawienia chwały Boga i bolesną okazją do wezwania całego potomstwa Izraela do zaufania Jahwe.

Ten etap uzdrowienia wewnętrznego jest prawdziwym darem Boga, jest łaską. Tylko łaska bowiem może przemienić poczucie bezradności i niemocy w pokorną prośbę o miłosierdzie Można powiedzieć za psalmistą: „Pan To uczynił”, pamiętając jednocześnie, że Pan Bóg za nas nic nie uczyni, ale dla nas uczyni wszystko.

Doświadczenie upokorzenia wewnętrznego pozwala zranionemu popatrzeć w nowym świetle na własną sytuację i sytuację osób, które go zraniły. Zaczyna on rozumieć, że jego gniew, złość jest reakcją „starego człowieka”, który odpłaca złem za zło, nienawiścią za nienawiść, krzywdą za krzywdę. Teraz dopiero widzi, że poddając się takim uczuciom, pomnaża jedynie zło w sobie i wokół siebie. Dostrzega też, iż bezradność i niemoc, których doświadcza, były także udziałem jego krzywdzicieli. Uzdrowienie wewnętrzne pozwala wejrzeć w serce, nie tylko w swoje własne, ale także w serce krzywdziciela.

Poprzez uzdrowienie wewnętrzne osoba zraniona może pełniej korzystać z nieskończonego miłosierdzia Bożego. Właśnie to wejście w doświadczenie miłosierdzia Boga czyni jej serce hojnym i szlachetnym. W kontakcie z miłosierdziem Ojca niebieskiego rodzi się potrzeba przebaczenia. Przebaczenie przychodzi spontanicznie. Pod wpływem przyjętego miłosierdzia człowiek odkrywa, że przebaczenie jest jedyną drogą do rozwiązania „całego problemu”.

Po wysłuchaniu przedstawionego tematu podjęliśmy próbę odpowiedzi na pytania:

co przeszkadza mi w uzdrowieniu:

  • palec wskazujący: kogo i za co czynię winnym? Dlaczego? Czy nie przerzucam odpowiedzialności za moje nieszczęście na bliźniego?
  • czy nie przyjmuję statusu ofiary? Jakie mam z tego korzyści (szukam współczucia, podziwu, wygody itp.)
  • ukorzenie się przed Bogiem czy potrafię przyznać się do własnej słabości, czy  nie chcę poczuć się biednym, potrzebującym miłosierdzia Boga, czy odbieram miłosierdzie ludzi i Boga jako zagrożenie własnego poczucia godności i potwierdzenie własnej słabości.

UWAGA! Planujemy kolejne ogniskowe rekolekcje w Miasteczku Krwi Chrystusa w Rawie Mazowieckiej, tradycyjnie po dniu Bożego Ciała, czyli 16-17 czerwca. Rezerwujcie, proszę czas na te dni, żebyśmy mogli przeżyć je razem w modlitwie.

Zapraszam na kolejne spotkanie i modlitwę za rodziny  01 czerwca.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika