Parafia

Ognisko funkcjonuje przy parafii św. Stanisława B.M. Duszpasterzem wspólnoty jest Ks. Grzegorz Gołąb. Zapraszamy na spotkania:
w trzeci poniedziałek miesiąca, o godz. 18:00 Msza, o godz. 19:00 spotkanie w siedzibie Civitas Christiana, ul Reymonta 9 (naprzeciwko Galerii Dekada) oraz w pierwszy czwartek miesiąca, o godz. 18:00 Msza, po Mszy modlitwa za rodziny przed Najświętszym Sakramentem, po modlitwie spotkanie w salce na górze przy kościele.
Parafia Św. Stanisława Biskupa i Męczennika >>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Kronika

Na początku grudnia odbyły się czwarte w tym roku szkolnym warsztaty biblijne w oparciu o materiały przygotowane przez Mirka Ruckiego. Temat warsztatów, który analizowaliśmy, brzmiał: Przemiana w Jezusa: ”wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył” Kol 3, 10. W spotkaniu wzięło udział 9 osób, oprócz tego wspierał nas swoją obecnością i nieocenioną wiedzą nasz opiekun duchowy, ksiądz Grzegorz.

Celem spotkania było uświadomienie uczestnikom, że:

– Bóg stworzył nas z miłości i dla miłości, obdarzając nas swoimi cechami i zdolnością budowania relacji międzyosobowych

– na skutek decyzji naszych przodków doświadczamy i dobra, i zła, a obraz Boga w nas został zniekształcony przez grzech

– żaden człowiek nie jest idealny, ale może być przykładem zarówno do naśladowania, jak i do wystrzegania się błędów

– obraz Boga w nas może odbudować tylko Bóg

Jezus jako w pełni Bóg i w pełni człowiek nie tylko jest dobrym wzorem do naśladowania, ale ma moc odbudować w nas obraz i podobieństwo Boga

Kolejne spotkanie warsztatowe odbędą się 6 stycznia w nowym 2020 roku. Do zobaczenia!

W czwartek 7-go listopada odbyło się nasze  kolejne spotkanie. Po Mszy razem ze wspólnotą parafialną modliliśmy się za rodziny, a następnie przeszliśmy do salki, gdzie dzieliliśmy się bieżącymi wydarzeniami z naszego życia.

Zapraszam na kolejne spotkanie , które odbędzie się 18-go listopada.

W naszym kolejnym  poniedziałkowym spotkaniu uczestniczyło 15 osób –w tym dołączyły  do  naszego grona  dwie  nowe osoby.

Po Mszy przeszliśmy do sali, gdzie  rozważaliśmy słowo Boże wg Ewangelii Św. Łukasza (Łk 12 13-21) „Gromadzić skarby przed Bogiem”.  Czas minął nam na dzieleniu się  refleksjami  nad przeczytanym słowem.

Bardzo miłą niespodziankę przygotował nam Jarek, który z racji  N-tej?? rocznicy urodzin poczęstował nas smakowitym tortem.

Na koniec spotkania, po wspólnej modlitwie o odrodzenie małżeństwa,  ks. Grzegorz udzielił nam błogosławieństwa. Rozstaliśmy się po przekazaniu sobie wzajemnie intencji modlitewnych na kolejny miesiąc.

Serdecznie zapraszam na nasze najbliższe  spotkanie w czwartek  7 listopada; po Mszy i po modlitwie  za rodziny   spotkamy się  w salce przy kościele. Natomiast uczestnicy warsztatów RWS spotkają się już  w poniedziałek 4-go listopada.

 

W pierwszy czwartek października członkowie naszego skierniewickiego ogniska SYCHAR modlili się wraz z grupą Betania o miłość, pokój i jedność w rodzinach w kościele św. Stanisława. Po modlitwie przeszliśmy do salki na górze, gdzie przy ciepłej herbacie rozmawialiśmy o naszych aktualnych radościach i zmartwieniach. Była nas tylko trójka, ale  przecież  „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię Moje, tam Jestem pośród nich” (Mt 18,20). Poza tym na modlitwę i spotkanie  przyjechała dawno niewidziana Ania :).

W najbliższym czasie – 7 października – czekają nas warsztaty biblijne. Jest to także ostateczny termin zapisów na warsztaty, jeżeli ktoś jeszcze chciałby wziąć w nich udział. Zapraszamy, bo naprawdę warto!

W trzeci poniedziałek września nasze skierniewickie ognisko Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR obchodziło siódme urodziny. Po Mszy Świętej w Kościele Św. Stanisława, odprawianej w intencji członków wspólnoty i ich rodzin,  zgromadziliśmy się w Civitas Christiana w liczbie 12 osób, towarzyszył nam także nasz opiekun duchowy, ksiądz Grzegorz.

|Podczas spotkania każdy z nas miał okazję opowiedzieć o tym, co daje mu nasza wspólnota – było dużo radości, były i łzy wzruszenia. Jedno jest pewne – to wielki skarb, dany nam – jesteśmy o tym przekonani – przez samego Jezusa Chrystusa.

Pięknie o wspólnocie powiedział kilka słów nasz opiekun duchowy, oto kilka jego myśli:

  • moc Ducha Świętego pełniej objawia się, gdy wspólnie gromadzimy się w imię Boże, On rozpala w nas światło i ciepło
  • wspólnota powinna pociągać jako miejsce, gdzie jest wiele światła i ciepła, które każdy z jej członków wnosi
  • we wspólnocie ważna jest  nawet sama obecność, wystarczy tylko być ze sobą, niekoniecznie realizować jakieś zadania

Kilka lat temu sześć osób z naszego ogniska miało okazję uczestniczyć w audycjach  dla radia Victoria i mówić o wspólnocie Sychar. Dzięki Ewie mogliśmy jeszcze raz posłuchać  jednego  z takich nagrań – z księdzem Grzegorzem i Andrzejem w roli głównej.

Po dzieleniu się sobą przyszedł czas na dzielenie się tortem :P, który upiekła dla nas własnoręcznie Kamila. Był przepyszny, dziękujemy! Popijając herbatę i zajadając go, spędziliśmy resztę spotkania na rozmowach, wspomnieniach, oglądając kronikę naszej wspólnoty. Duch Święty był z nami :D!

P.S. Przypominamy o zbliżających się rekolekcjach naszej wspólnoty, które odbędą się w Żdżarach w dniach 27 – 28 września. Zapraszamy do uczestnictwa.

To już tradycja, że członkowie wspólnoty WTM SYCHAR  modlą  się wraz z grupą Betania w intencji rodzin w kościele św. Stanisława. Tak było i teraz, w pierwszy czwartek września. Potem zebraliśmy się jeszcze w salce na górze w liczbie pięciu osób. Rozmawialiśmy o naszych wakacjach, dzieliliśmy się jak zawsze wydarzeniami naszego życia, tymi trudnymi, i tymi radosnymi. Wspólnota bardzo ubogaca, uczy dawania i brania, mówienia i słuchania, to wielki dar!

Kolejne spotkanie naszego ogniska przypada 16 września, zapraszamy!

W sierpniu, choć to wakacyjny czas, na naszym sycharkowym spotkaniu  zgromadziło się 12 osób, w tym trzy z nich pojawiły się po raz pierwszy. Spotkanie poprowadziła Agnieszka, zastępując naszą Ewę odpoczywającą na zasłużonym urlopie :).

Ze względu na obecność nowych osób spotkanie rozpoczęliśmy od wzajemnego zapoznania,  przedstawienia sobie swoich aktualnych sytuacji.

Potem Agnieszka przedstawiła nam przygotowany przez siebie temat – „Przebaczenie jako proces naturalny” , tekst Stephanie Thornton i Jima McManusa CSsR.

Autorzy wymieniają 7 etapów przebaczenia:

  • zaprzeczenie
  •  obwinianie samego siebie
  • użalanie się nad sobą
  • oburzenie
  • przetrwanie
  • reintegracja
  • przebaczenie

Po zaprezentowaniu tematu była jeszcze chwila na podzielenie się swoimi refleksjami na temat usłyszanych treści.

Przypominamy o nadchodzących rekolekcjach naszego ogniska, które odbędą się w Żdżarach w dniach 27 – 28 września i będą połączone z dziękczynieniem za 7 lat istnienia naszej wspólnoty. Niech nikogo nie zabraknie!

Od nowego roku szkolnego rusza także druga edycja warsztatów biblijnych, na które serdecznie zapraszamy. Pierwsze spotkanie już 2 września, więc prosimy o jak najszybsze zgłaszanie chęci uczestnictwa. Do zobaczenia!

 

Piątego sierpnia 2019 roku odbyło się nasze ostatnie spotkanie  w ramach pierwszej edycji warsztatów biblijnych. Uczestniczyło w nim 7 osób. Na szczęście dotarł do nas Mirek, który poprowadził warsztaty, a ich głównym tematem było: „Będziecie świadkami moimi aż po krańce ziemi” (Dz 1,8). Analizowaliśmy  fragment z 2 Krl 5, 1 – 19, opisujący historię uzdrowienia z trądu Aramejczyka Naamana, co było wstępem do zastanowienia, czym jest świadczenie o Jezusie, a także czego potrzebujemy, by świadczyć, i by nasze świadectwo było wiarygodne.

Od września rusza kolejna edycja warsztatów. Będą się one odbywały tak jak dotychczas, w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca. Zapraszamy serdecznie do uczestnictwa, szczególnie jeżeli zależy nam na pogłębianiu relacji z Bogiem. WAŻNE! Na warsztaty mogą się zapisać osoby, które nie uczestniczyły w pierwszej edycji, poniżej warunki, jakie powinny zostać spełnione:

Warunki uczestnictwa w Studium (poziom 1: ugruntowanie):
– pragnienie trwania w wierności Bogu i współmałżonkowi pomimo niewierności drugiej strony (choć przynależność do RWS nie jest wymagana);
– pragnienie umacniania się w Chrystusie i Jego słowie;
– gotowość systematycznego uczęszczania na wszystkie spotkania  i wykonywania zadań domowych oraz rzetelne zapoznanie się z tematem spotkania, na którym się nie było.

Spotkania odbywają się w zamkniętej grupie. Termin pierwszych warsztatów przypada 2 września. Prosimy chętnych o zapisywanie się drogą mailową lub telefonicznie u Asi.  Z Panem Bogiem!

Pierwszego sierpnia Anno Domini 2019 nasza wspólnota spotkała się na modlitwie za rodziny, którą w każdy pierwszy czwartek miesiąca prowadzi w naszym kościele św. Stanisława grupa BETANIA.
Mimo czasu wakacji „uzbierało się” nas aż dziewięcioro. Po modlitwie zebraliśmy się wspólnie w domu jednej z obecnych, gdzie przy herbacie i cieście dzieliliśmy się swoimi aktualnymi radościami i smutkami. Wspólnota to wielki dar!

Nasze najbliższe spotkanie wspólnotowe przypada 19 sierpnia, serdecznie zapraszamy!

W dniu 17 czerwca miało miejsce kolejne nasze ogniskowe spotkanie, na którym zjawiło się 9 osób oraz nasz opiekun duchowy ksiądz Grzegorz.

Po ogłoszeniach i sprawozdaniu z ostatnich wydarzeń, w których uczestniczyli członkowie naszej wspólnoty, Ewa odczytała nam fragment książki „Serce. Błogosławieństwo i przekleństwo”. Jest to I część wywiadu Alicji Zagrodzkiej z księdzem Z. Wądrzykiem, prowadzącym ostatnie ogólnopolskie rekolekcje dla członków WTM SYCHAR . Temat spotkania miał być zupełnie inny, ale Pan Bóg  miał widać inne plany :). Na podstawie usłyszanych treści dzieliliśmy się ze sobą doświadczeniem błogosławieństwa i przekleństwa w naszym życiu.

W pierwszy poniedziałek czerwca odbyły się okrągłe, bo dziesiąte już warsztaty biblijne dla członków naszego ogniska oraz ich sympatyków. Uczestniczyło w nich tym razem osiem osób. Analizowaliśmy temat „Trwanie w Eucharystii: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” w oparciu o fragment Łk 22, 7 – 20. Jak zawsze, dzięki przygotowanym przez Mirka pytaniom mogliśmy po raz kolejny uzmysłowić sobie, jak wielkim darem jest ofiara Eucharystyczna i jak ważne jest trwanie w łasce uświęcającej i w Eucharystii, bo tylko wtedy jesteśmy zdolni przynosić dobre owoce.

Kolejne spotkanie warsztatowe przypada 1 lipca. Do zobaczenia!

W czwartek 6-go czerwca uczestniczyliśmy razem ze wspólnota parafialną w kolejnym spotkaniu modlitewnym, w którym polecaliśmy bożej opiece  nasze rodziny. Po modlitwie przeszliśmy do salki na rozmowy.

Najbliższe spotkanie naszego Ogniska przypada na dzień 17 czerwca. Serdecznie zapraszam.

Uwaga, są jeszcze wolne miejsca na turnusach wakacyjnych:

– Ślemień: 27 lipiec – 4 sierpień br. – szczegóły (w tym ceny) na stronie: https://kryzys.org/viewtopic.php?f=73&t=2181
– Jastarnia (I turnus) 13-20 lipca br.: https://kryzys.org/viewtopic.php?f=73&t=2289 .

 

W sam Dzień Dziecka delegacja skierniewickiego ogniska WTM SYCHAR w liczbie 6 osób pojechała do Niepokalanowa, aby wziąć  udział w spotkaniu „Oddaj się Maryi” i  zawierzyć siebie i naszą wspólnotę  Niepokalanemu Sercu naszej Najświętszej Matki. Spotkania takie odbywają się w każdą pierwszą sobotę miesiąca już od ponad dwóch lat.

Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 9:30  konferencją przygotowującą do zawierzenia Maryi połączoną ze świadectwami, natomiast o 11:00 w bazylice mogliśmy uczestniczyć we  Mszy św., podczas której   oddaliśmy  siebie i wszelkie swoje sprawy Matce Bożej.

Na koniec modliliśmy się jeszcze w Kaplicy Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu – jednym z dwunastu Światowych Centrów Modlitwy o Pokój.

Po powrocie z Niepokalanowa zostaliśmy wspaniale ugoszczeni przez jednego z naszych Sycharków, który zaprosił wszystkich na grilla na swojej działce. Maryja pobłogosławiła nam piękną pogodą i dobrymi nastrojami. Mogliśmy cieszyć oczy pięknymi widokami,  uszy cudnym świergotem ptaków, a kubki smakowe  smacznym jedzonkiem :). W dodatku dotarło do nas jeszcze dwoje naszych Sycharków. Pan Bóg zawsze daje w nadmiarze!

Najbliższe spotkanie naszego ogniska odbędzie się 6 czerwca, w I czwartek miesiąca, a wcześniej  – 3 czerwca warsztaty biblijne. Do zobaczenia!

 

 

 

 

 

 

W poniedziałek 20-go maja odbyło się kolejne spotkanie naszego Ogniska. Spotkanie rozpoczęliśmy  uczestnictwem we Mszy, a kontynuowaliśmy je, jak zwykle, w salce Civitas Christiana. W spotkaniu uczestniczyli: Agnieszka, Jacek, Paulina, Beata, Sylwia, Dorota, Andrzej, Ewa. Temat spotkania bardzo ciekawie i z zaangażowaniem, wplatając  własne przemyślenia,  przedstawiła nam Agnieszka.

Od wielu miesięcy kolejne tematy czerpiemy z książki  „10 kroków ku bliskości” o. Wojciecha Jędrzejewskiego. Tak było i tym razem, Agnieszka omówiła rozdział „Zobowiązanie się do podjęcia odpowiedzialności”.

Odpowiedzialność wiąże się z decyzją, zobowiązaniem,  niezależnie od pojawiających się w nas uczuć, które stale się zmieniają. Zobowiązanie się do walki, wysiłku i trudu w celu tworzenia bliskości w relacjach i jej pielęgnowania, zbliża i daje poczucie bezpieczeństwa.

Szczególnie ważne jest zobowiązanie wyrażone publicznie przed Bogiem i ludźmi, tak jak to ma miejsce już w momencie zaręczyn. I właśnie  ten  ważny epizod z naszego życia wydobywaliśmy z pamięci; dla niektórych z nas były to żywe wspomnienia, inni z wysiłkiem wracali do tamtych chwil. Zadawaliśmy sobie pytanie: czy i na ile nasze decyzje były wówczas odpowiedzialne? Czy zdawaliśmy sobie sprawę z konsekwencji naszych decyzji?

Na pewno  dowiedzieliśmy się czegoś ważnego  o sobie podczas tego spotkania  i to był dodatkowy krok ku wzajemnej bliskości w naszej grupie.

Kolejne spotkanie, to warsztaty RWS w poniedziałek 3-go czerwca, a potem czwartkowe spotkanie  6-go czerwca połączone z modlitwą za rodziny. Już dziś serdecznie zapraszam.

W poniedziałek 6 maja odbyły się nasze kolejne, dziewiąte z kolei warsztaty biblijne. Uczestniczyło w nich ogółem 10 osób.

Majowe spotkanie było poświęcone modlitwie, temat ten zgłębialiśmy w oparciu o fragment Mt 6, 5 – 15.  Pytania przygotowane przez Mirka pobudziły nas do myślenia, chyba każdy z obecnych zabrał głos, nie zabrakło przykładów z własnego życia, osobistych świadectw. Mogliśmy zastanowić się nad tym, jak mamy się modlić i po raz kolejny przekonać się, jak bardzo Bóg nas kocha.

Kolejne warsztaty przypadają 3 czerwca. Do zobaczenia!

W pierwszy czwartek maja po Mszy Świętej i wspólnej modlitwie z grupą Betania jak zawsze odbyło się spotkanie skierniewickiego ogniska WTM SYCHAR.  W salce na górze zawitali: Paulina, Małgosia, Asia i Jacek, a także  nowi goście: Aniela i Renata. Zaczęliśmy od wzajemnego zapoznania się ze sobą, a potem Jacek podzielił się z nami swoimi wrażeniami ze świeżo przebytych rekolekcji w Porszewicach. W nawiązaniu do jego słów, popijając ciepłą herbatę rozmawialiśmy o życiu, naszych sytuacjach, radościach i smutkach. Każde takie spotkanie jest bardzo ubogacające!

W najbliższym czasie –  6 maja odbędzie się dziewiąte spotkanie dla osób uczestniczących w warsztatach  biblijnych. Nasze kolejne wspólnotowe spotkanie przypada w tym miesiącu 20 maja. Już teraz serdecznie zapraszamy!

W trzeci  – Wielki Poniedziałek kwietnia, nasza wspólnota spotkała się świątecznie w oczekiwaniu na Zmartwychwstanie Pańskie. Kto mógł, przyniósł ze sobą coś dla ciała, przy czym na stole dominowały, jak przystało na tradycję, jaja w różnych postaciach ;).  Tym razem w Civitas Christiana spotkaliśmy się w następującym składzie: 3 Agnieszki, Kamila, Bronia, Grażyna, Małgosia, Andrzej, Jacek, Sylwia, Beata, Paulina, Ewa, Dorota, Asia. Przyłączył się także do nas ksiądz Grzegorz.

Spotkanie jak zawsze rozpoczęliśmy od modlitwy, podczas której każdy z nas indywidualnie mógł wypowiedzieć głośno swoje modlitewne prośby. Ksiądz Grzegorz jak zawsze złożył nam wyjątkowe życzenia, takie, jak tylko on  potrafi – abyśmy doświadczyli, że Bóg nas chroni, ocala każdego dnia. Wykazał nam także, że każdy chrześcijanin ma w sobie coś z Marii, Marty i Łazarza – biblijnego rodzeństwa z Betanii, przyjaźniącego się z Jezusem. Przyjaciel Jezusa to ten, który wypełnia swoje życie na słuchaniu Słowa Bożego ( jak Maria), posłudze (jak Marta) i przechodzeniu z grzechu i śmierci w zmartwychwstanie ( jak Łazarz).

Ewa zdała relację z uczestnictwa przedstawicieli  naszego ogniska w tegorocznym Sympozjum „Dar Życia” oraz z wyjazdu delegacji naszych Sycharków do  Łęczycy, gdzie Ewa dawała świadectwo i rozprowadzała wraz z Bronią i Dorotką  wspólnotowe materiały. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w te przedsięwzięcia!

Potem, siedząc razem przy stole, dzieliliśmy się ze sobą swoimi planami na Święta Zmartwychwstania Pańskiego, w jaki sposób i z kim chcemy je spędzić w tym roku.

Zapraszamy na nasze kolejne spotkanie 2 maja, połączone z modlitwą za rodziny prowadzoną przez grupę Betania.

 

 

 

Nasze ósme już warsztaty biblijne odbyły się 1 kwietnia, jak zawsze w pierwszy poniedziałek miesiąca. Tym razem Mirek zaproponował nam temat „Wszelkie Pismo od Boga natchnione (jest) i pożyteczne do…”. Analizowaliśmy fragment z Ewangelii Św. Marka 4, 3 – 20, w następującym składzie: Paulina, Marta, Bronia, Dorota, Kamila, 3 Agnieszki, Grażyna, Sylwia, Ewa, Andrzej i Asia.

Fragment dotyczył przypowieści o siewcy, który wyszedł siać ziarno, czyli Słowo Boże. Przygotowane przez Mirka pytania do zaproponowanego tematu mocno nas uaktywniły, w zasadzie każdy z obecnych zabrał głos, miał jakieś przemyślenia, którymi podzielił się z pozostałymi uczestnikami warsztatów. Najważniejsze było jednak uświadomienie sobie po raz kolejny, jak ważne dla naszego wzrostu i pogłębiania relacji z Bogiem jest regularne czytanie Jego Słowa.  W podsumowaniu warsztatów Mirek zaakcentował, że :

  • Bóg ma coś do powiedzenia i mówi to przez słowa Pisma Świętego
  •  to, co Bóg ma do powiedzenia, ma moc przemieniania nas według Jego woli,
  •   nasza praca nad sobą może nas uzdolnić do przyjmowania Słowa Bożego, zaś brak pracy prowadzi do marnotrawienia „nasienia bożego”
  •  regularne czytanie Pisma Świętego umożliwia Bogu nauczanie, przekonywanie, poprawianie i wychowywanie nas w dyscyplinie
  •  bez czytania i przejmowania się Pismem Św. nie jesteśmy w stanie przynosić owoców Bożych w naszym życiu
  • Zapraszając Jezusa do mojego życia i regularnie czytając Pismo Święte pozwalam Bogu na wprowadzenie Jego ładu w moim umyśle i uporządkowanie mojego życia według  Jego woli, dzięki czemu ma szansę aktywnie włączyć się w realizację Bożego planu zbawienia mnie i mojej rodziny

Kolejne warsztaty 6 maja. Do zobaczenia!

Odpowiadając na zaproszenie ks. proboszcza Parafii św. Andrzeja Apostoła w Łęczycy mieliśmy okazję reprezentować naszą wspólnotę podczas rekolekcji w tamtejszej parafii.  Zaproszenie było efektem naszego  ubiegłorocznego uczestnictwa w spotkaniu diecezjalnej rady duszpasterstwa Rodzin i wyrazem troski ks. proboszcza o małżeństwa i rodziny.

Prezentacja wspólnoty była dla nas  okazją do podkreślenia jak ważne jest trwanie w wierności małżeńskiej i walka o sakramentalne małżeństwo bez względu na beznadziejne nawet, patrząc po ludzku, okoliczności.

Bardzo dziękuję Broni i Dorotce, razem z którymi uczestniczyłyśmy w tym ewangelizacyjnym dziele, a całej naszej wspólnocie i księdzu Grzegorzowi za modlitewne wsparcie.

W sobotę 6 kwietnia uczestniczyliśmy  po raz kolejny  w dorocznym  Sympozjum „Dar życia”.

Sympozjum  rozpoczęło  się „Jutrznią za Nienarodzonych” do muzyki Pawła Bębenka – było to zaproszenie do wysłuchania kompozycji i jednoczesnego włączenia się w  modlitwę.

Na bardzo bogaty w treści program złożyły się prelekcje psychologów dotyczące m.in. budowania relacji z dziećmi, zachęta do duchowej adopcji dziecka poczętego, wzruszające świadectwa, dające obraz tego, jakim darem i cudem jest każde życie.

Jak co roku nasza wspólnota dyżurowała podczas przerwy przy stoisku Sycharu, rozprowadzając materiały informacyjne. Zostaliśmy też zaproszeni do krótkiego przedstawienia naszej wspólnoty w Radio Victoria.

Bardzo dziękuję Sylwii, Dorocie, Kamili, Agnieszce za zaangażowanie i włączenie się w nasze ewangelizacyjne dzieło,  za wspólne przeżywanie tych swoistych „rekolekcji”.

W czwartkowy wieczór odbyło się kolejne spotkanie.  Po Mszy, razem  ze wspólnota parafialną, modliliśmy się    za rodziny, następnie przeszliśmy  do salki, gdzie dzieliliśmy się refleksjami  i przeżyciami z ostatnich dni.

Już dziś zapraszam serdecznie na najbliższe  spotkanie, które odbędzie się 15-go kwietnia.  Będzie to spotkanie świąteczne.

Nasze kolejne ogniskowe spotkanie odbyło się 18 marca. Po Mszy Świętej w siedzibie Civitas Christiana zgromadzili się: Grażynka, Bronia, Agnieszka, Paulina, Ewa, Dorota, Asia, Małgosia, Kamila, Agnieszka, Jacek, Andrzej. Dołączył także do nas nasz opiekun duchowy ksiądz Grzegorz.

W ostatnim czasie świętowaliśmy imieniny naszych dwóch księży z parafii Św. Stanisława – księdza Grzegorza i księdza Józefa. Ewa podziękowała wszystkim osobom, które uczestniczyły w imieninowych Mszach Świętych i wystąpiły w delegacji wręczających kapłanom prezenty od naszego ogniska. Niech Pan błogosławi naszym solenizantom!

Na początku kwietnia kilka osób z naszej wspólnoty pojedzie do Łęczycy, aby dać świadectwo i opowiedzieć o Sycharze – na pewno wybierają się tam Ewa, Bronia i Dorotka. Mile widziane dodatkowe osoby.

Agnieszka przedstawiła obecnym plan Sympozjum „Dar Życia”, które w tym roku odbędzie się 6 kwietnia. Serdecznie zachęcamy do udziału w tym wydarzeniu.

Na marcowe spotkanie mieliśmy przygotować dodające nam otuchy cytaty z Biblii. Każdy z obecnych przedstawił swoje ulubione fragmenty Pisma Świętego wraz z uzasadnieniem, dlaczego wybrał właśnie takie.

W kolejnym punkcie spotkania Agnieszka przedstawiła nam ósmy krok do bliskości „Uświadomienie sobie swojej tożsamości”.

Maryja w momencie zwiastowania odpowiedziała aniołowi „Oto ja, służebnica Pańska…”. My również powinniśmy być świadomi tego, kim jesteśmy – zostaliśmy stworzeni przez Boga – nie dla siebie, ale dla Niego. Być człowiekiem, to służyć,być stworzonym dla kogoś, to odkrywać radość w byciu dla drugiego, to być bezinteresownym darem dla innych. Mamy godność dziecka Bożego, nasze życie uczynione jest z hojności Boga.

Na naszą tożsamość składają się doświadczenia, które nas kształtują. Tożsamość to także odrębność, świadomość siebie. Tylko wtedy, gdy jestem świadomy siebie, mogę siebie dać innym.

Nasze kolejne sycharowe spotkanie przypada 15 kwietnia, będzie to jednocześnie spotkanie świąteczne. Zapraszamy!

Kolejny czwartek i kolejne spotkanie, które odbyło się tym razem w żeńskim gronie.  Jak zwykle,  po Mszy i po modlitwie za rodziny przeszłyśmy  do salki, gdzie dzieliłyśmy się refleksjami  i spostrzeżeniami  w odniesieniu do czytań z  dzisiejszego dnia.

Już dziś zapraszam serdecznie na najbliższe  spotkanie, które odbędzie się 18-go marca.

Nasze siódme już warsztaty biblijne odbyły się w dniu 4 marca, poprowadził je Mirek Rucki we własnej osobie. W warsztatach uczestniczyli: Ewa, Paulina, dwie Asie, trzy Agnieszki, Sylwia, Dorota, Grażyna, Bronia, Andrzej, Marta i Kamila. Omawialiśmy temat „Jezus wywracający stoły”, na podstawie fragmentu J 2, 12-22. Jak zawsze nasz prowadzący przygotował zestaw pytań, aby pomóc nam w zrozumieniu analizowanych treści. Jego celem było uświadomienie nam różnicy między moją pobożnością, a oczekiwaniami Pana Boga, zauważenie, że mój własny sposób porządkowania życia z Bogiem jest jak „handel w Świątyni”, przyjęcie, że Jezusowa wizja  mojego życia jest dla mnie najlepsza.

Bóg przemienia nas na swój obraz, abyśmy czynili dobro, które On dla nas przewidział. Mam czynić te dobre uczynki, do których nas powołał.

Podsumowanie było następujące:

  • Jezus, biorąc na siebie karę za nasze grzech uzdalnia nas do nowego życia w świętości u Boga
  •  odpowiadając miłością na Jego miłość dajemy Mu możliwość przemieniać nas na Jego obraz i podobieństwo
  • musimy zrezygnować z własnych pomysłów i przyjąć to, co Bóg pragnie w nas przemienić
  • przyjmując przemiany, jakich w nas dokonuje Jezus, stajemy się zdolni do pełnienia dobra, które On dla nas zaplanował
  • bez pokory i posłuszeństwa Bogu nie jesteśmy w stanie doświadczyć Jego działania w naszym życiu

Zapraszając Jezusa do mojego życia i pozwalając Mu na wprowadzenie Jego ładu w moim umyśle, mam szansę aktywnie włączyć się w realizację Bożego planu zbawienia mnie i mojej rodziny poprzez czynienie dobra, od wieków zaplanowanego przez Boga.

Kolejne warsztaty przypadają 1 kwietnia, czyli w Prima Aprilis. Do zobaczenia!

 

Szczęść Boże!

W dniu 2 marca odbył się szósty z kolei Diecezjalny Dzień Kobiet pod hasłem „Jestem Kobietą – Lubię to! – Uczennice Miłości”. Jak zawsze delegatki z naszej wspólnoty uczestniczyły w tym wydarzeniu,  rozprowadzając przy okazji nasze Sycharowe materiały. Były to: Ewa, Agnieszka, Paulina, Kamila,  dwie Asie i Agnieszka.

Na uroczystość jako prelegenci zostali zaproszeni   ks. dr Adam Pawlaszczyk, redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, z tematem „Maryja – nauczycielka Miłości” oraz pani Joanna Bątkiewicz – Brożek, autorka książki  pt.”Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo Życie i cuda”.

Ksiądz Adam mówił o tym, że Maryja jako nauczycielka miłości jest jednocześnie mistrzynią miłości, bo uczy jej stojąc pod krzyżem. Przypomniał , że Maryja wszystkie decyzje podejmowała w ciszy. Przytoczył także słowa biskupa Roberta Sarah, że bardzo ważną misją Kościoła jest ofiarowanie światu ciszy.

Pani Joanna z pasją opowiadała o ojcu Ruotolo, którego życie zgłębiała, pisząc o nim książkę. To on pierwszy użył sformułowania „geniusz kobiety”. Był także mistrzem pokory.

Ksiądz Dolindo ciągle odmawiał różaniec – praktycznie na każdej fotografii widać, jak trzyma go w dłoni. Zawsze bronił Kościoła i nigdy nie pozwolił powiedzieć o nim złego słowa, mimo, że tyle wycierpiał z jego powodu. Mówił, że Kościół to Chrystus, dlatego powinniśmy bronić kapłanów, modlić się za nich.

Po wydaniu książki o nim, jak podała pani Joanna, codziennie do jego grobu w Neapolu przybywają setki pielgrzymów z Polski. Za jego przyczyną dzieje się wiele cudów.

O swoim życiu i pasjach opowiadała nam  pani Katarzyna Marcinkowska, prowadząca stronę internetową „uBOGAcONa”. Wysłuchałyśmy także poruszającego świadectwa  jednej z uczestniczek DDK,  która mówiła nam o swojej drodze do Boga, naznaczonej wieloma trudnościami i cierpieniem.

Na zakończenie wysłuchałyśmy koncertu Patrycji Modlińskiej i Roberta Osama, którzy zaśpiewali nam znane polskie i zagraniczne hity i porwali publiczność do śpiewu i tańca :).

Oczywiście nie zabrakło czegoś dla ciała – w przewie można było poczęstować się smaczną zupą kremem z zielonego groszku oraz ciastami i tortem, który w prezencie dla wszystkich obecnych pań  ufundował nasz prezydent Krzysztof Jażdżyk. Każda z pań otrzymała także upominek, w tym jak co roku różę od kutnowskiej Królowej Róż.

Nasze materiały cieszyły się całkiem sporym zainteresowaniem. Chwała Panu !

 

 

Jak zawsze w trzeci poniedziałek miesiąca – 18 lutego – odbyło się spotkanie naszego skierniewickiego ogniska WTM SYCHAR. Po Mszy Świętej w kościele Św. Stanisława w siedzibie Civitas Christiana zgromadzili się: Jacek, Andrzej, Basia, dwie Agnieszki, Dorota, Ewa, Asia, Paulina, Beata, Małgosia, Kamila i Sylwia.

Zbliża się VI Diecezjalny Dzień Kobiet, podczas którego od kilku lat reprezentantki naszej wspólnoty rozprowadzają materiały SYCHARU. W tym roku chęć uczestnictwa w tym wydarzeniu zgłosiły: Basia, Agnieszka, Paulina, Ewa, Asia i Bronia.

Na prośbę Ewy główny temat naszego spotkania opracował i przestawił Jacek – tematem tym był siódmy krok do bliskości – OTUCHA.

Otucha to dawanie nadziei osobie będącej w trudnej sytuacji. Dodać otuchy to wesprzeć kogoś, gdy doświadcza słabości, zatrzymuje się na swojej drodze, ma momenty zawahania. Otucha – to nie muszą być wielkie słowa, czyny, ale np. przytulenie kogoś, jedno słowo, czy po prostu obecność. Możemy też być blisko kogoś poprzez modlitwę, żarliwe wstawianie się za kimś ( modlitwa wstawiennicza ma wielką siłę).

Gdy cierpimy, szatan chce nas jeszcze bardziej przygnębić, przygnieść, dlatego bardzo potrzebujemy wsparcia, obecności innych. Samotność wobec udręki jest straszna. Nie bójmy się więc prosić o pomoc, o dodanie otuchy. Starajmy się  też zauważać innych w potrzebie i udzielać im wsparcia, gdy go potrzebują.

Pamiętajmy także, że to Bóg jest głównym źródłem otuchy. To On nad wszystkim czuwa, obiecuje, że zawsze będzie z nami na naszej drodze. Warto czerpać otuchę z Biblii, z cytatów, przez które Bóg do nas przemawia, ale także z przykładów postaci biblijnych.

Do wystąpienia Jacek przygotował się śpiewająco – i to dosłownie! Przy jego akompaniamencie na gitarze zaśpiewaliśmy piosenkę pod tytułem „Amen jak Maryja”, która doskonale wpisała się w prezentowany przez niego temat.

Po wystąpieniu mówiliśmy sobie, co jest źródłem otuchy w życiu każdego z nas. Przy tej okazji zrodził się pomysł ( w głowie Jacka:)), byśmy na kolejne spotkanie przygotowali cytaty z Biblii, które dodają nam otuchy.

Najbliższe kolejne spotkanie Sycharków odbędzie się 4 marca – będą to warsztaty biblijne ( grupa utworzyła się we wrześniu 2018 i jest już zamknięta). Do zobaczenia!

 

 

Jedenastego lutego odbyły się nasze szóste  warsztaty biblijne. Po Mszy Świętej w Kościele Św. Stanisława  zgromadziliśmy się w Civitas Christiana w liczbie 12 osób : Marta, Bronia, Grażyna, Asia, Agnieszka, Sylwia, Paulina, Agnieszka, Ewa, Andrzej, Kamila i Asia.

Tym razem Mirek (niestety nieobecny) przygotował dla nas do przeanalizowania temat „W Jego ranach jest nasze uzdrowienie”, w oparciu o fragment z Księgi Izajasza – rozdział 53. Zawarte w materiałach pytania były dla nas okazją do zastanowienia  się nad sensem cierpienia w naszym życiu. Po raz kolejny mogliśmy także uświadomić sobie, jak bardzo jesteśmy ukochani przez Boga. On oddał nam Swojego Jednorodzonego Syna, aby za nas umarł, i cierpiał niewinnie za NASZE grzechy.

Wnioski z warsztatów były następujące:

– Pan Jezus biorąc na siebie nasze cierpienie ostatecznie pokonał śmierć, będącą konsekwencją naszych grzechów

– Zmartwychwstanie Jezusa jest niezbitym dowodem na to, że zwycięstwo nad śmiercią jest realne, a nie domniemane

– nasze cierpienie uzdalnia nas do współczucia innym

– nasze cierpienie otwiera nas na działanie Boga

– cierpiąc niewinnie i modląc się za swojego krzywdziciela umożliwiamy Bogu działanie w jego życiu

– jeśli świadomie podejmujemy działania, za które należy się kara, nasze świadectwo przestaje być skutecznym

Trwając w stanie łaski uświęcającej (wystrzegając się zła) i znosząc niezasłużone cierpienie, mam szansę aktywnie włączyć się w realizację Bożego planu zbawienia mnie i mojej rodziny.

Przygotowany temat był niełatwy, ale czy cierpienie jest łatwe? Dziękujemy Mirkowi za materiały i prezentację, a przede wszystkim  za to, że pomaga nam poznawać Boga, pobudza nas do myślenia i analizy swojego życia :).

Kolejne warsztaty planowane są na 4 marca. Do zobaczenia!

 

W pierwszy czwartek lutego  po modlitwie z grupą Betania w salce na górze spotkały się: Ewa, Dorotka, Asia, Małgosia i Asia. Na małą chwilę zajrzał do nas także ksiądz Grzegorz. Spotkanie spędziłyśmy na dzieleniu się swoimi aktualnymi radościami i trudnościami. Ewa zdała nam relację ze spotkania liderów, moderatorów i opiekunów duchowych, na które pojechała z Bronią do Nysy na początku lutego. Piłyśmy herbatę i wodę, nie zabrakło także czegoś słodkiego – Dorotka przyniosła cukierki z okazji niedawno obchodzonych imienin. Chwała Panu za ten czas!

Kolejne nasze spotkanie wspólnotowe przypada 18 lutego, a wcześniej ,11 lutego odbędzie się szósta część warsztatów biblijnych, w których uczestniczy znaczna część naszych Sycharków. Do zobaczenia!

W dniu 7 stycznia odbyły się nasze piąte ogniskowe warsztaty biblijne, które poprowadził Mirek Rucki. W spotkaniu uczestniczyli: Grażyna, Bronia, Agnieszka, Sylwia, Paulina, Dorota, Agnieszka, Asia, Ewa, Agnieszka, Asia, Kamila, Agnieszka, Marta i Andrzej.

Tym razem Mirek przygotował dla nas temat „Przebaczenie” (Mt 6, 14). Analizowaliśmy  fragment z Ewangelii Świętego Łukasza 6, 27 – 38.

627 Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; 28 błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. 29 Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! 30 Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. 31 Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! 32 Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność?* Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. 33 I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. 34 Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. 35 Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. 36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Powściągliwość w sądzeniu*

37 Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. 38 Dawajcie, a będzie wam dane; miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

W podanym fragmencie Jezus wyróżnia osoby, które Go słuchają i daje im trudne polecenia. Jednocześnie uzdalnia słuchaczy  do ich zrealizowania. Jeżeli bowiem oczekuje od nas określonego działania, obdarza nas potrzebnymi do tego łaskami. Od nas zależy natomiast, czy z nich skorzystamy, czy podejmiemy ten trud.

Podczas spotkania Mirek przypomniał  nam, że Chrystus jest wzorem przebaczania. Dzięki Jego ofierze, najwyższej cenie, jaką za nas zapłacił, zawisnąwszy na krzyżu,  Bóg Ojciec może przebaczać nam nasze winy ciągle na nowo, i zapomina je.

W podsumowaniu Mirek wykazał, że:

– Pan Jezus jednakowo pragnie widzieć w swoim królestwie i skrzywdzonego, i krzywdziciela,

– skrzywdzony, jeśli nie zdobędzie się na przebaczenie, blokuje sobie dostęp do Królestwa Bożego,

– przebaczenie oznacza świadomą i dobrowolną decyzję poniesienia kosztów- jeżeli podejmuję ją świadomie i z miłości, to nie jest to naiwność

Przebaczając  i nie pamiętając krzywdy, urzeczywistniam Boże przebaczenie w życiu moim i mojej rodziny.

W przygotowanych przez Mirka materiałach otrzymaliśmy schemat  modlitwy o przebaczenie naszym krzywdzicielom.

Kolejne spotkanie warsztatowe odbędzie się prawdopodobnie w drugi poniedziałek lutego. Do zobaczenia!

 

W pierwszy czwartek stycznia i Nowego 2019 Roku członkowie naszego skierniewickiego  ogniska WTM SYCHAR wzięli  udział  we Mszy Świętej i wspólnej modlitwie za rodziny, prowadzonej przez   grupę Betania w Kościele Św. Stanisława. Po modlitwie w salce na górze spotkali się: Małgosia, Ewa, Agnieszka, Dorota, Asia i Jarek. Przy herbacie i /lub wrzątku (co kto wolał :)) rozmawialiśmy o minionym czasie i o naszej wspólnocie. Było ciepło i przytulnie, a przede wszystkim radośnie.  Po raz kolejny mogliśmy ucieszyć się wzajemną obecnością. Oby takich chwil było jak najwięcej!

Gwoli przypomnienia – w najbliższym czasie  – 7 stycznia – czekają  nas piąte zajęcia warsztatowe  w ramach Studium Biblijnego (grupa uczestnicząca spotyka się od września i  jest już zamknięta) .   A kolejne spotkanie naszej wspólnoty wypada 21 stycznia – będzie ono między innymi podsumowaniem  minionego  2018 roku. Serdecznie zapraszamy!

Kochani!

Jak pamiętacie, w niedzielę dziewiątego grudnia zostaliśmy  zaproszeni przez ks. dziekana Pietrzyka, aby opowiedzieć o  naszej wspólnocie podczas pięciu Mszy Świętych w Parafii Świętego Jakuba w naszych rodzimych Skierniewicach.

Najodważniejsi z naszych członków 🙂 w ramach homilii przybliżali obecnym na Mszy parafianom  istotę działalności wspólnoty WTM SYCHAR – kogo skupia, jaki jest jej charyzmat, jakie formy pomocy i wsparcia oferuje, co nam daje – z podkreśleniem, że w centrum naszego życia chcemy stawiać Jezusa. To  On daje siłę do wytrwania wierności i działa cuda w naszym życiu.

Za amboną stanęły – Ewa, Bronia, Grażyna i Dorota.

Swoim wsparciem służyli także – dyżurując przy roll – upie  i rozdając nasze sycharowe materiały: Sylwia, Grażyna, Ewa, Bronia, Asia, Jacek, Dorota, Paulina, Agnieszka, Asia. Jak widać, osoby „głoszące” służyły także przy rozdawnictwie.

Trzeba podkreślić, że nasz gospodarz, ksiądz Pietrzyk, przyjął nas bardzo gościnnie. Otrzymaliśmy zaproszenie na herbatę na plebanii przed Mszą o godzinie ósmej – „dodatkiem” do herbatki okazał się suto zastawiony stół. Ksiądz dziekan serdecznie zapraszał nas także na obiad.

Z kolei księża odprawiający Msze z naszym udziałem bardzo pozytywnie wypowiadali się na temat naszej wspólnoty. Spotkało nas naprawdę wiele życzliwości.

Dziękujemy wszystkim, którzy mogli się włączyć w to dzieło. Udało nam się rozdać całkiem sporo materiałów, Chwała Panu! Reszta w JEGO rękach 🙂

Uwaga! Już niedługo, 17 grudnia nasze wigilijne spotkanie sycharkowe. Przypominamy, że Małgosia zbiera zgłoszenia co do świątecznego menu. Zapraszamy serdecznie!

 

Nasze grudniowe warsztaty biblijne przepracowywaliśmy (znowu bez  Mirka L) w składzie: Paulina, Ewa, Agnieszka, Jarek, Asia, Agnieszka, Dorota, Andrzej, Kamila, Sylwia, Grażyna, Bronia, Marta, Asia i Agnieszka. Towarzyszył nam także nasz opiekun duchowy, ksiądz Grzegorz.

Głównym tematem grudniowego spotkania były „Interesy z Panem Bogiem”. Rozważaliśmy fragment z Ewangelii wg Św. Mateusza (Mt 18, 19 – 35). Była to przypowieść o nielitościwym dłużniku, który nie potrafił darować współsłudze 100 denarów, mimo, że jemu samemu król darował 10 000 talentów. Ukazanie  grzechu jako zaciągniętego długu niemożliwego do spłacenia oraz zilustrowanie wzajemnych krzywd ludzkich jako wzajemnych zadłużeń ma  nam pomóc w poprawnej ocenie naszych relacji międzyludzkich i relacji z Bogiem.

Z materiałów przygotowanych dla nas przez Mirka wynika, że 10 tysięcy talentów to w przeliczeniu prawie 64 miliardy złotych. Ta kwota powinna nam uzmysłowić, jak wielkie, niewyobrażalne, niemożliwe  do spłacenia  jest nasze zadłużenie u Boga, a jednocześnie, jak wielka jest w Jego  oczach nasza wartość, jak cenni dla Niego jesteśmy. On przecież spłacił nasz dług własną krwią, a każdy upadek natychmiast wybacza – wystarczy, jeżeli Go o to prosimy ze skruchą w sercu.  Boże, bądź uwielbiony za Swoje  Miłosierdzie!

 

Ogromną pomocą była dla nas obecność księdza Grzegorza.  Oto kilka jego wypowiedzi w omawianym temacie:

– chciwość wynika z braku poczucia bezpieczeństwa, którego często szukamy gromadząc przedmioty, zabiegając o pieniądze, rzeczy tego świata.

– nielitościwy dłużnik z przypowieści korzystał z dobroci króla, ale nie zmieniło to jego serca, nie przyjął Bożego przebaczenia  – nie czuł się dzieckiem Bożym.

– przebaczenie uzdrawia serce człowieka

– zamykam się na Miłosierdzie Boże, gdy mówię Mu „nie chcę”

– nie jesteśmy  w stanie spłacić naszego zadłużenia, przyjmujmy więc to, co Bóg chce nam dać

– można roztrwonić więcej, niż nam powierzono, gdy marnujemy własne talenty i zabieramy innym, np. przez zgorszenie drugiego człowieka

– Słowo Boże nas oświeca, i powoli będzie rozjaśniać nasze życie

 

W podsumowaniu przygotowanym przez Mirka znalazły się następujące wnioski:

– Jezus zapłacił własną krwią za całe zło, jakie w życiu wyrządziliśmy innym, chcący czy niechcący

– nasze poczucie krzywdy jest niewspółmiernie mniejsze od cierpienia, jakie należy nam się w ramach sprawiedliwej kary za nasze grzechy

– Bóg oczekuje, że darując nam całkowite zadłużenie i wybawiając nas od wiecznego cierpienia nauczy nas litować się nad naszymi krzywdzicielami i darować nam przewinienia

– od naszej umiejętności przebaczania bezpośrednio zależy możliwość dostąpienia odpuszczenia grzechów

– przebaczając, rezygnujemy z prawa wymierzenia sprawiedliwej kary swojemu winowajcy

– przebaczając, daję Bogu zielone światło do działania w życiu mojego krzywdziciela i do realizacji Jego planu zbawienia mnie i mojej rodziny

 

Kolejne warsztaty wypadają 7 stycznia i tym razem Mirosław obiecał, że przybędzie na nie osobiście. Oby tak było!

A wcześniej, 17 grudnia nasze Sycharkowe spotkanie wigilijne, kto może, niech przygotuje na nie  coś smacznego. W sprawie ustalania  menu prosimy kontaktować się z Małgosią.

 

 

Nasze listopadowe spotkanie jak zawsze rozpoczęliśmy (kto mógł :)) od uczestnictwa we Mszy Świętej, a potem przeszliśmy do Civitas Christiana. W sumie była nas okrągła dziesiątka: dwóch Andrzejów, Jacek, Basia, Dorotka, Paulina, Asia, Agnieszka, Sylwia oraz Małgosia.

Po modlitwie, poprowadzonej przez Paulinkę, przyszedł czas na ogłoszenia i sprawy różne.

W imieniu Ewy Agnieszka podziękowała wszystkim, którzy reprezentowali i „reklamowali” naszą wspólnotę 28 października podczas kilku niedzielnych Mszy w Parafii  Świętego Józefa Oblubieńca na Rawce. Byli to: Bronia, Paulina, Jarek, Agnieszka i Ewa. Już teraz mamy również zaproszenie, by powiedzieć o naszej wspólnocie podczas rekolekcji dla związków niesakramentalnych, które mają się odbyć  w tej parafii

Asia powiedziała kilka słów na temat udziału w Diecezjalnej Radzie Duszpasterskiej, która odbyła się w Łowiczu 27 października. Omawiano temat „Wyzwania duszpasterskie wobec sytuacji małżeństw  i rodzin”. Swoje wystąpienia mieli tam: diecezjalny doradca rodzinny, małżonkowie reprezentujący Kręgi Kościoła domowego oraz  z naszego ogniska Ewa i Asia – jako  przedstawicielki WTM SYCHAR. Owocem udziału w spotkaniu są  zaproszenia od czterech parafii, aby opowiedzieć o naszej wspólnocie, między innymi z Krośniewic i Łęczycy, a także z naszej skierniewickiej parafii Św. Jakuba. Mamy już termin wizyty w tej ostatniej  – 9 grudnia – Dorotka przybliżyła nam szczegóły. Ksiądz dziekan Pietrzyk zaprasza, aby opowiedzieć o Sycharze w ramach homilii podczas pięciu niedzielnych mszy Świętych. Będziemy także rozdawać chętnym nasze materiały. Poszukiwani ochotnicy do  wystąpień  i rozdawnictwa :).

Po ogłoszeniach nastąpiła główna część spotkania – Małgosia przedstawiła nam kolejny ”krok do bliskości”: „Na to Maryja rzekła do anioła – Jakże się to stanie, jeśli nie znam męża?”

Szósty krok do bliskości to DIALOG – jest on prawdziwy wtedy, gdy słucham uważnie tego, co ktoś mówi, a potem odnoszę się do tego, co usłyszałem.

Celem dialogu jest poznanie punktu widzenia drugiego człowieka, aby go zrozumieć. Tylko wtedy doświadczymy bliskości z naszym rozmówcą, gdy mamy w sobie pragnienie poznania i zrozumienia go. Dialog to tworzenie miejsca dla drugiej osoby.

Dialog w modlitwie może polegać na przeczytaniu Słowa Bożego, a potem odniesieniu się do niego, np. dziękczynieniu, przeproszeniu, prośbie o wyjaśnienie.

W najbliższym miesiącu modlimy się za Jacka.

 

 

Po Mszy i po modlitwie za rodziny przed Najświętszym Sakramentem spotkaliśmy się w kameralnym gronie: Paulina, Małgosia, Basia, Ewa, Andrzej i Jarek.  Rozmawialiśmy o trudach przebaczania i wychodzenia ze strefy własnego komfortu, o budowaniu i przekraczaniu murów, o drogach prowadzących do  własnego rozwoju. Cieszyliśmy się z przemiany jaką zauważyliśmy u siebie nawzajem, z kroków (zwłaszcza 12-tu), jakie podejmujemy,  by pracować nad własnym rozwojem.  Było  dużo budujących i głębokich przemyśleń, choć nie zabrakło nam także poczucia humoru. Stworzyliśmy w ten listopadowy wieczór  klimat prawdziwego ciepła i bliskości.

Zapraszam na kolejne spotkanie w poniedziałek, 19-go listopada.

W pierwszy poniedziałek listopada spotkaliśmy sie na trzecich już warsztatach w ramach Rocznego Studium Biblijnego. Odliczyli się: Marta, Bronia, Jarek, Andrzej, Dorota, Asia, Basia, Agnieszka, Agnieszka, Sylwia, Agnieszka, Paulina, Kamila i Asia. Niestety nie dojechał do nas Mirek Rucki, ale prowadzeni przez  Ducha Świętego, o którego wstawiennictwo prosiliśmy w modlitwie przed rozpoczęciem warsztatów, wspólnymi siłami poprowadziliśmy spotkanie.

Do przeanalizowania mieliśmy trudny temat „Wierność a grzech”, bazując  głównie na  fragmencie Słowa Bożego 1Kor, 13b – 20. Abyśmy lepiej mogli „wgryźć sie w temat”, Mirek przygotował dla nas także między innymi wersety z Listów do Rzymian, Listów do Hebrajczyków, Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła.

Analiza wymienionych fragmentów Biblii wykazała bardzo mocno, że grzech oddziela nas od Boga, nie pozwala Mu w nas działać, umiemożliwia Mu zamieszkanie w nas. Konsekwencją trwania w  grzechu jest śmierć – wieczne potępienie. Natomiast owocami naszego  nawrócenia, wyrzeknięcia sie grzechu, walki  z nim jest uświęcenie – Bóg może uczynić z nas Świątynię Ducha Świętego. Tylko od nas zależy, co wybierzemy – Boża Miłość uczyniła nas ludźmi wolnymi, mamy więc prawo wybrać grzech i razem z nim wieczną śmierć.

Wierność wobec Boga wymaga, abyśmy trwali w czystości, zachowując wierność małżeńską. Jest to często po ludzku bardzo trudne, ale pamiętajmy, jaką cenę Jezus zapłacił, aby wyzwolić nas z grzechu.  Pociechą w utrapieniu może być także cytat z 1Kor, 10, 13: „Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać”. A jeśli zgrzeszymy, bo przecież  jesteśmy słabi i łatwo upadamy, biegnijmy jak najszybciej wyznać swoje winy w sakramencie pokuty.

Módlmy się także za naszych bliskich, trwających w grzechu, by  umożliwić Bogu działanie w ich życiu.

Kolejne spotkanie warsztatowe wypada 3 grudnia. Do zobaczenia!

W sobotę 27 października w Łowiczu odbyło się posiedzenie Diecezjalnej Rady Duszpasterskiej. Na posiedzeniu obecny był między innymi biskup Andrzej Franciszek Dziuba, przełożeni dekanatów z diecezji łowickiej, przedstawiciele  Kręgów Kościoła Domowego, doradcy rodzinni. W spotkaniu uczestniczyły także Ewa i Asia z naszego skierniewickiego ogniska.

Głównym tematem posiedzenia były „Wyzwania duszpasterskie wobec sytuacji małżeństw i rodzin”. Po modlitwie do Ducha Świętego oraz słowie powitania wygłoszonym przez Księdza Biskupa  nadszedł czas na wystąpienia zaproszonych prelegentów. Na początek swoimi przemyśleniami na temat przyczyn trudności w rodzinach wypowiadała się przedstawicielka doradców rodzinnych. Potem małżeństwo, aktywnie działające w Kręgach Kościoła Domowego, przedstawiło zasady działania tego służącego rodzinom ruchu  świeckich w Kościele. Na koniec swoje wystąpienie miały Ewa i Asia, które opowiedziały o Wspólnocie Trudnych Małżeństw SYCHAR. Obecni na posiedzeniu mogli usłyszeć między innymi , jaki jest charyzmat naszej wspólnoty, kto może w niej szukać wsparcia, jakie formy  pomocy SYCHAR oferuje,  jak bardzo ta wspólnota jest potrzebna i jakie są owoce jej działalności. Ewa podkreśliła, że sprzeciwiamy się rozwodom i trwamy w wierności małżeńskiej w sytuacjach czasem po ludzku beznadziejnych. Była także mowa o cudach powrotów współmałżonków, które dzieją się na naszych oczach oraz o tym, że pomimo cierpienia potrafimy cieszyć się życiem- a to wszystko dzięki trwaniu w wierności Panu Bogu.

Ewa podkreślała, jak ważne jest, aby    mówić  o wspólnocie SYCHAR w Kościele, docierać z informacjami o niej do jak największej rzeszy wiernych.

Po wystąpieniach wszyscy zebrani mogli wziąć udział w dyskusji i podzielić się swoimi wnioskami, przemyśleniami płynącymi z usłyszanych treści. Na koniec słowo podsumowujące wygłosił jeszcze raz Biskup Dziuba.

Módlmy się, aby spotkanie w tak ważnym temacie zaowocowało podjęciem konkretnych działań w celu wspierania małżeństw i rodzin. Bardzo tego potrzebujemy!

UWAGA! Ze względu na to, iż  najbliższy pierwszy czwartek miesiąca wypada 1 listopada, nie będzie tego dnia wspólnej modlitwy z grupą BETANIA w Kościele – przesuwamy ją na kolejny czwartek – 8 listopada.

Spotkanie rozpoczęliśmy Mszą, a po jej zakończeniu  przeszliśmy do sali  w Civitas Christiana. Zebraliśmy się w  dziesięcioosobowym gronie: Małgosia, Sylwia, Ewa, Paulina, Agnieszka, Bronia, Jarek,  Dorota, Kamila, Jacek. Pierwsza część spotkania upłynęła na dzieleniu się  przeżyciami z minionych dni; uczestnicy ogólnopolskich rekolekcji w Porszewicach  dzielili się wrażeniami z rekolekcji.

Kamila natomiast „obdarowała” nas Małą Koronką do Najświętszej Dziewicy na cześć dwunastu przywilejów NMP, przybliżając źródło  powstania tej modlitwy i zachęcając do jej odmawiania. Odmawianie koronki zalecał Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort w Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Święty Ludwik oddał się Maryi  na wyłączną Jej własność, w Jej ręce złożył całego siebie. Z Traktatu  Jan Paweł II zaczerpnął dewizę Totus Tuus (z łac. „Cały Twój”)

Następnie Dorota przybliżyła nam  fragment książki pt. „10 kroków do bliskości” ojca Wojciecha Jędrzejewskiego OP. To już kolejne spotkanie, podczas  którego rozważamy  zawarte tam treści. Punktem wyjścia do dzisiejszego tematu: „Wejść w świat uczuć” – były  słowa z Ewangelii Św. Łukasza:

 „Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.  Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 29-30).

Maryja doświadczała uczuć; czy my, jak Maryja,  również potrafimy wejść w świat  naszych uczuć? Czy potrafimy sobie z nimi radzić?

Nie ma uczuć dobrych i złych, niektóre jednak są dla nas bardzo trudne. W modlitwie możemy  je przedstawiać  Panu Bogu – On delikatnie wchodzi w nie, leczy    i porządkuje. Jak  są one ważne dla Boga  mówi fragment Psalmu  „Ty zapisałeś moje życie tułacze; przechowałeś Ty łzy moje w swoim bukłaku:” (Ps 56,9). 

Po wysłuchaniu tematu, zgodnie z propozycją  Dorotki,  każdy z nas  wybrał  trzy uczucia, jakie dziś mu towarzyszyły, by  podzielić się tym, jak na nie zareagował.

Dorotka obdarowała też nas karteczkami z fragmentem Pisma Świętego, nawiązującym do dzisiejszego tematu spotkania:  O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona!(…) Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie”  (Iz 54,11.14).

Spotkanie zakończyliśmy modlitwą o odrodzenie małżeństwa.

W tym miesiącu o modlitwę poprosiła Agnieszka. Ponieważ mamy trzy Agnieszki w naszej wspólnocie, więc uściślę: chodzi o Agnieszkę  „przyjezdną”.

 

 

 

 

Za nami drugie warsztaty biblijne – odbyły się pierwszego października i zgromadziły całkiem pokaźne grono uczestników – w spotkaniu wzięli udział: Andrzej, Paulina, Bronia, Grażyna, Kamila, Dorota, cztery Agnieszki, Basia, Sylwia, Dorota, Ewa, Asia, Marta i Asia. Warsztaty poprowadził nasz nieoceniony Mirek Rucki.

Studiowaliśmy temat „Jedyny wierny w całym Jego domu” (Lb 12, 7), poświęcony osobie Mojżesza. Mirek krok po kroku dowiódł nam, że Mojżesz, pomimo, iż nie był osobą bezgrzeszną,  wykazał się ogromną pokorą, potrafił uniżyć się przed Bogiem i zgodzić się na wypełnianie JEGO planu w swoim życiu. A z Biblii wiemy, że nie było to wcale takie łatwe.

Wierność Mojżesza przyniosła i nadal przynosi zbawienie wielu osobom. Można zatem wysnuć wniosek, że przyjmując postawę pokory i wierności mam szansę nie przeszkodzić Bogu w realizacji panu zbawienia mnie i mojej rodziny.

Jak możemy pomóc Bogu w realizacji Jego zbawczego planu?

  • prosząc Go w wytrwałej modlitwie o pomoc, wstawiając się  za innymi
  •  trwając w wierności małżeńskiej
  • unikając grzechu

Kolejne spotkanie  warsztatowe przypada na dzień 5 listopada. Do zobaczenia!

Odbyło się kolejne  spotkanie naszego ogniska, które rozpoczęliśmy Mszą i  modlitwą za rodziny przed Najświętszym Sakramentem.

Uczestniczyli: Agnieszka, Basia, Jarek, Dorota, Agnieszka, Małgosia, Ewa.

Po przejściu do salki przy kościele, rozgrzewając się gorącą herbatą,  rozmawialiśmy m.in. o potrzebie dobrego przygotowania do małżeństwa, o tym jak sobie radzić z własnymi emocjami, jak i gdzie można  szukać pomocy.

Kolejne spotkanie odbędzie się 15-go października w Civitas Christiana, ul Reymonta 9.

Serdecznie zapraszam.

Wrześniowe, rocznicowe spotkanie ( mamy sześć lat, jesteśmy już w zerówce!) rozpoczęliśmy Mszą Świętą w intencji wszystkich członków naszego skierniewickiego ogniska. Potem,  w dość kameralnym gronie zgromadziliśmy się w Civitas Christiana. Przybyli: Ania, Andrzej, Jacek, Dorota, Sylwia, Asia, Dorota, Ewa oraz nasz opiekun, ksiądz Grzegorz.

Na początek dzieliliśmy się ze sobą tym, za co jesteśmy wdzięczni Bogu, za co chcemy Mu dziękować. Powodów było wiele 😀

Potem Sylwia przedstawiła nam przygotowany przez siebie temat, zaczerpnięty z książki „10 kroków do bliskości” ojca Wojciecha Jędrzejewskiego OP.

Krok 1 – Jesteśmy do siebie posłani – był już omawiany na poprzednim spotkaniu Sycharków  w sierpniu. Sylwia krótko omówiła zatem krok drugi i trzeci, a nieco dłużej zatrzymała się przy kroku czwartym, który szczególnie ją zainspirował i poruszył. Poniżej kilka przedstawionych przez nią myśli:

Krok 2 – Wejść w świat drugiego

Zbliżamy się do drugiego człowieka, gdy wykonujemy konkretny ruch w jego stronę – podejmujemy działanie, nie pozostajemy tylko w sferze myśli.

Krok 3 – Życzliwość w gestach i słowach

Aby budować więź, bliskość  z innymi, potrzeba ciepła, wyczucia, kultury w naszym sposobie bycia i zwracania się do innych.

Krok 4 – Afirmacja Boga, bliźniego i siebie samego

  • Bóg zna prawdziwą wartość każdego z nas. On codziennie  wypowiada do nas słowa, które mówią o naszej autentycznej wartości. W Piśmie Świętym czytamy, że jedno z Imion Boga brzmi „BÓG WIDZI” – nie jest to spojrzenie potępiające, czy szukające w nas jakichś braków czy potknięć – On patrzy na nas z miłością i czułością. Tymczasem my tak często skupiamy się na swoich brakach!
  • My również mamy afirmować Boga, widzieć Jego Świętość, Wielkość, Jego niezliczone przymioty i mówić Mu o nich, uwielbiać Go
  • przyciągają nas osoby, które z miłością mówią nam prawdę o nas, które dostrzegają nasze zalety, widzą w nas dobro
  • to my wybieramy, co chcemy do kogoś powiedzieć – coś dobrego, budującego, czy przykrego, poniżającego
  • umiejmy także cieszyć się tym dobrem, które z nas płynie, dziękujmy Bogu za to, jak wspaniale nas stworzył, radujmy się naszym uczestnictwem w cudzie Bożego zbawienia – przecież każdy z nas jest arcydziełem myśli Bożej i Bożego działania

Przedstawiony temat zachęcił każdego do podzielenia się swoim  doświadczeniem budowania więzi poprzez afirmację.

W najbliższym miesiącu modlimy się za Sylwię.

Przypominamy, że pierwszego października odbędzie się kolejne spotkanie warsztatowe w ramach rocznego Studium biblijnego, które prowadzi dla nas Mirek Rucki. Szczegóły za kilka dni.

 

 

 

W pierwszy czwartek września jak zawsze członkowie naszej skierniewickiej wspólnoty SYCHAR towarzyszyli  grupie BETANIA w modlitwie za rodziny przed Najświętszym Sakramentem w Kościele Świętego Stanisława. Po zakończeniu modlitw i błogosławieństwie w salce na górze spotkali się: Ewa, Paulina, Jacek i Asia. Popijając ciepłą herbatę, dzieliliśmy się ze sobą naszymi aktualnymi radościami i troskami, naszą codziennością.

Najbliższe spotkanie naszej wspólnoty odbędzie się siedemnastego września – będziemy wówczas obchodzić szóstą rocznicę powstania naszego skierniewickiego ogniska. Chwała Panu za to dzieło!

UWAGA! W najbliższym czasie rozpoczną się zapisy  na jesienne ogólnopolskie rekolekcje sycharowskie. Poprowadzi je  ksiądz Marek Dziewiecki, a głównym tematem rekolekcji ma być przebaczenie i pojednanie.  Miejsca na rekolekcje rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, dlatego bądźmy czujni :)! O terminie zapisów poinformujemy wkrótce. Z Bogiem!

Trzeciego września dzieci  rozpoczęły rok szkolny, a członkowie naszego skierniewickiego ogniska WTM Sychar i jego sympatycy wzięli udział w pierwszym spotkaniu formacyjnym Rocznego Studium Biblijnego, prowadzonego przez biblistę i inżyniera w jednym, Mirosława Ruckiego. My też chcemy się uczyć, a co! 🙂

Jak zawsze rozpoczęliśmy od uczestnictwa we Mszy Świętej, po której specjalnego błogosławieństwa na czas naszej formacji udzielił nam nasz opiekun duchowy, ksiądz Grzegorz.

Na pierwszych warsztatach pojawiły się: Agnieszka, Asia, Grażyna, Kamila, Agnieszka, Basia, Sylwia, Agnieszka, Asia, Paulina, Dorota, Dorota i Ewa. W spotkaniu uczestniczyła także zaproszona przez Ewę Grażynka, liderka SYCHARU i Ruchu Wiernych Serc z Warszawy.

Mirek przygotował i przedstawił  temat ” Zdradzony i sprzedany zbawiciel rodziny (Rdz 45,5)”, dotyczący Józefa, syna patriarchy Jakuba.

Jak czytamy w Księdze Rodzaju, Józef  został sprzedany przez swoich braci do niewoli, niesłusznie oskarżony i wtrącony do więzienia, po ludzku doznał wielu krzywd, jednak w całej swojej sytuacji cały czas był wierny Bogu, nie szukał także zemsty na swoich braciach. Dzięki temu Bóg mógł działać w życiu Józefa i realizować swój plan zbawienia wobec niego i jego rodziny. Naśladując Józefa w jego postawie wobec Boga i krzywdzicieli, my również otwieramy Bogu drogę do działania w naszym życiu i realizowania Jego zbawczego planu wobec nas i naszych bliskich.

Warsztaty prowadzone przez Mirka Ruckiego są odpowiedzią na pragnienie pogłębiania relacji z Bogiem poprzez poznawanie Jego Słowa. Są przeznaczone przede wszystkim dla osób przeżywających kryzys małżeński i mimo to pragnących trwać w wierności swojemu współmałżonkowi. Udział w warsztatach jest szansą na ugruntowanie  tej postawy, znalezienie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, wątpliwości. Z pewnością Pan Bóg będzie działał cuda, jeżeli Mu na to pozwolimy. Atrakcyjności spotkaniom dodaje także niewątpliwie czynnik ludzki, czyli osoba Mirka :). Nasz prowadzący studiował Biblię przez wiele lat, ma więc w tym zakresie olbrzymią wiedzę – jednocześnie potrafi ją przekazać w prosty, konkretny sposób – jak to umysł ścisły. Dodatkowo w swoich prezentacjach umieszcza także wiele naukowych dowodów, odkryć historycznych  potwierdzających opisywane w Piśmie Świętym wydarzenia – jak to umysł ścisły. I sypie jak z rękawa żydowskimi szmoncesami. 🙂

Jeżeli ktoś chciałby wziąć udział w spotkaniach Studium Biblijnego, to ma jeszcze taką możliwość. Naprawdę warto! Pierwszego października kolejne zajęcia warsztatowe, do tego czasu można jeszcze zgłaszać chęć uczestnictwa. Bardzo serdecznie zapraszamy!

 

W spotkaniu, które rozpoczęliśmy Mszą św., uczestniczyło 12 osób: Kasia, Jacek, Bronia, Andrzej, Agnieszka, Sylwia, Ewa, Paulina, Grażyna, Agnieszka, Małgosia, Andrzej.

Dzisiejszy temat: „JESTEŚMY DO SIEBIE POSŁANI” przygotowała Bronia na podstawie książki o.Wojciecha Jędrzejewskiego pt.”12 kroków ku bliskości”.

„Stwarzając człowieka, Bóg czyni go od początku istotą ukierunkowaną na druga istotę, a przez to również posłaną do innych”. Zastanawialiśmy się w jaki sposób w  w naszej sytuacji małżeńskiej i rodzinnej realizuje się nasze posłannictwo, które wiąże się z trudem i wysiłkiem błogosławionym przez Boga i które nie ma końca.

Jesteśmy posłani do konkretnych osób: naszych współmałżonków, dzieci, teściów; ale  i odwrotnie – Bóg posyła do nas naszych bliskich.

Spotkanie zakończyliśmy wspólną modlitwą o odrodzenie małżeństwa.

W tym miesiącu o modlitwę w intencji żony i błogosławieństwo dla rodziny poprosił Jacek.

Zapraszam na nasze najbliższe spotkania:

3 września – Studium Biblijne (dla osób, które zgłosiły chęć uczestnictwa),

6 września – modlitwa za rodziny przed Najświętszym Sakramentem.

 

 

Na dzisiejsze nasze spotkanie przybyli Ci, których nie pokonała wysoka temperatura otoczenia, którzy jeszcze nie wyjechali na wakacyjny wypoczynek, albo już z wakacyjnych wypraw powrócili. Na szczęście w salce było dość chłodno, mogliśmy więc swobodnie dzielić się  zarówno tym, co było dla nas radosne, jak i  naszymi trudnościami. Obecni byli: Agnieszka, Paulina, Dorota, Ewa, Jacek i Andrzej.

Spotkanie, jak zwykle, rozpoczęliśmy Mszą i modlitwą za rodziny przed Najświętszym Sakramentem, a zakończyliśmy modlitwą o odrodzenie małżeństwa.

Zapraszam na kolejne nasze spotkanie w poniedziałek, 20-go sierpnia.

Wakacje trwają w najlepsze, ale na naszym lipcowym spotkaniu zjawiło się całkiem sporo osób, i chwała Panu! Po Mszy w Kościele Świętego Stanisława, podczas  której posługiwały czynnie i dzielnie Dorotka i Grażynka, zgromadziliśmy się w Civitas Christiana: Małgosia, Ewa, Dorota, Asia, Andrzej, Andrzej, Sylwia, Agnieszka, Agnieszka, Jacek, Dorota, Bronia, Grażyna oraz nasz opiekun ksiądz Grzegorz.

Po modlitwie poprowadzonej przez Bronię i odczytaniu charyzmatu naszej wspólnoty Ewa przekazała krótkie ogłoszenia. Jak już pewnie wszystkim wiadomo, od września ruszają warsztaty formacyjne studium biblijnego, które poprowadzi biblista, a przy okazji dr hab. inż. profesor nadzwyczajny Mirosław Rucki, którego  mieliśmy  przyjemność gościć już kilkakrotnie na naszych spotkaniach. Warsztaty będą się odbywać raz w miesiącu prze cały rok od września do sierpnia,  w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca. Decyzję o uczestnictwie podejmijmy z pełną świadomością.  Prowadzący podkreśla, jak istotnym jest udział w każdym z warsztatów – nieobecność na trzech spotkaniach stawia pod znakiem zapytania sensowność dalszego uczestnictwa w zajęciach.

Po ogłoszeniach każdy z obecnych miał możliwość krótko przedstawić swoją aktualną sytuację małżeńską, a także duchową.

Ewa przygotowała dla nas wykład na temat radości – opierając się o fragmenty Pisma Świętego, a także  teksty ks. Marka Dziewieckiego oraz książkę o. Jędrzejewskiego”10 kroków ku bliskości”. Poniżej niektóre przekazane przez nią myśli:

  • Doświadczamy radości z różnych powodów, często czysto zewnętrznych, a tymczasem, jak pięknie powiedziała św. Teresa z Lisieux „Radość tkwi nie w rzeczach, ale w głębi naszej duszy”
  •  Istotą chrześcijaństwa jest miłość, doświadczenie spotkania z Bogiem, który JEST MIŁOŚCIĄ – On jest źródłem miłości i radości.  Radość może i powinna wypływać ze spotkania z Jezusem, z naszej wiary, zaufania Mu  – naśladowanie Chrystusa jest drogą do radości. Chrześcijaństwo jest religią radości.
  • Radość jest drugim imieniem miłości – doświadczamy radości, gdy jesteśmy kochani i gdy my okazujemy miłość innym
  • Dojrzałość polega na byciu dla innych, a nie skupianiu się na swoich nastrojach – radość jest wtedy, gdy służymy innym z miłością pomimo przeżywanych własnych trosk, trudności
  • Radości nie można doświadczać w samotności, trzeba się nią dzielić, dlatego tak ważna jest wspólnota, drugi człowiek
  • Mamy czynić to, co wartościowe, a nie przyjemne
  • „Szczęście to jedyna rzecz, którą się mnoży, jeśli się ją dzieli” (myśl laureata Pokojowej Nagrody Nobla,  Alberta Schweitzera) – radość może być krokiem do bliskości. Dostrzegajmy momenty, które dały nam radość, dzielmy się nimi z innymi. Uczmy się cieszyć z dobra, które spotyka innych. Jednoczy nas wspólne przeżywanie, świętowanie radosnych momentów.
  • Bądźmy tak jak dzieci, cieszmy się z małych rzeczy
  •  Źródłem szczególnej radości jest Eucharystia. Czy potrafimy tak ją przeżywać? Dostrzegajmy podczas Mszy Świętej także inne osoby, które doświadczają łaski spotkania z Jezusem
  • Flp 4, 4 „Radujcie się zawsze w Panu, jeszcze raz powtarzam: radujcie się!” – pamiętajmy o tych słowach św. Pawła,  szczególnie, że pisał je przebywając w więzieniu.

Po wystąpieniu Ewy dzieliliśmy się swoim doświadczeniem radości – w naszym prywatnym życiu i we wspólnocie.

Na zakończenie chciałabym znowu zacytować piękny wiersz francuskiej pisarki Madeleine Delbrel, który doskonale pasuje do naszego tematu 🙂

GDY ŻYCIE STAJE SIĘ RADOŚCIĄ

Każdy dobry uczynek pozwala nam przyjąć w pełni Boga

i dawać w pełni Boga w ogromnej wolności ducha.

Wtedy życie staje się radością.

Każda niepozorna czynność staje się niezmiernym wydarzeniem,

w którym jesteśmy obdarowani szczęściem,

i przez które możemy dawać szczęście.

Nie jest ważne, co robimy:

czy w ręku trzymamy miotłę, czy pióro, mówimy czy milczymy,

czy łatamy ubranie, czy głosimy konferencję,

czy pielęgnujemy chorego, czy obsługujemy komputer.

Wszystko to jest tylko otoczką wspaniałej rzeczywistości:

spotkania duszy z Bogiem odnawianej w każdej chwili,

wciąż wzrastającej w łasce i coraz piękniejszej w oczach swego Boga.

Dzwonek? Idźmy szybko otworzyć drzwi:

to Bóg przychodzi, by nam okazać swą miłość.

Wiadomość?… oto i ona:

to Bóg przychodzi, by nam okazać swą miłość.

Nadchodzi pora, by zasiąść do stołu?

Chodźmy: to Bóg przychodzi, by nam okazać swą miłość.

 

W tym miesiącu modlimy się w intencji Jacka. Do zobaczenia w sierpniu!

 

 

 

Pomimo czasu wakacji doszło do skutku spotkanie z Mirkiem Ruckim, w ramach przygotowania do warsztatów studium biblijnego, które mają  ruszyć od września 2018 roku. Jak zwykle rozpoczęliśmy od uczestnictwa we Mszy w Kościele Świętego Stanisława, a potem zgromadziliśmy się w Civitas Christiana. Przybyli: Bronia, Asia, Dorota, Sylwia, Agnieszka, Grażyna, Asia, Dorota, Małgosia, i oczywiście nasz opiekun, ksiądz Grzegorz.

Mirek przygotował dla nas prezentację na temat ” Nie mogę „oswajać się” z grzechem” w oparciu o fragment Listu do Hebrajczyków 12,1 -4:

„I my zatem, mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, zrzuciwszy wszelki ciężar, (a przede wszystkim) grzech, który nas łatwo zwodzi, biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na (jego) hańbę i zasiadł po prawicy na tronie Boga. Zważcie więc na Tego, który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogość wobec siebie, abyście nie ustawali, załamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciwko grzechowi. „

Naszym zadaniem jest skupienie naszej uwagi na JEZUSIE, wpatrzenie się w NIEGO, aby osiągnąć zbawienie.

Mirek przybliżył nam  postać św. Jakuba Młodszego, biskupa Jerozolimy, którego tradycja uważa za autora zawartego w Nowym Testamencie Listu Świętego Jakuba Apostoła. Wspomniany  Jakub cieszył się wielkim poważaniem i wpływami, stał się ofiarą nienawiści Sanhedrynu i poniósł męczeńska śmierć. W jego Liście można znaleźć wiele odniesień do grzechu, Mirek przytoczył kilka z nich – Jk 1,15; Jk3,2; Jk4,7-8;Jk4,17;Jk5,16; Jk5,20

Jak zawsze nasz prelegent zadawał nam różne, niełatwe pytania, między innymi:

  1. Co to jest grzech?  – chybienie celu, wszystko, co nie jest precyzyjnym wypełnieniem woli Boga, czyli, jak zobrazował nam Mirek, trafieniem dokładnie w dziesiątkę w tarczy strzelniczej
  2. Jaka mamy pewność, że Chrystus naprawdę zmartwychwstał? -dowodem na to jest np. Całun Turyński,  prawdopodobieństwo autentyczności Całunu wynosi 100% z niepewnością  10 do potęgi minus 83
  3. Jak dokładnie musimy spełnić przykazanie miłości? – Ef 5,25 „Mężowie miłujcie żony, tak jak Chrystus umiłował Kościół” – czyli aż do śmierci, aż do oddania życia
  4. Jak spełniać przykazanie miłości? – tylko z Duchem Świętym

Nie jest to łatwe,miłować tak, jak Jezus, aż do oddania życia za drugiego człowieka, za naszego współmałżonka. Może nam w tym jednak pomóc  moc sakramentalnej przysięgi małżeńskiej „…i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską…” – jeżeli realizujemy taką postawę aktem woli, prosząc o wsparcie i siłę Ducha Świętego, nie chybimy celu.

Nasz gość ukazał nam jeszcze Bożą wizję małżeństwa – to Bóg wymyślił małżeństwo. We fragmencie Ewangelii św. Mateusza 19, 3 – 8, czytamy, że człowiek:

  • opuści ojca i matkę
  • połączy się z zoną
  • będą jednym ciałem

Dla małżeństwa i nie tylko najbardziej niebezpiecznym grzechem jest rozpusta –  1 Kor 6, 18 „Strzeżcie się rozpusty! Bo czyż jakikolwiek grzech popełniony przez człowieka jest poza ciałem? Lecz (ja wam mówię), kto grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy”.

Ratunkiem dla nas może być Ruch Wiernych Serc, w którym:

  • całkowicie zawierzam siebie Jezusowi
  • unikam wszystkiego, co zniewala
  • natychmiast powstaję z każdego upadku, pamiętając o słowach z Listu do Rzymian 6,2 – „JEŻELI UMARLIŚMY DLA GRZECHU, JAKŻE MOŻEMY ŻYĆ W NIM NADAL?”

Bóg stawia nam bardzo wysokie wymagania, ale daje nam Ducha Świętego, byśmy mogli te wymagania spełnić.

Po wystąpieniu Mirek omawiał z nami nurtujące nas pytania, które zrodziły się po wysłuchaniu jego prelekcji.  Ustaliliśmy, że nasze studium biblijne rozpocznie się od września 2018 roku i będzie się odbywało w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca. Serdecznie zachęcamy do uczestnictwa!

 

 

 

W pierwszy czwartek lipca nasza wspólnota jak zawsze uczestniczyła we Mszy Świętej i  modlitwie za rodziny z grupą BETANIA. Potem w salce na górze spotkały się: Ewa, Ania i Asia – cóż ,wakacje :). Ewa zapoznała nas z kerygmatem, czyli pierwszym głoszeniem Dobrej Nowiny o Bogu zakochanym w człowieku. Rozmawiałyśmy o Bożej Miłości, o cudach, jakie Bóg działa w naszym życiu.

Kolejne spotkanie naszego ogniska odbędzie się 16 lipca, czyli tradycyjnie w trzeci poniedziałek miesiąca. Zapraszamy!

 

Czerwcowe spotkanie naszego skierniewickiego ogniska odbyło się w pięknych okolicznościach przyrody – po Mszy w Kościele Świętego Stanisława przeszliśmy do ogrodu przy plebanii, gdzie zaprosił nas nasz opiekun, ksiądz Grzegorz. Przybyli: Dorota, Małgosia, Agnieszka, Andrzej, Andrzej, Basia, Bronia, Krysia, Ania, Kamila, Agnieszka, Ewa, Dorota, Paulina, Agnieszka, Sylwia,  Asia. Każdy przyniósł coś smacznego do zjedzenia, ale na stole prym wiodły czereśnie. Dopisała pogoda, ptaki pięknie śpiewały – Pan Bóg jak zawsze zatroszczył się o wszystko 🙂

Po modlitwie poprowadzonej przez naszego gospodarza, księdza Grzegorza, Agnieszka odczytała charyzmat naszej wspólnoty, a Ewa przypomniała zasady dzielenia obowiązujące podczas spotkań.

Każda z obecnych osób przedstawiła krótko swoją obecną sytuację.

Ksiądz Grzegorz zaprosił nas do refleksji nad słowami papieża Franciszka: „Maryja była w pełni wolna. W swej wolności powiedziała: tak. Dobro, które uczyniła, trwa na zawsze. W ten sposób służyła Bogu i ludziom. Idźmy za jej przykładem, jeśli chcemy wiedzieć, czego Bóg oczekuje od nas, swoich dzieci”. Analizując tekst, próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie,  jak rozumiemy słowa „wolność” i „dobro”, co wcale nie okazało się być łatwym zadaniem.

W najbliższym miesiącu modlimy się w intencjach wszystkich członków naszej wspólnoty.

Najbliższe spotkanie naszego ogniska odbędzie się w pierwszy czwartek miesiąca lipca (dokładnie 5 lipca) i będzie jak zawsze połączone z modlitwą za rodziny prowadzoną przez grupę Betania. Szczegóły co do miejsca spotkania podamy wkrótce. Z kolei 12 lipca planowane jest kolejne spotkanie z Mirkiem Ruckim w ramach wprowadzenia do studium biblijnego, które z Bożą pomocą rozpoczniemy we wrześniu tego roku. Zapraszamy!

 

Od kilku już  lat weekend po Uroczystości Bożego Ciała rezerwujemy na   ogniskowe rekolekcje, które  do tej pory przeżywaliśmy  we własnym gronie. Tym razem jednak  nasz opiekun, ksiądz Grzegorz,  zaproponował nam  inną drogę: otóż   w dniach 1-3 czerwca odbyliśmy rekolekcje razem z grupą małżeństw z domowego kościoła w Diecezjalnym Domu Rekolekcyjnym w Spale – pięknej    miejscowości  położonej nad Pilicą na terenie  Spalskiego Parku Krajobrazowego,  z zabytkowymi obiektami z początku XX wieku.

Były to rekolekcje Oazy Rekolekcyjnej Animatorów Ewangelizacji, które  miały nas doprowadzić do osobistego spotkania z Jezusem, a w konsekwencji do wzbudzenia w nas  pragnienia, by dzielić się tym doświadczeniem z innymi, tak by inni też zapragnęli  mieć udział w tym „najważniejszym” spotkaniu, dającym nowe życie.

Często jest w nas pragnienie doprowadzenia do spotkania z Jezusem naszych bliskich oraz osoby, które Bóg stawia na naszej drodze, jednak nie wiemy jak to robić; na rekolekcjach  otrzymaliśmy „narzędzia”, które pokazały nam, jak mówić o Jezusie, by stawać się  wiarygodnym  świadkiem, a także –  by ewangelizacja  była naszą postawą, a nie  wyłącznie jakimś zdarzeniem, jednostkowym aktem. Najważniejsza jest przy tym modlitwa za ewangelizatorów i ewangelizowanych: „wtedy rzekł do swych uczniów: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9, 37-38). Wielkie jest pragnienie Boga i jednocześnie zadanie dla nas – byśmy byli ewangelizatorami, czyli „żniwiarzami” Boga.

Ważne też było dla nas przeżywanie rekolekcji w grupie małżeństw. Świadectwa przeżywania sakramentu małżeństwa w domowym kościele i w naszej wspólnocie wzajemnie się przenikały i były dla nas źródłem obopólnego ubogacenia.

W rekolekcjach z naszego ogniska uczestniczyli: Basia, Dorota. Agnieszka z Maksiem, Ewa, Bronia. W krótkim (na ile pozwolił czas) dzieleniu się między sobą „na gorąco”  wrażeniami z rekolekcji stwierdziłyśmy, że rekolekcje były dla nas bardzo owocne, otrzymałyśmy wiele łask, m.in. Bóg pozwolił nam zrobić kolejny krok w naszym rozwoju duchowym – poprowadził nas w kierunku  dawania siebie innym.   Alleluja!

 

 

 

 

 

Majowe spotkanie członków skierniewickiego ogniska WTM SYCHAR jak zwykle rozpoczęliśmy od uczestnictwa we Mszy Świętej –  wyjątkowej ze względu na przeżywane święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, a także z powodu obecności dzieci, które w niedzielę Zesłania Ducha Świętego przyjęły po raz pierwszy Komunię Świętą. Było biało i pięknie :).

Po Mszy w siedzibie Civitas Christiana zgromadzili się: Ania, Ania, Robert, Bronia, Marzena, Adam, Paulina, Dorota, Ewa, Andrzej, Andrzej, Małgosia, Agnieszka, Sylwia, Basia, Grażyna, Asia i Agnieszka, a także nasz opiekun, ksiądz Grzegorz. Po modlitwie poprowadzonej przez Basię Ewa – ze względu na obecność nowych osób pokrótce przedstawiła zasady działania, wyznawane wartości i  i charyzmat naszej wspólnoty. Potem każdy z obecnych miał możliwość powiedzenia kilku słów o swojej sytuacji małżeńskiej i życiowej.

Ewa przygotowała na spotkanie  temat zaczerpnięty z książki B. Grahama „Podróż. Jak żyć w wątpiącym świecie”, skłaniający do refleksji nad tym, jak wykorzystujemy czas dany nam przez Boga.

Autor wymienia dwie pułapki czasu, w jakie wpadamy:

  • brak wolnego czasu (  efekt:  przemęczenie, wypalenie, brak czasu dla rodziny,   poczucie winy, że nie dajemy rady zrobić wszystkiego, co chcemy, depresja, choroby)
  • nadmiar wolnego czasu (efekt: znudzenie, szukanie podniet, rozrywek,  popadanie w nałogi)

Nie zawsze możemy zmienić   naszą sytuację, ale mamy wpływ na własne do niej nastawienie. Warto codziennie powierzać nasz czas Bogu, prosić Go, by pomagał nam mądrze nim gospodarować. Jeżeli będziemy   traktować każdy dzień jako Boży dar , wtedy codzienne obowiązki przestaną być dla nas ciężarem.

Bardzo mądre wskazówki, jak porządkować nasze myślenie i życie, w tym wypełnianie czasu, podaje w swoich „Ćwiczeniach Duchownych” święty Ignacy Loyola:

„Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego został stworzony”. 

Zasada „o tyle, o ile”: „Człowiek ma korzystać z rzeczy stworzonych w całej mierze, w jakiej mu one pomagają do jego celu, a znów w całej mierze powinien się od nich uwalniać, w jakiej mu są przeszkodą do tegoż celu”

„Trzeba pragnąć i wybierać jedynie to, co nam więcej pomaga do celu, dla którego jesteśmy stworzeni”.

W naszym życiu nie powinno zabraknąć czasu dla Boga i innych ludzi, ale winniśmy również dbać o swoje własne potrzeby.

Czasem praca może być dla nas ciężarem – warto spojrzeć na nią jako dar od naszego Stwórcy, wówczas nabierze ona sensu, nawet jeżeli nadal będzie trudna i męcząca.

Na zakończenie Ewa przygotowała dla nas kilka pytań do przemyślenia:

  • Czy mam świadomość, że czas jest darem Boga? Czy powierzam nowy dzień Panu Bogu?
  • Czy dobrze wykorzystuję czas – dla zbawienia – zgodnie z zamysłem Pana Boga?
  • Czy mam za dużo czy za mało wolnego czasu- czy mam czas na odpoczynek?
  • czy rytm dnia mam uporządkowany, czy żyję w biegu, chaotycznie? dlaczego? Co mogę zmienić?

Ksiądz Grzegorz przekazał wszystkim obecnym wstępne informacje na temat mających się niebawem rozpocząć rekolekcji w Spale, na które zaprasza chętne osoby z naszego ogniska. Początek rekolekcji   01 czerwca o godz.8.30, zakończenie 03 czerwca, agapa o 18.00. Koszt 200 zł od osoby. W codziennym planie Jutrznia, konferencja, nauczanie kerygmatyczne, Eucharystia, spotkania w grupach, nabożeństwo wieczorne. Kolejne szczegóły już wkrótce.

W tym miesiącu modlimy się za Marzenę i Adama. 

Na zakończenie zamieszczam tekst francuskiej pisarki, sługi Bożej Madeleine Delbrel „Trzeba przeżywać każdy dzień”, który pięknie mówi o wartości czasu, jaki został nam dany na tej ziemi.

Każdy poranek zapowiada cały dzień, który otrzymujemy z rąk Boga.

Bóg daje nam dzień, który On sam przygotował dla nas.

Nie ma w nim nic w nadmiarze i nic „za mało”,

nic, co byłoby obojętne, i nic, co byłoby zbyteczne.

Jest arcydziełem dnia, który zostaje nam podarowany, abyśmy go przeżyli.

Patrzymy na niego jak na stronę terminarza, oznaczoną liczbą i miesiącem.

Podchodzimy do niego lekkomyślnie, jak do kartki papieru.

Gdybyśmy mogli przeszukać świat i zobaczyć, jak ten dzień powstaje i wyłania się z otchłani wieków,

zrozumielibyśmy wtedy wartość jednego dnia podarowanego człowiekowi.

P.S. Przypominamy, że  na najbliższym czerwcowym spotkaniu naszego ogniska będziemy gościć Mirka Ruckiego (w ramach przygotowań do uczestnictwa w studium biblijnym). Szczegóły wkrótce. Zapraszamy!

W dniu 10 maja 2018 roku odbyło się drugie z kolei spotkanie formacyjne członków naszego skierniewickiego ogniska WTM Sychar z inż. dr hab. Mirosławem Ruckim, biblistą. Obecne spotkania są preludium do stworzenia grupy zainteresowanej studiowaniem Biblii, aby żyć na codzień Słowem Bożym. Właściwe studium biblijne ma rozpocząć się we wrześniu tego roku – spotkania będą odbywały się raz w miesiącu przez cały rok lub – w zależności od zainteresowania  – dłużej. Uczestnicy otrzymają materiały do pracy. Prowadzący Mirek zachęca zainteresowanych do systematycznego uczestnictwa w spotkaniach od samego początku, aby nie tracić nic z przekazywanych treści. Formacja prowadzona jest wg programu Ruchu Wiernych Serc (RWS) i przeznaczona jest dla małżonków sakramentalnych przeżywających kryzys w małżeństwie na każdym jego etapie oraz dla wszystkich małżonków, którzy poważnie traktują sakrament małżeństwa i przysięgę małżeńską złożoną w dniu ślubu i umacniając się łaską Bożą płynącą z sakramentu małżeństwa, decydują się żyć w miłości i wierności do współmałżonka aż do śmierci.

W spotkaniu majowym wzięli udział: Andrzej, Marcin, Kamila, Bronia, Basia, Agnieszka, Małgosia, Agnieszka, Grażyna, Paulina, Asia, Asia i Sylwia. Głównym tematem wystąpienia Mirka była WIERNOŚĆ. Nasz gość wykazał, że Pan Bóg jest zawsze wierny człowiekowi i oczekuje jedynie naszego zaufania, natomiast człowiek, ze względu na wolną wolę i skażenie grzechem pierworodnym, ma problem z dochowaniem Bogu wierności, próbuje dochodzić  własnych praw, ma własną wizję szczęścia.

Mirek przedstawił nam kilka postaci biblijnych – Mojżesza i Naamana – jako przykłady osób wiernych Bogu, tych, którzy w swoim życiu na pierwszym miejscu stawiali Jego wolę.  Dzięki temu Bóg mógł działać w ich życiu.

Nasz prelegent odniósł się  także do wierności małżeńskiej – przypomniał, że małżeństwo zawarły nie dwie, ale trzy osoby – Bóg, kobieta i mężczyzna. Zdrada jednej, a nawet dwóch osób w małżeństwie nie zmienia faktu, że Bóg  nadal pozostaje wierny. Aby dostąpić zbawienia, powinniśmy zaufać Bogu i trwać w nim, razem z Jezusem   ponosząc  konsekwencje niewierności człowieka.  Naszym priorytetem powinno być zbawienie – nasze, a także naszego współmałżonka. Mamy więc trwać w Chrystusie, poprzez modlitwę, uczestnictwo w Eucharystii, studiowanie Biblii, zachowując wierność Bogu, Kościołowi i małżonkowi.

Mirek postawił do przemyślenia kilka pytań, między innymi:

  • Czy dbam o wypełnianie woli Bożej w moim życiu?
  • Czy złożyłem zaufanie w Bogu?
  • Czy fakt, że oprócz mnie nikt z ludzi nie dochowuje wierności, niweczy wierność Boga?
  •  Czy stać mnie na przyjęcie woli Bożej?
  • Czy stać mnie na zgodę na Boży sposób uzdrowienia mnie?
  • Czy wykonam to, czego Bóg ode mnie oczekuje, również w grzesznym środowisku neopogańskim?
  • Czy chcę dostąpić  zbawienia?

Po wystąpieniu naszego gościa było jeszcze trochę czasu na dyskusję, dzielenie się własnymi doświadczeniami na podstawie usłyszanych treści. Kolejne spotkanie z Mirkiem planowane jest na 14 czerwca 2018 roku. Już teraz serdecznie zapraszamy, warto!

 

 

W  czwartkowym modlitewnym spotkaniu za rodziny i we Mszy uczestniczyli: Agnieszka z Maksymilianem, Dorota, Małgosia, Andrzej, Ewa.

Spotkanie odbyło się parę dni po ogólnopolskich rekolekcjach w Ożarowie Mazowieckim, w których również uczestniczyły sycharki z naszego ogniska:  Dorota, Bronia, Agnieszka, Ewa, Małgosia, Andrzej. Konferencje na temat: „O wierności, która boli” wygłosił ks. Jarosław Międzybrodzki.  W programie rekolekcji przewidziany był m.in. czas na medytację słowa Bożego i dzielenie się świadectwami w grupach.  Rekolekcje, jak zwykle,   były dla nas  okazją do spotkania się w szerszym wspólnotowym  gronie i zapoznania się z sycharkami z  innych ognisk.

Zapraszam na najbliższe spotkania naszego ogniska:

  • 10 maja spotkanie formacyjne RWS,
  • 21 maja kolejne   spotkanie poniedziałkowe

 

Dzięki inwencji i gościnności Broni, która zaprosiła nas do Sochaczewa i zaproponowała  zwiedzanie   Żelazowej Woli, miałyśmy okazję bardzo miło spędzić niedzielne kwietniowe popołudnie;   na wyjazd  zdecydowały się:  Asia, Małgosia, Basia, Ewa, Grażyna.

Spotkałyśmy się na  Mszy w Sochaczewie w parafialnym kościele Broni – p.w.  św. Józefa Robotnika.  Po Mszy Bronia  ugościła nas pysznym obiadem, tak że  nie bardzo chciało nam się wstawać od stołu. A przed nami był przecież kolejny „punkt programu” – zwiedzanie Żelazowej Woli,  wyruszyłyśmy więc na spotkanie z Fryderykiem. Zwiedziłyśmy dom urodzenia kompozytora, a ponieważ humory nam dopisały, a pogoda sprzyjała – było bowiem  słonecznie i ciepło – więc długo spacerowałyśmy parkowymi alejami,  ciesząc się wiosenną scenerią i sobą nawzajem.  Do zobaczenia na kolejnej wyprawie do?????

W tym miesiącu spotkanie naszej wspólnoty przybrało odświętny charakter ze względu na niedawno przeżyte Święta Wielkiej Nocy. Po Mszy Świętej, podczas której Paulina czytała pierwsze czytanie, a Agnieszka poprowadziła modlitwę wiernych, zgromadziliśmy się przy pięknie przyozdobionym i zastawionym własnoręcznie przyrządzonymi potrawami stole. W spotkaniu brali udział: nasz opiekun ks. Grzegorz, Dorota, Ewa, Sylwia, Małgosia, Agnieszka, Bronia, Dorota, Asia, Paulina, Agnieszka i Asia.

Na początku Ewa poprowadziła modlitwę, życząc nam, abyśmy nie oglądali się na pusty grób Jezusa, ale starali się dostrzegać Go Zmartwychwstałego w codziennych wydarzeniach naszego życia. Potem każda z nas przedstawiła krótko swoją obecną sytuację.

W tym roku zamiast naszych ogniskowych rekolekcji w Miasteczku Krwi Chrystusa ksiądz Grzegorz  zaproponował nam kilkudniowy wyjazd do Spały, na wspólne rekolekcje z członkami ruchu Kościoła Domowego. Poprowadzi je Diakonia Ewangelizacji, która między innymi będzie głosiła kerygmat,  przybliży  uczestnikom niektóre  postacie biblijne. W planach także wyjście zewangelizacją na ulice miasta. Rekolekcje odbędą się w dniach 1 – 3 czerwca 2018.

Ksiądz Grzegorz podzielił się z nami także kilkoma refleksjami na temat Zmartwychwstania. Jest to nie tylko przekaz ewangeliczny, ale także fakt historyczny, o którym można przeczytać  w źródłach pozabiblijnych, między innymi rzymskich i hebrajskich.

Pierwszym świadectwem Zmartwychwstania jest pusty grób Jezusa. Drugim – wiara pierwszych apostołów – musiało stać się coś nadzwyczajnego, skoro całkowicie odmienili swoje życie.

Kontynuacją, owocem historii Jezusa – Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania jest Eucharystia – to Epifania – objawienie się Boga i Chrystofania -spotkanie z Jezusem Zmartwychwstałym.

Ogłoszenia:

  • biblijne spotkanie formacyjne z Mirosławem Ruckim planowane jest na 10 maja 2018r. ( podobnie jak w marcu, po Mszy Świętej gromadzimy się w Civitas Christiana)
  • w dniach 27 – 29 kwietnia 2018r.  w Ożarowie Mazowieckim odbędą się ogólnopolskie rekolekcje dla członków WTM Sychar (będzie w nich uczestniczyć kilka osób  z naszego ogniska)
  • Bronia proponuje wycieczkę do Żelazowej Woli 22 kwietnia ( program : Msza o 12.00 w Kościele Św. Józefa Robotnika, potem rosół u Broni 😛 i na deser podziwianie Żelazowej Woli w pięknej wiosennej scenerii)

W sobotę w oktawie Wielkiej Nocy w Skierniewicach odbyło się  XIII Sympozjum Dar Życia, przebiegające pod hasłem „Duch, który umacnia miłość”. Rozpoczęło  się ono Mszą dziękczynną za dar życia w naszej parafii Świętego Stanisława BiM, a potem w Kinoteatrze Polonez można było wysłuchać świadectw zaproszonych gości, którzy opisywali różne drogi swojego nawrócenia i działania Ducha Świętego w życiu. Występowali  między innymi: Maciej Bodasiński – polski reżyser, dokumentalista, porucznik Karol Cierpica – żołnierz, uczestnik misji w Afganistanie, dwie przedstawicielki wspólnoty Winnica Racheli, organizującej szczególne rekolekcje dla osób cierpiących z powodu aborcji. Zwieńczeniem Sympozjum był wspaniały koncert krakowskiego zespołu „Piwnica Świętego Norberta”.

Od kilku lat podczas sympozjum nasze  skierniewickie ognisko prezentuje stoisko z materiałami WTM SYCHAR – ulotkami, książkami, broszurami. W tym roku naszą wspólnotę reprezentowały: Ewa, Bronia, Sylwia, Dorota, Kamila, Agnieszka, Paulina, Agnieszka i Asia. Oby w przyszłym roku było nas jeszcze więcej, naprawdę warto! Czas spędzony na sympozjum z pewnością  nie był zmarnowany:).

W pierwszy, powielkanocny czwartek kwietnia, po uczestnictwie we Mszy i Godzinie Świętej odbyło się spotkanie członków naszego ogniska w salce na górze :). Obecni byli : Bronia, Grażynka, Andrzej, Paulina, Dorota, Sylwia, Ewa, Dorota, Małgosia i Asia. Zainspirowani przez Ewę, opowiadaliśmy sobie  o „chrystofaniach” – naszych spotkaniach Jezusa w czasie świąt i po nich – o małych i dużych cudach w naszym życiu. Bronia przywiozła nam swoją przepyszną gotowaną babkę :b. Panie Boże, dzięki Ci za ten czas!

Nasze marcowe spotkanie rozpoczęliśmy od uczestnictwa we Mszy Świętej w Parafii Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika. Była to Msza w szczególnej intencji naszych kapłanów – księdza Grzegorza i księdza Józefa, którzy obchodzili wspólnie swoje imieniny. Mieliśmy okazję złożyć im życzenia i podziękować za ich posługę. Boże, bądź uwielbiony w naszych kapłanach:)!

Po Mszy jak zawsze zgromadziliśmy się w siedzibie Civitas Christiana w liczbie 11 osób: Andrzej, Bronia, Asia, Dorota, Ewa, Sylwia, Grażyna, Małgosia, Kamila, Basia, Agnieszka.

Kamila pięknie poprowadziła modlitwę na początku spotkania.

Ewa przekazała wszystkim obecnym aktualne ogłoszenia:

  • 5 kwietnia (pierwszy czwartek miesiąca)kolejne spotkanie z Mirosławem Ruckim
  • 7 kwietnia odbędzie się XIII Sympozjum „Dar Życia”- zapraszamy do reprezentowania naszej wspólnoty
  • w dniach 27 -29 kwietnia organizowane są ogólnopolskie rekolekcje WTM Sychar w Ożarowie Mazowieckim – z naszego ogniska wybiera się 6 osób
  • świąteczne spotkanie naszej wspólnoty planujemy już po świętach 🙂

Następnie Ewa, w ramach kontynuacji treści przekazanych nam w lutym przez naszego opiekuna księdza Grzegorza,  przedstawiła główny temat spotkania –  publikację Jeana Vaniera „Wspólnota miejscem radości i przebaczenia”. Jean Vanier jest Kanadyjczykiem, osobą świecką,  organizatorem wspólnot L’Arche, w których opieką nad niepełnosprawnymi intelektualnie zajmują się dzielący z nimi życie pełnosprawni. Poniżej kilka myśli autora:

  • życie we wspólnocie jest przygodą
  • potrzebujemy towarzyszy, przyjaciół, by dzielić się swoimi przeżyciami, zainteresowaniami, wartościami
  • do jedności wspólnoty potrzeba osobistych spotkań, kontaktów – wówczas wytwarza się ‚jedna dusza, jedno serce, jeden duch”
  • potrzeba dzielić się ze wspólnotą swoim życiem, swoimi przeżyciami, odsłaniać cząstkę siebie, swojej duszy
  • dzielenie się  słabościami i trudnościami, połączone z prośba o pomoc i modlitwę cementuje wspólnotę, stwarza jedność
  • słuchanie drugiego powinno być zbudowane z czułości, nie z osądu – mamy słuchać innych całym sobą, aby przyjąć go takim, jaki on jest
  • wspólnota tylko wtedy jest wspólnotą, gdy większość jej członków przechodzi od postawy”wspólnota dla mnie” do „ja dla wspólnoty” – serce każdego otwiera się dla każdego z członków, nie wyłączając nikogo

Po wysłuchaniu tematu każdy z nas miał okazję podzielić się swoimi refleksjami na temat przekazanych przez Ewę treści. Oto niektóre z nich:

Co nas cieszy:

fakt, że praktycznie każdy z nas jest w coś zaangażowany, otrzymuje i podejmuje jakieś zadania

możliwość kontaktów poza spotkaniami

szczerość w wyrażaniu swoich opinii

widoczny rozwój tej wspólnoty, rodzinne relacje, otrzymywanie wsparcia, poczucie zaufania

brak oceniania, plotkarstwa

wszelkie owoce naszych wspólnotowych spotkań: zrodzenie się potrzeby dawania siebie, opanowanie umiejętności  słuchania innych, dobre inicjatywy, np. modlitwa za wybraną osobę

W tym miesiącu modlimy się w intencji Agnieszki.

Jeszcze raz zapraszamy na spotkanie z Mirosławem Ruckim, które odbędzie się 5 kwietnia o godzinie 19 – tej w siedzibie Civitas Christiana (ul. Reymonta 9).

 

 

 

 

W dniu 17-go marca Ewa wzięła udział w diecezjalnym spotkaniu doradców życia rodzinnego, w którym uczestniczyli również ks. biskup Andrzej Dziuba, diecezjalny duszpasterz rodzin, diecezjalny duszpasterz związków niesakramentalnych oraz kapłani. Była to okazja, aby przedstawić w tym gronie wspólnotę SYCHAR. Ewa przybliżyła nasz charyzmat, mówiła też m.in. o  tym, jak przeżywamy  kryzysy małżeńskie, podkreślając nasze przeciwstawianie się mentalności rozwodowej i trwanie w wierności nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Przedstawione treści wzbudziły zainteresowanie. Wszyscy obecni otrzymali ulotki oraz broszury SYCHARU, które tą drogą mogą  trafić do poradni rodzinnych i parafii naszej diecezji.

W piątek 9-go marca  uczestniczyliśmy w nabożeństwie Drogi Krzyżowej w Parafii Garnizonowej w Skierniewicach, gdzie prowadziliśmy modlitwę;  „nasze” sycharowe rozważania pięknie przeczytały Dorota i Paulina. Po nabożeństwie rozprowadzaliśmy nasze materiały – w tym nowe ulotki – tak już je mamy!!

Serdecznie  dziękuję: Dorocie, Paulinie, Kasi, i Agnieszce z Maksymilianem za włączenie się w modlitwę i za ewangelizację – na chwałę Pana!

 

Trzeciego marca 2018 r. w skierniewickim Centrum Konferencyjno – Rozrywkowym ‚MARATON” odbyła się uroczystość V Diecezjalnego Dnia Kobiet (DDK), przebiegająca pod hasłem „Jestem kobietą – Lubię to! – Mistrzynie życia”.

Naszą wspólnotę podczas gali reprezentowały Ewa, Paulina, Agnieszka i Asia, pełniąc dyżur przy stoisku z materiałami propagującymi SYCHAR. W tym roku sporym zainteresowaniem cieszył się sycharowy bestseller – książka Ani Jednej „Ile jest warta Twoja obrączka?”:D.

Podczas tegorocznego DDK ( inaczej  – Dzieło Dzielnych Kobiet) można było wysłuchać wykładów ks. Pawła Śmigla, pisarki Małgorzaty Nawrockiej i świadectwa siostry Teresy Pawlak, albertynki. Główna, wspólna  myśl, która  przewijała się w ich wypowiedziach, wskazywała, że jesteśmy stworzeni do budowania relacji. Tylko wtedy nasze życie ma sens, tylko wtedy możemy się prawdziwie realizować – jesteśmy za słabi, by samemu zrealizować się jako człowiek. Największą biedą człowieka jest brak relacji, brak miłości.

Zadaniem kobiety, jak mówił ksiądz Śmigiel,  jest  uczenie mężczyzn budowania relacji, człowieczeństwa, miłości, wrażliwości. Mężczyźni bowiem lepiej funkcjonują w świecie rzeczy, są zadaniowcami.

Pani Małgorzata Nawrocka zachęcała do tego, by pięknie mówić, dbać o kulturę języka, walczyć z wulgaryzmami.

Siostra Teresa porównała życie człowieka do chleba. Aby upiec chleb, potrzebujemy mąki, wody, soli i drożdży. Każdego z tych składników powinna być właściwa ilość – nie za dużo i nie za mało. Mąka – to nasze codzienne, proste, zwyczajne czynności – jest jej najwięcej. Woda symbolizuje sytuacje wyjątkowe, świąteczne, uroczystości, przyjemności. Sól dodaje chlebowi smaku – to wydarzenia trudne, ale potrzebne. Drożdże    – to relacja z Bogiem, która nadaje życie pozostałym składnikom. Od nas zależy, czy nasze życie będzie dobre jak chleb.

Ciekawe było także porównanie naszego życia do ołówka. Aby coś napisać, ołówek musi być w czyjejś dłoni – i znowu  – to my wybieramy, w czyjej. W ręku Boga jestem berłem, znakiem Jego Mocy i Chwały.

W ramach obchodów DDK ze swoim koncertem wystąpił Jerzy Filar, kompozytor i wykonawca piosenek z gatunku piosenki poetyckiej. Na zakończenie wszystkie obecne panie otrzymały różę i pakiet upominków, w tym encyklikę Ojca Świętego Jana Pawła II „O Duchu Świętym w życiu Kościoła i świata” i przypinkę z aniołkiem. Zapraszamy za rok!

 

 

 

W pierwszy czwartek miesiąca marca nasza wspólnota rozpoczęła pierwsze spotkanie formacyjne, na razie otwarte. Przypominamy, że formację prowadzić będzie   dr hab. Mirosław Rucki wg programu Ruchu Wiernych Serc (RWS), a   jest ona  przeznaczona dla małżonków sakramentalnych przeżywających kryzys w małżeństwie na każdym jego etapie oraz dla wszystkich małżonków, którzy poważnie traktują sakrament małżeństwa i przysięgę małżeńską złożoną w dniu ślubu i umacniając się łaską Bożą płynącą z sakramentu małżeństwa, decydują się żyć w miłości i wierności do współmałżonka aż do śmierci.

Po  Mszy Świętej w naszej Parafii Św. Stanisława w Skierniewicach zgromadziliśmy się w siedzibie Civitas Christiana w liczbie 12 osób: nasz opiekun duchowy ksiądz Gołąb, Ewa, Andrzej, Kamila, Sylwia, Agnieszka, Basia, Agnieszka, Paulina, Asia, Grażyna i Agnieszka.

Spotkanie poprowadził zaproszony gość, dr hab. inż., profesor nadzwyczajny UTH W Radomiu, biblista  Mirosław Rucki. W swoim  wykładzie połączonym z prezentacją multimedialną poruszył on bardzo  trudne tematy i dobrze znane nam z życia dylematy,  między innymi problem  poczucia krzywdy, sensu cierpienia,  odpowiedzialności za naszego współmałżonka, dochowania mu wierności. Poniżej niektóre z przekazanych przez niego myśli:

  1. Jezus jest Arcykapłanem, który doskonale rozumie nasze problemy, bo był doświadczony we wszystkim na nasze podobieństwo. Różnimy się od Niego tym, że On nigdy nie popełnił grzechu, a my ludzie ciągle ten grzech wybieramy (Hbr, 4,15)
  2. Kiedy przeżywamy poczucie krzywdy, zdradzenia przez współmałżonka, warto uświadomić sobie, że Jezus sam doświadczył zdrady i cierpienia. On jednak reagował na nie miłością i przebaczeniem nawet na krzyżu, bo uznał, że miłość jest jedyną możliwą odpowiedzią na zło. Dzięki temu możliwe jest zbawienie dla tych, którzy przyjmą ofiarę Jezusa i zaproszą Go do swego życia
  3. Każdy może skorzystać z miłości Jezusa, a przede wszystkim ci, którzy najbardziej Go zranili
  4. Jezus uzdalnia nas do cierpienia – na pytanie, czy cierpienie ma sens można sobie odpowiedzieć: gdyby inna droga była skuteczniejsza, Jezus by ją wybrał (Flp 2,8)
  5. SENSEM I CELEM CIERPIENIA JEST ZBAWIENIE – NIE TYLKO MOJE: każdy z nas jest odpowiedzialny za zbawienie nie tylko swoje, ale i swojego współmałżonka,  trzeba wzbudzać w sobie pragnienie zbawienia dla naszego męża/ żony
  6. Bóg może działać tylko wtedy, gdy Go o to prosimy, zapraszamy Go do działania w naszym życiu i zgadzamy się z Jego wolą.
  7. Często po skrzywdzeniu przez współmałżonka rodzi się w nas pokusa ułożenia sobie życia z kimś innym. Tak naprawdę daje to jednak tylko chwilową ulgę, złudzenie pocieszenia. Pismo Święte wyraźnie wskazuje na nierozerwalność małżeństwa – Mt 19, 5 – 6;  Łk 16, 18.
  8. Wnioski: a) świat proponuje rozwiązania z pozoru łatwiejsze, ale one prowadzą do zerwania jedności z Bogiem b) jedność z Bogiem i osobiste zbawienie jest wartością nadrzędną c)od naszej wierności zależy również zbawienie niewiernego współmałżonka d) jeśli zaprosimy Boga do naszego życia, będziemy trwać w Nim, pozwolimy Mu, aby trwał w nas i pozwolimy Mu działać, możemy się spodziewać cudu pojednania i odbudowy związku małżeńskiego  1 J 2,28

Trzeba przyznać, że Mirek jest świetnym mówcą, treść jego wykładu była bardzo jasna i konkretna, okraszona humorem żydowskim :), słuchało się go z przyjemnością. Po wystąpieniu mogliśmy zadawać mu pytania, które zrodziły się w nas po wysłuchaniu  jego prelekcji.

Zapraszamy na kolejne spotkanie formacyjne, które odbędzie się 5 kwietnia 2018r., naprawdę warto skorzystać. Na razie spotkania maja charakter otwarty, ale od września dla chętnych rozpocznie się właściwa formacja, od tego momentu grupa będzie zamknięta.

 

 

 

 

 

 

W kolejnym spotkaniu naszego ogniska uczestniczyli:  ks. Grzegorz,  Bronia, Dorota, Paulina, Magda, Agnieszka, Grażyna, Ania, Agnieszka,  Basia, Andrzej, Ewa, Sylwia.

Kontynuowaliśmy  rozważania, podjęte na poprzednim spotkaniu,  dotyczące naszej obecności we wspólnocie i jej roli w naszym życiu.  Ksiądz Grzegorz  – na podstawie zamieszczonych w naszej broszurze wskazań dla prowadzących spotkania wspólnotowe w Ogniskach Sychar – pogłębił i rozwinął treść  kolejnych  punktów.

Oto niektóre   myśli, którymi ksiądz podzielił się z nami:

  • Ważne jest to, że gromadzimy się we wspólnocie  Kościoła – należymy bowiem  do wspólnoty Kościoła, za którą Jezus oddał życie.
  • Kościół jest zawsze hierarchiczny, dlatego również we wspólnocie wprowadzona jest hierarchia, stąd obecność lidera.
  • Znacząca jest obecność kapłana we wspólnocie – kapłana, który jest zanurzony w modlitwie i powołany do modlitwy,  który przenosi nasze pytania i wątpliwości w świętą przestrzeń, który  jest  świadectwem obecności Boga wśród nas.
  • Modlitwa na początku spotkania uświadamia nam obecność Boga wśród nas.
  • Ważne jest słuchanie – Bóg mówi „słuchaj Izraelu”.
  • Dzielenie się ma duże znaczenie; jeśli ktoś przedstawi  swój problem, może zdarzyć się  że w ten sposób nazwie twój problem.
  • Wspólnota nie jest celem samym w sobie, prowadzi nas do Jezusa.

W drugiej części spotkania dzieliliśmy się świadectwami, które  są obrazem Bożej opieki nad nami i ukazują bogactwo łask, jakie otrzymaliśmy od Boga poprzez uczestnictwo we wspólnocie;  dziękujmy Bogu za Jego Miłosierdzie.

Przytaczam niektóre z naszych wypowiedzi:

  • ważne jest dla mnie uczestnictwo w modlitwie wspólnotowej,
  • otrzymuję wsparcie,
  • ważne jest to, że inni rozumieją moje przeżycia,
  • ważne jest towarzyszenie w przeżywanych trudnościach,
  • dopiero kiedy opowiedziałam w grupie o swojej sytuacji, która wydawała mi się snem, doświadczyłam, że to, co przeżywam dzieje się naprawdę,
  • jest we mnie mniej lęku, mam większe poczucie bezpieczeństwa,
  • łatwiej otwieram się na innych,
  • czerpię z doświadczenia innych,
  • mniej koncentruję się  na sobie,
  • umacniam się  w sakramencie małżeństwa,
  • dążę do tego, by  to Bóg był na I miejscu,
  • nie uszczęśliwiam współmałżonka na siłę, uczę się dawać wolność,
  • uczę się zaufania,
  • wspólnota otwiera mi oczy, widzę coś, czego nie widziałam wcześniej,
  • uczę się kochać siebie.

Myślę, że dobrym podsumowaniem naszego spotkania będą słowa Psalmu 138:

…Kiedym Cię wzywał, wysłuchałeś mnie, 

Pomnożyłeś siłę mej duszy.

Gdy chodzę wśród utrapienia,

Ty zapewniasz mi życie

wbrew gniewowi moich wrogów;

Wyciągasz Swą rękę.

Twoja prawica mnie wybawia.

Panie, na wieki Twoja łaska.”

I jeszcze ważne ogłoszenie:  1-go marca (pierwszy czwartek) zmienimy układ spotkania, zaczynamy bowiem formację w naszym ognisku!!!!! Najpierw będziemy uczestniczyć we Mszy św. o godz. 18:00 – i to się nie zmienia, natomiast po Mszy, o godz. 19:00 zapraszamy chętnych na spotkanie formacyjne dla małżonków sakramentalnych przeżywających kryzys na każdym jego etapie, gdy:

  • są razem
  • są w separacji
  • są po rozwodzie

Konferencje  poprowadzi dr hab. inż. Mirosław Rucki. Więcej informacji podamy wkrótce.

 

 

 

W pierwszy czwartek lutego  na spotkaniu wspólnoty SYCHAR pojawiło się pięć osób: Kasia, Kamila, Basia, Paulina i Asia. W zastępstwie nieobecnej Ewy spotkanie poprowadziła Asia, przedstawiając kolejny element porozumienia bez przemocy – branie odpowiedzialności za własne uczucia i wyrażanie swoich potrzeb.

Autor metody PBP podkreśla, jak ważne jest, by nie obwiniać innych za nieprzyjemne emocje, które się w nas rodzą. Bardzo często uważamy, że to inne osoby są przyczyną tych emocji, że to ich wina. Tak naprawdę jednak to, co mówią i robią inni, może być katalizatorem naszych przeżyć emocjonalnych, ale nigdy ich przyczyną.

Nasze uczucia komunikują nam, że w relacji z daną osobą nie została zaspokojona jakaś nasza potrzeba czy oczekiwanie. Trzeba wsłuchać się w siebie,  zobaczyć, jaka to potrzeba, i wypowiedzieć ją.  Rosenberg podpowiada, żeby wyrażać swoje emocje i wyjaśnić dlaczego one się we mnie zrodziły (czuję….bo potrzebuję…). Nie jest to łatwe, gdyż mamy skłonność do oceniania, krytykowania innych, interpretowania ich zachowania.  Jest to także forma zawoalowanego wyrażania naszych potrzeb i emocji, jednak zamyka ona innych na dalszy dialog. Nasz współrozmówca nie usłyszy, czego potrzebujemy, tylko krytykę pod swoim adresem, w związku z czym zacznie się bronić lub przystąpi do kontrataku. Natomiast, jak pisze Rosenberg ” im bardziej bezpośrednio potrafimy skojarzyć nasze uczucia z potrzebami, tym łatwiej jest innym ludziom odnieść się do nich ze współczuciem”. Wypowiadanie swoich potrzeb nie jest łatwe szczególnie dla kobiet, które są wychowywane w duchu służby, zwykle skupiają się na opiece nad innymi, ignorując własne pragnienia.

Rosenberg podaje trzy fazy osiągania emocjonalnego wyzwolenia:

  • faza emocjonalnego  zniewolenia – kiedy wydaje nam się, że jesteśmy  odpowiedzialni za cudze uczucia,że powinniśmy wszystkich uszczęśliwiać
  • faza tupetu – kiedy kategorycznie odmawiamy brania pod uwagę cudzych uczuć i potrzeb
  • faza emocjonalnego wyzwolenia –  kiedy bierzemy odpowiedzialność za nasze intencje i działania, ale nie za cudze emocje, i zyskujemy świadomość , że nigdy nie zaspokoimy naszych potrzeb cudzym kosztem   – potrafimy jasno wyrazić nasze potrzeby, ale z szacunkiem dla drugiej strony

Pozostałą część spotkania spędziliśmy na rozmowach, dzieleniu się  własnymi  doświadczeniami  i przeżyciami z minionego czasu.

Zapraszamy na nasze kolejne spotkanie w dniu 19 lutego, już w Wielkim Poście :). Z Panem Bogiem!

 

 

 

Nasze pierwsze w nowym 2018 roku spotkanie skierniewickiego ogniska WTM SYCHAR rozpoczęłyśmy ( bo tylko w damskim składzie) jak zawsze od Mszy Świętej w Parafii Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika. W czasie liturgii Ewa odczytała pierwsze czytanie, a Grażynka poprowadziła modlitwę wiernych.

Po Mszy zgromadziłyśmy się  w Civitas Cristiana w 12 – osobowym składzie: Kamila, Grażyna, Ewa, Sylwia, Ania, Asia, Edyta, Ania, Agnieszka, Bronia, Paulinka i Dorotka.

Zanim spotkanie rozpoczęło się, Bronia i Ewa poinformowały wszystkich o tegorocznych propozycjach wyjazdów wakacyjnych organizowanych dla Sycharowiczów.  Proponowany jest między innymi wyjazd do Orlinek, połączony z warsztatami umiejętności wychowawczych „Błogosławmy dzieciom”. Zainteresowanych odsyłamy na  stronę  SYCHARU –  są tam już umieszczone terminy i miejsca organizowanych wypoczynków, pozostałe szczegóły wkrótce.

Nasze spotkanie poprowadziła  Dorotka, rozpoczynając piękną, spontaniczną  modlitwą do Ducha Świętego. Edyta odczytała charyzmat naszej wspólnoty, Ewa przypomniała jeszcze raz zasady dzielenia się, a potem  każda z osób obecnych na spotkaniu pokrótce przedstawiła swoją sytuację małżeńską i rodzinną.

Dalszym punktem spotkania było przekazanie obecnym przez Ewę podsumowania roku 2017 w naszym skierniewickim ognisku. Nasza liderka  przedstawiła wszelkie inicjatywy i przedsięwzięcia, w których członkowie naszej wspólnoty brali udział,  złożyła także wszystkim podziękowania za obecność i cały rok pracy.

Po podsumowaniu nadszedł czas na przejście do głównego tematu spotkania. Ewa odczytała list ojca jezuity Macieja Konenca, opiekuna wrocławskiego ogniska WTM SYCHAR. Ojciec Maciej zaprasza  do zastanowienia nad tym, co dają mi spotkania wspólnotowe – czy jestem tylko, jak określił ksiądz – „zjadaczem”, który żyje od spotkania do spotkania i  pomiędzy nimi nic nie robi, nie pracuje nad sobą, czy też spotkania te wnoszą coś w moje życie, skłaniają do refleksji, działania. O. Konenc zwrócił uwagę na to, by zachować równowagę między modlitwą i działaniem. Często „zasypujemy” Pana Boga wielością modlitw w intencji nawrócenia i powrotu naszych współmałżonków. Tymczasem, jak pyta o. Maciej – do czego nasz współmałżonek miałby wracać, jeżeli my nie pracujemy nad sobą, nie zmieniamy siebie ?

Ewa przygotowała dla wszystkich karteczki z pytaniami, aby pomóc nam w zastanowieniu się, jak korzystamy ze spotkań w ognisku. Każdy otrzymał swoje „pięć minut” – dosłownie i w przenośni – Dorotka sygnalizowała dzwoneczkiem, jeżeli ktoś przekroczył należny mu czas wypowiedzi. 😀

Niektóre osoby uważają się za „zjadaczy”,  większość z nas jednak zauważyła , że spotkania wspólnotowe wpływają na nasze życie, przyczyniają się do przemiany. W zasadzie każdego zainspirowały inne treści, prezentowane na spotkaniach, jednak chyba najwięcej osób bardzo pozytywnie oceniło  temat porozumienia bez przemocy. Poniżej niektóre z owoców uczestnictwa we wspólnocie i przemyśleń, którymi się dzieliliśmy:

  • zamiast żalić się ludziom, staję przed Panem Bogiem, Jemu oddaję swój ból
  •  zwracam większą  uwagę na siebie i jednocześnie mam większą wyrozumiałość w stosunku do innych
  • dzięki uczestnictwie w spotkaniach, fizycznej obecności innych nie czuję samotności
  •  świadectwa innych Sycharków, ich doświadczenia są ubogacające
  • sama obecność każdej z osób jest wielkim wsparciem i ubogaceniem

Po wymianie refleksji Sylwia przedstawiła sprawozdanie z zarządzania finansami naszej wspólnoty za ubiegły rok. Trzeba podkreślić, że jest doskonałym skarbnikiem, bo jesteśmy na dużym plusie :):):)

W tym miesiącu modlimy się za Kamilę.

Już teraz zapraszamy na spotkanie w pierwszy czwartek lutego, będziemy kontynuować rozpracowywanie metody porozumienia bez przemocy. Do zobaczenia!

Na naszym czwartkowym spotkaniu pojawiło się 9 osób: Sylwia, Basia, Agnieszka, Agnieszka, Ewa, Dorota, Asia i po raz pierwszy – Ania i Edyta.

Spotkanie rozpoczęliśmy od modlitwy i wzajemnego przedstawienia się. Każda z nas mówiła o tym, jak wygląda jej aktualna sytuacja małżeńska i rodzinna, a także, co daje jej wspólnota SYCHAR. Nowe osoby mogły powiedzieć o sobie trochę więcej – usłyszane historie wywołały potrzebę podzielenia się swoimi doświadczeniami przez pozostałe uczestniczki, wybrzmiało kilka świadectw.

Ustaliliśmy, że na czwartkowych spotkaniach będziemy omawiać i ćwiczyć metodę porozumienia bez przemocy (PBP) na podstawie książki Marshalla B. Rosenberga „Porozumienie bez przemocy. O języku życia”. Tydzień wcześniej uczyliśmy się wypowiadać spostrzeżenia bez ocen.

Tym razem Ewa przygotowała dla nas krótki wykład na temat kolejnego z elementów PBP  – umiejętności wyrażania uczuć.   Jak pisze Rosenberg, często używamy słowa „czuję”, jednocześnie nie wyrażając swoich uczuć, np:

„Czuję, że mnie nie kochasz ” – w tym wypadku nie określamy przeżywanej emocji , lecz nasze wyobrażenie o cudzych uczuciach

„Czuję, że jestem marnym gitarzystą” – to nie uczucie, lecz ocena własnych umiejętności

„Czuję, że szef mną manipuluje” – zamiast określić swoje uczucie, wypowiadam wyobrażenie na temat zachowania szefa wobec mnie

Jak pisze twórca PBP:

-odróżniaj uczucia od myśli

-odróżniaj to, co czujesz, od tego, za co się uważasz

-odróżniaj to, co czujesz, od tego, jak sobie wyobrażasz reakcje, które wywołujesz w ludziach i zachowania tych ludzi wobec ciebie

Wyrażając uczucia, warto używać słów odnoszących się do konkretnych emocji – w tym celu można stworzyć  sobie słowniczek uczuć.

Na spotkaniu ćwiczyliśmy umiejętność nazywania i wypowiadania uczuć. Okazało się, że wcale nie jest to łatwe. Bardzo często nie mamy kontaktu ze swoimi uczuciami , nie potrafimy ich nazywać i wypowiadać we właściwy sposób, co prowadzi do wniosku – trzeba nam ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!:)

Kolejne spotkanie skierniewickiego ogniska WTM SYCHAR  odbędzie się 15 stycznia. Zapraszamy!

 

 

Nasze grudniowe spotkanie tradycyjnie było odświętne i upłynęło w radosnym oczekiwaniu na narodzenie Pana. Jak zawsze rozpoczęliśmy Mszą Świętą o godzinie 18 w Kościele Świętego Stanisława. Nasza Grażynka poprowadziła modlitwę wiernych.

W spotkaniu uczestniczyło 14 osób: Ania, Basia, Agnieszka, Jarek, Małgosia, Andrzej, Paulina, Asia, Grażyna, Sylwia, Bronia, Kamila, Agnieszka, Ewa. Swoją obecnością ucieszył nas także nasz opiekun duchowy, ksiądz Grzegorz Gołąb. Ksiądz życzył nam odpoczynku, wolności od oczekiwań i powinności (nawet jeśli okna nie będą umyte, Jezus i tak się narodzi :)), a także dobrych relacji z innymi. Prosił również o refleksję nad słowami Boga z Pisma Świętego ” Ja, Pan, jestem świadom moich zamiarów wobec Was” (Księga Jeremiasza). Nasza Ewa życzyła nam umiejętności dostrzegania obecności i miłości Jezusa w codzienności, w wydarzeniach naszego życia i osobach, które spotykamy.

Potem podzieliliśmy  się ze sobą opłatkiem oraz  dobrymi, płynącymi z serca życzeniami i zasiedliśmy do stołu, pięknie przystrojonego przez Sylwię i Małgosię świecami, lampionami i choinkowymi gałązkami.  Każda z przyniesionych potraw była bardzo smaczna, czuło się, że przygotowano ją z miłością.  Podczas biesiadowania każdy mówił o tym, jak zamierza spędzić tegoroczne święta.

Ksiądz Grzegorz podzielił się z nami swoim świadectwem przemiany, jaka się w nim dokonała w ostatnim czasie – nie tylko w sferze fizycznej, ale także psychologicznej. Obecnie  w Warszawie na ul. Skaryszewskiej prowadzi warsztaty dla osób uzależnionych od  jedzenia.

Ewa przeczytała na fragmenty książki jezuity, Jamesa Martina pt. „Jezus”, która jest opisem podróży śladami Jezusa, swoistym przewodnikiem po Ziemi Świętej, pisanym przez autora z osobistej perspektywy.  Po wizycie w Betlejem o. Martin zastanawiał się nad ty, co mogli czuć Józef i Maryja, zanim Jezus przyszedł na świat.Postawił za wzór ich postawę, która wyrażała się w trzech słowach: słuchać – ufać – kochać. Tak jak oni troszczyli się o rozwój dziecięcia Jezus, tak my powinniśmy troszczyć się o rozwój naszej wiary. Autor książki wskazał także lęk jako przeszkodę w rozwoju życia duchowego.

Ewa zaprosiła nas na Mszę Świętą w intencji dziękczynnej z okazji okrąglutkiej, 40. rocznicy swojego ślubu  -Msza  zostanie odprawiona 26 grudnia 2017 roku o godzinie 18 – tej.

W najbliższym miesiącu modlimy się za Grażynkę.

Błogosławionych Świąt! Oby Dzieciątko Jezus znalazło miejsce dla siebie w sercu każdego z nas…

W pierwszy czwartek grudnia na spotkaniu w salce na górze zjawiły się: Ewa, Ania, Basia, Małgosia, Agnieszka i Asia. Ewa przygotowała dla nas mały wykład na temat komunikowania się, w oparciu o metodę porozumienia bez przemocy –  na podstawie książki amerykańskiego psychologa Marshalla B. Rosenberga „Porozumienie bez przemocy. O języku życia”. Autor w przystępny i nie pozbawiony humoru sposób przybliża opracowaną przez siebie metodę porozumiewania się, która jest bardzo skuteczna w sytuacjach konfliktowych i nie tylko. Oto kilka jego myśli przekazanych nam przez Ewę:

Metoda porozumienia bez przemocy uczy wyrażania swoich potrzeb i słuchania innych z szacunkiem i empatią –  uczy „dawać z serca”.

Wypowiedź oparta na porozumieniu bez przemocy zawiera cztery elementy: spostrzeżenie, uczucie, określenie swojej potrzeby i wyrażenie prośby.

Pierwszy element – spostrzeżenie – to konkretny opis tego, co dana osoba, której zachowanie podoba nam się lub nie,  w tym momencie robi czy  mówi.  I tu bardzo ważne jest, by spostrzeżenie nie było jednocześnie oceną, bo może być odebrane przez rozmówcę jako krytyka i zamknąć na dalszy dialog. Unikajmy oceniania, osądzania, etykietowania, oskarżeń, a także wyrażeń typu:  ty zawsze, nigdy, ciągle, itp. (przykład: spostrzeżenie : „twoje skarpety leżą na środku pokoju”/spostrzeżenie zabarwione oceną :”Ty bałaganiarzu, wiecznie zostawiasz swoje ubrania na środku salonu!”).

Drugi element to  wyrażanie tego, co czujemy w związku z zachowaniem naszego rozmówcy – towarzyszącej nam emocji, uczucia. Tu też ważne jest , by nazwać konkretną emocję, nie używać ogólników (np. „czuję się dobrze”).

Trzecim elementem wypowiedzi w formie porozumienia bez przemocy jest uświadomienie sobie i ujawnienie swoich potrzeb, które stoją za przeżywanymi w danym momencie emocjami(dlaczego tak się czuję?). Gdy mam świadomość swoich potrzeb, oczekiwań, wartości, pragnień, biorę  odpowiedzialność za swoje uczucia, zamiast winą za ich pojawienie się obarczać innych. Często mamy skłonność do wypierania się odpowiedzialności, szukając winy za nasze błędy , nieracjonalne zachowania poza sobą. Np:

– działanie bliżej nieokreslonych, bezosobowych sił: „Musiałam posprzątać pokój”

– nasz stan, diagnoza lekarska, problemy psychiczne: ” Piję, bo jestem alkoholikiem”

– cudze działania: „Krzyczę, bo mnie zdenerwowałeś”

– polecenia zwierzchników: „Okłamałem klienta, bo szef mi kazał”

-nacisk grupy: „Zacząłem palić, bo wszyscy koledzy palą”

-niepohamowane impulsy; „Owładnęła mną chęć, by zjeść baton”

Czwarty element wypowiedzi w formie języka życia to wyrażenie konkretnego życzenia, prośby o to, co chcielibyśmy, aby zrobił nasz rozmówca, by zaspokoić naszą ujawnioną potrzebę. Prośba powinna być wyrażona w formie działania pozytywnego – mówimy, czego byśmy chcieli, a nie, czego sobie nie życzymy. To również powinien być konkret, nie ogólnik, typu „Pozwól mi być sobą”, „Bądź grzeczny”. Trzeba mieć także świadomość, że nasz rozmówca nie musi tej prośby spełnić, nie mamy prawa tego od niego żądać  – wielką sztuką jest wyrażanie prośby bez oczekiwań.

Metoda porozumienia bez przemocy pomaga nam nawiązać lepszy kontakt z samym sobą. w W naszych komunikatach bardzo często zdarza się nam używać słów „muszę”, „powinienem” – jest to, według dr Rosenberga „język marzeniobójczy”, który przesłania nam możliwości wyboru.  Warto zmieniać swoje nastawienie do tego, co robię, słowo „muszę”zamieniać na „chcę” lub „postanawiam robić…, ponieważ chcę…”

Ewa przygotowała dla nas także ćwiczenia praktyczne. Próbowałyśmy nazywać uczucia, jakie zrodziły się w nas podczas słuchania wykładu, odróżniać czyste spostrzeżenia od tych zabarwionych oceną, trenowałyśmy zamianę osądów na spostrzeżenia. Nie było to wcale takie łatwe i pokazało, że praca nad komunikacją jest bardzo potrzebna.  W planach jest kontynuacja poruszanego tematu na kolejnych czwartkowych spotkaniach. Zapraszamy!

 

W listopadowym spotkaniu naszej wspólnoty uczestniczyło 14 osób: Sylwia, Dorota, Asia, Sabinka, Sylwia, Basia, Andrzej, Dorota, Grażyna, Adrian, Ania, Kamila, Bronia i Małgosia. Przed spotkaniem jak zawsze większość z nas uczestniczyła we Mszy Świętej –  Asia czytała pierwsze czytanie, a Agnieszka poprowadziła modlitwę wiernych.

Nasza liderka Ewa wyjechała na rekolekcje, więc w jej zastępstwie spotkaniem dowodziła Dorota. Zaczęliśmy od modlitwy, którą poprowadziła Sylwia, a potem Ania przeczytała charyzmat naszej wspólnoty. Po przypomnieniu   przez Dorotę zasad dzielenia na spotkaniach każdy z obecnych przedstawił krótko swoją aktualną sytuację  małżeńską i rodzinną.

Kolejnym punktem spotkania było przeczytanie przez Asię fragmentu książki francuskiego  księdza  Michela Quoista „Modlitwa i czyn” – był to rozdział zatytułowany „Kiedyż wreszcie zgodzisz się na siebie?” Poniżej kilka myśli i cytatów z autora:

Stale napotykamy na ograniczenia   w sobie i wokół siebie. Bardzo często trudno się nam z nimi  pogodzić.  Zazdrościmy innym, wydaje nam się, że gdybyśmy mieli to, co oni, byłoby nam łatwiej, osiągnęlibyśmy więcej. Tymczasem chodzi o to, by przyjąć swoje braki bez ich wyolbrzymiania czy pomniejszania, zgodzić się na nie. Jak pisze Quoist ” nie patrz na cudze narzędzia, patrz na swoje, weź je do ręki i pracuj” i w innym miejscu „próbować żyć cudzym życiem byłoby błędem, to tak, jakbyś chciał włożyć marynarkę przyjaciela, dlatego, że na nim doskonale leży”. W oczach Boga nie jesteś ani mniejszy, ani mniej kochany od tych, którym zazdrościsz – oddaj Mu swoje troski i bardziej ufaj Jego mocy niż swoim wysiłkom.

Nasze braki to nie tylko przeszkody na naszej drodze, ale także wskazówki Boga w wytyczaniu jej. Jeśli nie umiesz przemawiać, może masz przede wszystkim słuchać? Jeśli nie jesteś intelektualistą, może jesteś powołany do konkretnego działania?

Powinieneś przyjąć swoje braki, ale także swoje zalety, bo je posiadasz. „Prawdziwie pokorny nie boi się niczego: ani samego siebie, ani zalet, ani wad, ani innych, ani rzeczy. On ma w sobie bojaźń Bożą”. Dostaliśmy wiele darów od Boga Ojca – powinniśmy się nimi cieszyć, ale także pamiętać, że one są dla innych i dla Niego – nie wolno nam ich zmarnotrawić. 

Często boimy się opinii innych i dlatego nie potrafimy być sobą. Przejmujemy się osądem drugiego. Tymczasem on pogodzi się z naszymi brakami, jeżeli my sami je uznamy. Jeśli przyjmujemy swoje ograniczenia,oddamy usługę bliźniemu – bo będzie mu łatwiej uznać swoje własne braki. Nie wybaczy nam  natomiast, jeżeli go okłamiemy, udając kogoś innego, niż jesteśmy.

„Bądź sobą. Jesteś potrzebny innym taki, jakim Pan zechciał Cię mieć” . Kiedy spotykasz kogoś, powiedz sobie „Muszę mu coś dać, bo nigdy nie spotkał takiego jak ja i nigdy więcej nie spotka, jestem bowiem tym jedynym egzemplarzem, jaki wyszedł z rąk Boga”

I na koniec piękna rada autora „Miej tylko jedno pragnienie: być w pełni i bez zastrzeżeń takim, jakim Bóg chce, abyś był…a będziesz doskonały

Poruszony temat nie należał do najłatwiejszych, jednak większość z obecnych podzieliła się swoimi przemyśleniami, poruszeniami serca. Oto niektóre z nich:

– w dążeniu  do świętości ważna jest miłość, ale także pokora

– jeśli nie kocham siebie, trudno mi kochać innych, działać

– im bardziej  zbliżam się do Boga, chcę Go poznawać, tym bardziej poznaję   prawdę  o sobie

– prawdziwy rozwój prowadzi do coraz większej miłości, a miłość do coraz większego rozwoju.

Część  z nas dzieliła się swoim doświadczeniem towarzyszącego mu od wczesnych lat poczucia niskiej wartości i braku zgody na siebie, ale w tych wypowiedziach wybrzmiały także świadectwa dziękczynienia  Bogu za Jego prowadzenie, łaskę doświadczanej przemiany – pomimo  tych trudnych, często tak skomplikowanych i bolesnych relacji małżeńskich, a właściwie poprzez nie.

Niektórzy potrafili przyznać, że akceptują siebie – że było im to dane zawsze, albo, że w tej chwili mogą to już uznać. Ważne było świadectwo jednej z obecnych osób, że w swoim życiu kieruje się swoim sumieniem, a nie cudzą opinią, mimo, że wymaga to odwagi.

Na zakończenie przedstawione zostały sprawy różne i ogłoszenia:

  1. Zapraszamy na kolejne najbliższe spotkanie wspólnoty SYCHAR  – w I czwartek miesiąca grudnia ( modlitwa w formule Godziny Świętej w intencji rodzin po Mszy o godzinie 18 – tej w Kościele Świętego Stanisława w Skierniewicach – potem spotkanie w salce na górze
  2. 18 grudnia 2017 planujemy  spotkanie opłatkowe naszej wspólnoty – jak zawsze zaczynamy Mszą Świętą w Kościele Św. Stanisława, a potem przechodzimy do siedziby Civitas Cristiana – będziemy radować się zbliżającym się Narodzeniem Pana. Prosimy, aby zastanowić się, co kto mógłby przygotować do skonsumowania;)
  3. Zachęcamy do uczestnictwa w rekolekcjach adwentowych w Parafii Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika, które odbędą się w dniach 26 – 29 listopada 2017 – podczas nich będzie można zapoznać się z ideą  programu „Wreszcie żyć – 12 kroków  ku pełni życia”
  4. W dniu 8 grudnia w Kościele  Niepokalanego serca Najświętszej Maryi Panny na Widoku po Mszy wieczornej będzie odśpiewany  przez tamtejszą scholę akatyst  ku czci Matki Bożej – serdecznie zapraszamy – będzie można nie tylko  słuchać, ale i włączyć się w śpiew 🙂
  5. 30 listopada  o godzinie 17.30 u o.Pijarów w Łowiczu odprawiona zostanie  Msza Św. z modlitwą o uzdrowienie prowadzona przez ojca J. Witko
  6. Kamila poleca książkę ojca Józefa Witko -„Wołaj do Mnie, a odpowiem ci” – jest to zbiór modlitw bliskich Bogu, książka zawiera także rady, jak się modlić
  7. W tym miesiącu o modlitwę prosi Sylwia

Nasze pierwsze listopadowe spotkanie odbyło się w Dzień Zaduszny. Dlatego też modliliśmy się za naszych bliskich zmarłych, a także za zmarłych pochowanych na cmentarzu przy kościele św. Stanisława, uczestnicząc po Mszy w procesji wokół cmentarza. Wzięliśmy też udział w adoracji przed Najświętszym Sakramentem i  w modlitwie za rodziny razem z grupą Betania. Po modlitwie spotkaliśmy się w salce na górze: Ewa, Dorota, Małgosia i Agnieszka, gdzie dzieliliśmy się ostatnimi przeżyciami.

Kolejne spotkanie odbędzie się 20 listopada. Już dziś zapraszam.

 

W dniu 28 października 2017 r. nasza skierniewicka wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR świętowała pięciolecie swojego istnienia.

Rozpoczęłiśmy o godzinie 15 – tej Koronką do Bożego Miłosierdzia w Sanktuarium Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika. Potem nasz opiekun duchowy ksiądz Grzegorz Gołąb odprawił dla nas Mszę Świętą, w której dziękowaliśmy za dar naszej wspólnoty oraz posługę księdza Grzegorza. Kamila przeczytała pierwsze czytanie, Jarek zaśpiewał psalm, a Agnieszka poprowadziła modlitwę wiernych. Dorota, Małgosia, Jarek i Asia byli odpowiedzialni za prowadzenie śpiewu.

Po Mszy udaliśmy się do Civitas Christiana na dalszy ciąg uroczystości. Obecni byli: Ks. Grzegorz, Ewa, Jarek, Bronia, Andrzej, Kamila, Grażyna, Magda z synkiem Stasiem, Dorota, Sabinka, Dorota, Asia, Paulina, Sylwia, Agnieszka i Małgosia.

Ksiądz Grzegorz rozpoczął spotkanie od przedstawienia dwóch cytatów z Biblii, mówiących między innymi o tym, jak ważną rolę pełni wspólnota:

Rz 15, 7  „Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga”

Dz 12, 5 – 7 Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga. W nocy, po której Herod miał go wydać, Piotr, skuty podwójnym łańcuchem, spał między dwoma żołnierzami, a strażnicy przed bramą strzegli więzienia. Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi. Trąceniem w bok obudził Piotra i powiedział: „Wstań szybko!” Równocześnie z rąk [Piotra] opadły kajdany”

Nasz opiekun duchowy porównał członków wspólnoty do poręczy – powinniśmy być jak poręcz – coś stałego, na czym można się wesprzeć.  Powtórzył także to, co wybrzmiało również podczas homilii na Mszy świętej – żeby przestać traktować się zadaniowo, że czasem nie muszę nic robić, wystarczy to, że jestem we wspólnocie, a Duch Święty już działa.  Cytat z Dziejów Apostolskich pokazał, jak ważna jest modlitwa wspólnoty. Łańcuchy, żołnierze, strażnicy – to nasze zniewolenia, coś co nas krępuje, więzi. Ksiądz Grzegorz wskazał bardzo ważny fragment tego cytatu                „… A Kościół modlił się nieustannie…” – dzięki temu Bóg oddalił Piotra od tego zniewolenia, uwolnił go.

Ewa podziękowała księdzu za opiekę i wsparcie, jakiego nam udziela, a szczególnie za to, że dzięki niemu nasze ognisko powstało i nadal trwa.

Potem przystąpiliśmy do konsumpcji przygotowanych potraw, wśród których były trzy rodzaje pierogów, sałatki, śledzie, ciasta, nie zabrakło także tortu bezowego naszej Sylwii. Wszystko było pyszne!

Po zaspokojeniu pierwszego głodu 🙂 wysłuchaliśmy fragmentów audycji radiowych, które wiosną tego roku nagrywali dla Radia Victoria członkowie naszej wspólnoty : Ewa, Dorota. Agnieszka, Sylwia, Asia i Andrzej. Potem każdy z obecnych dzielił się tym, co daje mu SYCHAR. Dla wielu osób  nasza wspólnota to miejsce, gdzie czują się bezpiecznie, jak w domu. Dzięki wspólnocie nie czujemy się samotni, znaleźliśmy wielu wspaniałych przyjaciół, łatwiej nam dźwigać nasze trudności. Nasza wspólnota to miejsce wzrastania, rozwoju, Bożego prowadzenia i działania. Tutaj możemy swobodnie rozmawiać o Bogu.

Na zakończenie obejrzeliśmy pokaz wybranych zdjęć z archiwum Ewy, uwieczniających ważniejsze momenty z udziałem naszej wspólnoty, które nasza ukochana liderka opatrzyła zgrabnymi komentarzami.

Było nam razem bardzo dobrze. Bogu niech będą dzięki za dar tej wspólnoty!

 

 

Tuż po ogólnopolskich rekolekcjach SYCHARU w Porszewicach odbyło się kolejne spotkanie naszej skierniewickiej wspólnoty, w którym uczestniczyli: ks. Grzegorz, Ania, Kamila, Małgosia, Ania, Andrzej, Kasia, Bronia, Grażyna, Sylwia, Ewa.

Rozpoczęliśmy, jak zwykle Mszą – tym razem w intencji naszej wspólnoty z okazji 5 rocznicy działalności skierniewickiego ogniska.

Jako temat spotkania posłużyły nam konferencje rekolekcjonisty –  ks. Grzegorza Poloka, który zajmuje się problemem osób z rodzin dysfunkcyjnych (DDA, DDD, DDRR).

Uczestnicy rekolekcji: Bronia, Ewa, Sylwia i Andrzej opowiedzieli o tym, co było dla nich ważne w przedstawionych treściach i jak przeżyli rekolekcje.

Nawiązując do poruszonych przez rekolekcjonistę tematów, rozmawialiśmy m.in. o rodzajach temperamentu, jednak najwięcej czasu poświęciliśmy tematowi „Moje korzenie, a moje dziś”, odnoszącego się do zagadnienia DDA, DDD, DDRR. Wszyscy dzieliliśmy się własnym doświadczeniem przeżyć z dzieciństwa, rozważaliśmy jaki wpływ miało nasze dzieciństwo na to, jak dziś funkcjonujemy, mówiliśmy o  obawach związanych z naszymi dziećmi, wychowującymi się przecież w rodzinach dysfunkcyjnych. Temat był dość obszerny, stwierdziliśmy, że warto wrócić do niego na kolejnym spotkaniu.

UWAGA!

Przypominam, że 28-go października organizujemy rocznicowe spotkanie, na które już dziś serdecznie zapraszam. Szczegóły podamy za tydzień.

 

Tradycyjnie w pierwszy czwartek – tym razem miesiąca października – członkowie  skierniewickiej wspólnoty SYCHAR modlili się wraz z grupą Betania w intencji rodzin. Po modlitwie w naszej salce na górze spotkali się: Ewa, Dorota, Małgosia, Asia, Andrzej i Jarek.

Ewa podzieliła się z nami wrażeniami z pielgrzymki do Gruzji i Armenii. w której uczestniczyła we wrześniu. Był to dla niej czas obfitujący w piękne przeżycia, ale i różnorakie zmagania.

Następnie przeczytała obecnym fragmenty artykułów zamieszczonych w „Gościu Niedzielnym” –  wydanie z 24 września 2017r., które w sporej części poświęcone było tematowi wierności małżeńskiej i wspólnocie SYCHAR. Usłyszeliśmy wywiad Ks. Pawła Dubowika zatytułowany „Czekają, nie czekając”, a także fragmenty świadectw trójki Sycharowiczów w artykule „Płyną pod prąd”.

Andrzej udostępnił nam  na swoim telefonie fragmenty  filmu z pielgrzymki Artura do Włoch. Artur jest członkiem   ursynowskiej WTM SYCHAR, jego  film jest nie tylko relacją z pielgrzymki, ale także świadectwem. Warto obejrzeć! Link do filmu: https://youtu.be/qKpJUbaVwp8      ( był przesyłany przez newslettera). 

Zapraszamy na spotkanie naszej wspólnoty, które odbędzie się   16 października 🙂

Nasze wrześniowe spotkanie przeżywaliśmy chwilowo osieroceni przez naszą liderkę Ewę, która wyjechała na pielgrzymkę do Gruzji i Armenii :). Obecni byli – ze stałych bywalców:  Bronia, Kasia, Sylwia, Andrzej, Asia, Dorota, Jarek, Grzegorz i Dorota,  pojawiła się  również nowa osoba: Bożena.

Po Mszy Świętej w Sanktuarium Świętego Stanisława tradycyjnie zebraliśmy się w siedzibie Civitas Cristiana. Bronia poprowadziła modlitwę, powierzając całą wspólnotę Matce Najświętszej. Kasia odczytała charyzmat Sycharu, a Dorota, która prowadziła spotkanie, przypomniała zasady naszego dzielenia. Potem każdy mógł powiedzieć kilka słów o swojej aktualnej sytuacji małżeńskiej.

Kolejnym punktem spotkania było przedstawienie tematu dotyczącego mechanizmów obronnych, budowania fałszywego „ja”, zakładania masek w relacji z Bogiem i drugim człowiekiem. Temat opracowała i przekazała Asia, opierając się na fragmentach książki „Rozwój. Jak współpracować z łaską.” autorstwa małżeństwa psychoterapeutów:  Moniki i Marcina Gajdów. Poniżej fragmenty:

Wszyscy rodzice popełniają mniejsze lub większe błędy wobec swoich dzieci, przez co je ranią. Aby „jakoś” funkcjonować, dziecko wytwarza sobie w związku z tym mechanizmy obronne, polegające na „niewidzeniu” tego, co się dzieje. W dzieciństwie to pomaga, jednak jeżeli utrzymuje się w wieku dorosłym, może stać się swoistym więzieniem – fałszywym „ja”. Fałszywe „ja” to obronne funkcjonowanie emocjonalne, intelektualne i społeczne, którego konsekwencją jest mniejszy lub większy brak kontaktu z rzeczywistością.

U podłoża mechanizmów obronnych leży zwykle lęk i wstyd, brak akceptacji siebie, wynikający z poczucia, że „taki jaki jestem, nie zasługuję na miłość, muszę więc się ukryć”. Pod wpływem lęku możemy  reagować ucieczką, wycofaniem, izolowaniem się od świata (np. spędzając większość czasu przez telewizorem, uciekając w jakąś pasję, czasem pracę, środki odurzające, czy świat fantazji), ale także agresją. Warto wiedzieć, że osoby stosujące agresję czy różne formy  przemocy działają tak, ponieważ się boją.

Fałszywe „ja może przyjmować dwie wersje :smutną i wesołą. Smutna polega na życiu w izolacji, poczuciu bycia „nie takim”, nie podejmowaniu działań czy relacji z lęku przed odrzuceniem. W wersji wesołej człowiek może być przebojową , hałaśliwą duszą towarzystwa, nierzadko osiąga sukcesy, ale również nie akceptuje samego siebie i poprzez „ja” fałszywe próbuje udowodnić swoje znaczenie  i wartość. 

Niskie poczucie własnej wartości wynika z faktu, że człowiek chciałby być „jak Bóg”, patrząc bowiem przez pryzmat swojego „ja” fałszywego, stawia sobie poprzeczkę wymagań na poziomie niemożliwym do osiągnięcia przez zwykłego śmiertelnika. Zazwyczaj osoby z niskim poczuciem własnej wartości odczuwają przymus, aby:

  • wszystko im wychodziło 
  • wszyscy ich podziwiali, lubili, szanowali
  • wszystko szło po ich myśli
  • wszyscy myśleli i działali zgodnie z ich przekonaniami

Jeżeli tak się nie dzieje (a oczywistym jest, że się nie dzieje;)), wpadają we frustrację, wycofują się z wielu działań i relacji lub atakują.

Jeżeli chcemy się rozwijać, trzeba nam rozbijać nasze mechanizmy obronne, nasze fałszywe „ja” poprzez docieranie do prawdy o sobie. Wymaga to często naszej determinacji, odwagi i gotowości do usłyszenia czegoś trudnego, albo przyjęcia odmiennego niż dotychczas sposobu myślenia . Wiąże się z przeżywaniem wielu nieprzyjemnych emocji z lękiem na czele. 

Fałszywe „ja” można rozbijać na dwa sposoby:bierny i aktywny. Bierny będzie polegał na zmianie nastawienia do tego, co dzieje się w naszym życiu – realizację sercem wezwania „bądź wola Twoja”. Chodzi o to, by współpracować z każdym wydarzeniem, relacją, stanem wewnętrznym czy zewnętrznym, w jakim się znajdujemy. Nawet najtrudniejsze wydarzenia możemy przeżywać w taki sposób, że będą  nas rozwijać. Bez świadomej współpracy z tym, co trudne, ból, który niesie ze sobą życie,  będzie nas wyniszczał.

Z kolei aktywne rozbijanie „ja” fałszywego będzie polegało na świadomym wchodzeniu w sytuacje trudne, emocjonalnie dla nas niewygodne. Warto zacząć od małych kroków podejmowanych w niewygodnym kierunku, wywołującym wstyd czy napięcie. Np.: jeśli jestem milczkiem, zacznę pierwszy zagadywać innych, jeśli nie umiem odmawiać, pójdę do sklepu poprzymierzać drogie ubrania i nic nie kupię, jeśli zbyt dbam o swój wygląd, wyjdę na ulicę bez makijażu itd.

Ważne strategie niszczenia naszego fałszywego”ja” to mówienie o swoich słabościach (roztropnie, bez ekshibicjonizmu), dobry humor ( zwłaszcza umiejętność śmiania się z samego siebie)  oraz prawdomówność (pamiętajmy jednak, że prawda wypowiedziana w niewłaściwym momencie lub bez miłości może bardzo zranić). 

Kto zyskuje dostęp do swojego „ja” PRAWDZIWEGO, staje się wolny, nie musi zabiegać o powodzenie, akceptację. Życiowe trudności nie odbierają mu radości życia. Pokorne przyjęcie samego siebie staje się drogą do zjednoczenia z Bogiem, otwiera nas na przyjęcie łaski i współpracę z nią. Dopiero wtedy możemy prawdziwie kochać i służyć innym.

Po wysłuchaniu przedstawionego tematu każdy  mógł podzielić się swoimi przemyśleniami, tym, co go poruszyło. Niektórzy mówili o tym, jak trudnym do przyjęcia jest dla nich fakt, że kryzys małżeński wpływa tak destrukcyjnie na dzieci. Kilka osób wyznało,że w życiu i relacjach z innymi bardzo często kierowało się lękiem, zakładało maski, by się ukryć. Jednocześnie jednak teraz doświadczają, że Bóg wyzwala ich z fałszywego”ja”. Przypomniano, że aby kochać drugiego człowieka, musimy najpierw nauczyć się akceptować i kochać samych siebie, ale wszystko to jest możliwe tylko we współpracy z Bogiem. Padły przemyślenia na temat służenia innym – kiedy jestem prawdziwy, wolny,  służę innym, bo tego chcę. Jeżeli robię coś z poczucia obowiązku, często jest to pewien przymus, nie ma w tym wolności.

Ostatnim punktem spotkania były sprawy różne. |W dniu  28 października nasze ognisko będzie obchodzić 5 rocznicę założenia.  Nie ma jeszcze konkretnych ustaleń, jak miałoby przebiegać nasze świętowanie, dlatego ciekawe propozycje mile widziane. Jednym z pomysłów jest zorganizowanie mini pielgrzymki do jakiegoś pobliskiego sanktuarium, np w Niepokalanowie, Miedniewicach.Oczywiście nie wyobrażamy sobie świętowania bez Mszy Świętej oraz dobrego jedzonka:)

W tym miesiącu modlimy się za Dorotę.

Zapraszamy wszystkie Sycharki na wspólną modlitwę z grupą BETANIA w intencji rodzin jak zawsze w I czwartek miesiąca –  5 października 2017r.

 

 

 

Po raz kolejny modliliśmy się za rodziny przed Najświętszym Sakramentem razem z grupą Betania.

Po modlitwie rozgrzaliśmy się gorącą  herbatą w salce przy kościele i  podzieliliśmy się przeżyciami z ostatnich dni. W modlitwie i spotkaniu uczestniczyli: Agnieszka, Dorota, Sylwia, Basia, Ewa, Małgosia.

Następne spotkanie odbędzie się w poniedziałek 18 września. Serdecznie zapraszamy

 

21 sierpnia 2017 roku odbyło się kolejne spotkanie naszej skierniewickiej Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR.                 Po Mszy Świętej ulokowaliśmy się  się w salce przy kościele.  Mimo trwających jeszcze wakacji zebrało się aż 18 osób: Ewa, Magda, Bronia, Ania, Kamila, Jarek, Małgosia, Agnieszka, Basia, Agnieszka, Teresa, Ania, Dorota, Ania, Małgosia, Grażyna, Asia i Andrzej.

Jak zawsze spotkanie rozpoczęło się od modlitwy, którą poprowadziła Grażynka, wzywając szczególnej opieki Ducha Świętego.  Potem Magda przeczytała, na czym polega charyzmat naszej wspólnoty, a Ewa przypomniała wszystkim zasady dzielenia i uczestnictwa w spotkaniach. Tradycyjnie   każdy miał możliwość powiedzenia kilku słów o sobie, o swojej aktualnej sytuacji i jej przeżywaniu.

Następnym punktem naszego spotkania było wystąpienie Jarka, który opracował  i przedstawił temat „Pięć języków miłości” – na podstawie książki Garego Chapmana o tym samym tytule.

Chapman wyróżnia pięć języków miłości. Każdy człowiek ma swój język miłości, którym się posługuje, i taki, który potrzebuje otrzymywać od drugiej osoby. Często zdarza się, że w małżeństwie mąż i żona mówią różnymi językami miłości, co może prowadzić do nieporozumień i wzajemnych zranień.

Chapman wyróżnia następujące języki miłości:

  1. Słowa afirmujące – słowa uznania, docenienia, pochwały
  2. Pomoc, działanie na rzecz drugiej osoby – okazywanie miłości poprzez czyny
  3. Dawanie prezentów, podarunki
  4. Wartościowy czas spędzany razem – czas poświęcony tylko tej drugiej osobie
  5. Dotyk – bliskość fizyczna

Jeżeli chcemy odkryć swój język miłości, warto odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

  1. Jakie czynności lub zaniechania partnera sprawiają Ci ból?
  2. O co najczęściej prosisz partnera?
  3. W jaki sposób najczęściej wyrażasz miłość wobec partnera?

Jeżeli chcemy budować dobre relacje ze  współmałżonkiem, trzeba zadbać o to, by poznać jego język miłości i starać się nim „mówić”, aby wychodzić naprzeciw jego potrzebom.  We wzajemnych relacjach nastawiajmy się na próbę zrozumienia czyjegoś języka miłości, dialog, starajmy się otwierać na naszego współmałżonka z empatią. Trzeba schować irytację, rozdrażnienie, a nastawić się na komunikację.

Ważne jest również, aby zidentyfikować swój język miłości. My także powinniśmy wyrażać, wypowiadać nasze potrzeby w związku – jakiego języka miłości my potrzebujemy od bliskiej nam osoby, jednak z pokorą przyjąć, jeżeli ta osoba nie zaakceptuje tego, nie będzie chciała/potrafiła takim językiem do nas mówić.

Wykład Jarka i poruszony temat bardzo się podobał, wywołał  wiele pozytywnych emocji. Próbowaliśmy zidentyfikować języki miłości – swoje własne i naszych współmałżonków, co  często nie było łatwe. Wiele osób wyraziło żal, że dopiero teraz usłyszało o typach języków miłości, bo być może ta wiedza pomogłaby im uratować związek przez rozpadem.

Ważne przemyślenia i wnioski:

– miłość jest wyborem

– wypowiadaj, czego potrzebujesz, nie oczekuj, że ktoś inny domyśli się ,czego chcesz

– okazuj miłość nawet, gdy druga strona tego nie robi, nie odpuszczaj

W tym miesiącu  modlimy się w  intencji Kamili.

Zapraszamy wszystkie Sycharki na wspólną modlitwę z grupą BETANIA w intencji rodzin jak zawsze w I czwartek miesiąca – 7 września 2017r.

Zapraszam  na kolejne spotkanie naszego ogniska, które odbędzie się dn. 21-sierpnia o godzinie 19:00 w Skierniewicach.

Przed spotkaniem modlimy się podczas Mszy  o godz. 18:00 w Kościele  p.w. św.  Stanisława B.M.

UWAGA! na czas wakacji (lipiec, sierpień) zmieniamy miejsce spotkań! Po Mszy spotykamy się  w salce przy kościele.

Nasze spotkania mają charakter otwarty. Zapraszam te osoby, które szukają wsparcia w obliczu przeżywanych trudności w małżeństwie i jednocześnie  pragną trwać w wierności  oraz pogłębiać i uzdrawiać relacje małżeńskie

W Skierniewicach goszczą aktualnie relikwie Świętego Charbela i Świętego Andrzeja Boboli. Dzięki temu w czwartek 10 sierpnia nasza Skierniewicka wspólnota SYCHAR miała okazję wraz z grupą BETANIA modlić się w towarzystwie tych dwóch pięknych świętych. Na modlitwę zaprosiła nas do swojego mieszkania pani Leokadia, wdowa konsekrowana i członkini grupy BETANIA.

W „spotkaniu” ze świętymi  uczestniczyli: prowadząca modlitwę, pani Leokadia, Agnieszka oraz sycharki: Ewa, Agnieszka, Ania, Jarek, Basia, Dorota i Asia.

Modlitwa przebiegała,  jak w każdy czwartek, w formule „Godziny Świętej”, ofiarowanej w intencji rodzin. Modliliśmy się między innymi Różańcem, Koronką do Miłosierdzia Bożego, Litanią do Świętego Józefa. Mogliśmy ucałować relikwie świętych i zapoznać się bliżej z ich sylwetkami. Na koniec modlitwy każdy mógł indywidualnie pomodlić się przez wstawiennictwo Świętego Charbela i Świętego Andrzeja Boboli. Dzięki Ci, Panie, za tę łaskę!

                Nasze lipcowe spotkanie miało bardzo owocny przebieg – pomimo wakacji – sezonu urlopowego uczestniczyło w nim aż 14 osób – Ewa, Andrzej, Grażyna, Bronia, Kamila, Małgosia, Agnieszka, Dorota, Ania, Agnieszka, Jarek, Dorota, Sylwia i Asia.

Po Mszy Świętej zgromadziliśmy się w salce na górze – pomimo obaw zmieściliśmy się tam wszyscy, dla nikogo nie zabrakło miejsca do siedzenia :). W dodatku Grażyna przywiozła przepyszne ciasto drożdżowe, więc czuliśmy się jak w domu.

Spotkanie rozpoczęliśmy jak zawsze od modlitwy, którą poprowadziła Dorotka.

                Ewa podziękowała Broni za zorganizowanie dla chętnych z naszej wspólnoty pielgrzymki go Gietrzwałdu, miejsca jedynych w Polsce uznanych objawień maryjnych.

                Ze względu na obecność nowych osób i gwoli przypomnienia Sycharkom – weteranom odczytano charyzmat naszej wspólnoty. Agnieszka  zachęcała do zapisywania sie do newslettera, by dostawać najświeższe informacje na temat rekolekcji, wyjazdów wakacyjnych i innych przedsięwzięć dedykowanych Sycharowiczom.

                Ewa podkreśliła, że wspólnota Sychar jest grupą samopomocową, a naszym głównym zadaniem ma być praca nad sobą we współpracy z Panem Bogiem i oczywiście trwanie w wierności małżeńskiej.

                Po krótkim przedstawieniu się wszystkich obecnych Ewa przedstawiła główny temat spotkania – „Pięć języków przepraszania”.

                Bardzo często wyobrażamy sobie, że małżeństwo powinno być idealne, bez konfliktów, kłótni, trudności. Jednak doświadczenie uczy  nas czegoś innego,  trzeba nam więc zacząć patrzeć na życie realnie. Jak powiedział ks. Piotr Pawlukiewicz „Wygrywają Ci, którzy idą przez zycie z poczuciem realizmu”.

                Nie umiemy przepraszać, a powinniśmy. Bardzo często to my czujemy sie skrzywdzeni, oczekujemy przeprosin, łatwo nam wskazywać palcem. Bardzo mądrą myśl wypowiedział Josif Brodski ” Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym, bo lubi wytykać winy”. I inna myśl: „Jesteśmy zawodowymi okulistami – chcemy wyciągać drzazgi z oczu innych, ale nie potrafimy, bo przeszkadza nam belka we własnym oku”.

                Bez aktu przeproszenia często eskaluje w nas złość, co może przerodzić się w agresję, przemoc –  niepostrzeżenie z osoby skrzywdzonej możemy przerodzić się w krzywdziciela.

                Według ks. Pawlukiewicza słowo „przepraszam” w relacjach powinno padać częściej nawet niż słowo „kocham”, bo jeżeli przepraszam, to znaczy, że kocham. W budowaniu miłości ważna jest nie racja,  ale relacja, przepraszanie często od nas wymaga pokory.

Wysłuchaliśmy  dwóch  krótkich wykładów księdza Pawła Hrynczyszyna z Kanady (strona internetowa – 2ryby.pl) na temat przepraszania – przedstawił on 5 języków przepraszania (za G. Chapman):

  1. Wyrażanie żalu (język emocjonalny) – uruchomienie w sobie uczuć: wstydu. bólu z powodu danej sytuacji, praca serca i umysłu – rozum musi zrozumieć, serce odczuć, wypowiedzieć, za co przepraszam: „wiem, że Ciebie zraniłem tym, że….”, „żałuję, że …”, „wiem, żę Ciebie boli to…”
  2. Przyjęcie odpowiedzialności – uznaję swoją winę, przyznaję się do błędu: „Źle zrobiłam, przepraszam…”, „Popełniłam błąd, przepraszam…”, „Nie miałem racji, przepraszam….”
  3. Zadośćuczynienie – pokazuję, że chcę naprawić sytuację, szkodę, oddać to, co zniszczyłem – nie tylko rzecz materialną, ale np. godność ,szacunek. Odwołuję raniące słowa: „Wiem ,że zapomniałem o …”, „Jak mogę to naprawić…”, „Chcę naprawić swoją winę, co mogę zrobić, żeby odbudować naszą relację…”
  4. Skrucha, wyrażenie gotowości zmiany swojego zachowania – mam plan, by moje złe zachowanie nie powtórzyło się – plan naprawczy i wprowadzanie go wżycie, decyzja, by nie powtarzać danego czynu w przyszłości: „Wiem, że nie byłam z Tobą szczera, nie chcę tego powtarzać, co mogę zrobić, by odbudować Twoje zaufanie do mnie”
  5. Prośba o wybaczenie – trudne – przyszłość relacji zależy od drugiej osoby – przebaczy lub nie, składam przyszłość relacji w ręce drugiej osoby. Dla niektórych osób prośba o przebaczenie może wiązać się z lękiem: przed utratą kontroli, odrzuceniem, porażką

                Po wysłuchaniu tematu mogliśmy podzielić się swoim doświadczeniem przepraszania. To, że jest to trudne, wybrzmiało chyba w wypowiedziach każdego z nas. Wymienialiśmy się  doświadczeniami z dzieciństwa – w wielu domach nie było zwyczaju przepraszania, brakowało tego pozytywnego wzorca. Zwrócono uwagę na różnice w sposobie przepraszania kobiety i mężczyzny i nieporozumienia, które wynikają z odmiennych oczekiwań i potrzeb osób odmiennej płci, a przede wszystkim z niewłaściwej komunikacji.  Często łatwość przepraszania zależy od sytuacji i osoby, którą mamy przeprosić – niektórym łatwiej przepraszać osoby bliskie, innym obce.

                Wybrzmiało także, że aby umieć przeprosić drugą osobę, muszę najpierw umieć przebaczyć sobie – im dłużej chodzę z poczuciem winy, tym trudniej mi potem przeprosić.

                W przeprosinach ważny jest konkret – trzeba wiedzieć, za co chcę przeprosić i za co przeprosin oczekuję. Za słowami zaś powinien iść czyn. Cały czas trzeba też nad sobą pracować, oczywiście we współpracy z Bożą Łaską – bo „Bez Niego nic nie możemy”.

                Przedstawiony przez Ewę temat będzie w nas jeszcze na pewno pracował, wymaga on wejrzenia w siebie i stanięcia w prawdzie, często trudnej do zaakceptowania.

W tym miesiącu modlimy się za Anię z Sochaczewa.

Zapraszamy na kolejne spotkanie połączone z modlitwą za rodziny 03.08. 2017 r.

Zgodnie z wcześniejszymi planami z samego rana w sobotę udaliśmy się na naszą wspólnotową pielgrzymkę  do Sanktuarium w Gietrzwałdzie  miejsca objawień   Matki Bożej. W naszym pielgrzymowaniu uczestniczyli: Agnieszka, Basia, Ewa, Agnieszka, Bronia, Grażyna i Ania z synem.

Umocnieni przesłanym nam przez Księdza Grzegorza błogosławieństwem, które odczytaliśmy tuż po przybyciu na miejsce, udaliśmy się do miejsca objawień, by wysłuchać historii powstania gietrzwałdzkiego sanktuarium. Kolejne godziny wypełniła nam modlitwa różańcowa, Anioł Pański, uczestnictwo w Eucharystii Koronka i Litania do Miłosierdzia Bożego. Przeszliśmy też razem Drogę Krzyżową.  Stacje ustawiono w pięknej scenerii, na zboczu wzniesienia pod lasem, przy alejce prowadzącej pod górę i z tego względu pokonanie drogi  było dla niektórych z nas dodatkowym wyzwaniem.  Zmęczenie łagodziła jednak wspólna modlitwa m.in. w intencji naszych małżeństw i SYCHARU,  każdy z nas powierzał też Jezusowi Chrystusowi i Maryi   własne intencje; kolejno czytaliśmy „gietrzwałdzkie” rozważania.

Oto fragment rozważań:

Stacja I  Pan Jezus przed Piłatem

A już się zdawało, ze nie wyda wyroku skazującego, ze nawet nie umyje rąk. Ale tak strasznie krzyczeli! Po co oni powiedzieli te słowa: „Krew Jego na nas i na syny nasze”? Pewnie żałowali tych słów. Ale mo­że dopiero na łożu śmierci?

Panie Jezu, broń mnie przed tymi, którzy na mnie krzyczą: w małżeństwie, w rodzinie, w szkole, w pra­cy, na ulicy… i nie pozwól, bym wydawał sądy krzy­kiem, który zagłusza wszystko, nawet sumienie.

Zaczerpnęliśmy też wody z Cudownego Źródełka i wspólnym posiłkiem zakończyliśmy nasze sobotnie pielgrzymowanie.

Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom za wspólną modlitwę i wspólnie spędzony czas. Dziękuję Broni i Agnieszce, które użyczyły swoich aut i pełniły rolę kierowców, no i szczególne podziękowania kieruję do Broni, gdyż wyjazd do Gietrzwałdu – to przecież jej pomysł i inicjatywa. Wierzę, że ciąg dalszy nastąpi……

 

                Szóstego  lipca,  jak w każdy pierwszy czwartek miesiąca, osoby z naszej wspólnoty towarzyszyły grupie modlitewnej BETANIA we Mszy Świętej i modlitwie w intencji rodzin, określanej jako Godzina Święta.  Potem obecne na modlitwach Sycharki kontynuowały spotkanie w salce na górze 🙂

                W spotkaniu uczestniczyły: Ewa, Małgosia, Grażyna, Sylwia, Bronia, Asia, Dorota i Basia.

                Dzieliłyśmy sie swoim życiem, tym, co w nim aktualnie się dzieje, naszymi radościami i smutkami, w atmosferze bezpieczeństwa i wzajemnego zaufania, czuło się,że jesteśmy wspólnotą. Chwała Panu za ten czas!

                Każda z osób obecnych na spotkaniu jest w innej sytuacji, jednak wybrzmiało to, że Bóg działa w naszym życiu, że daje pokój, radość, że przemienia nas.

                Dostałyśmy od Grażyny przepis na multiwitaminę – najlepszy sposób na duchowe wzrastanie – składający się z pięciu składników:

– codziennej Mszy Świętej

– modlitwy osobistej

– różańca

– lektury Pisma Świętego

– codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu

                Bronia zaproponowała  wyjazd do Gietrzwałdu – miejsca jedynych uznanych przez Kościół  objawień maryjnych. Wycieczka planowana jest 15 lipca w sobotę – osoby chętne proszone są o kontakt z Bronią.

Zapraszam na kolejne spotkanie  w poniedziałek 17-go lipca  – wyjątkowo na czas wakacji – w salce przy kościele.

 

Dnia 19-go czerwca  odbyło się nasze spotkanie WTM SYCHAR w Skierniewicach.

W spotkaniu uczestniczyło 14 osób: Dorota, Ewa, Małgosia, Andrzej, Asia, Sabinka, Małgosia, Agnieszka, Teresa, Ania, Agnieszka, Bronia, Jarek i Grzegorz.   Dwie osoby – Teresa i Jarek  pojawiły się po raz pierwszy. Spotkanie rozpoczęło się jak zawsze od udziału we Mszy Świętej, która odprawiana była między innymi w intencji naszej Sycharki Dorotki z okazji rocznicy urodzin.

 Po zebraniu się wszystkich w siedzibie Civitas Christiana po zakończeniu Mszy Świętej głos zabrała Ewa, dzieląc się przeżyciami z rekolekcji, które odbyły się  w dniach 16-17 czerwca w Miasteczku Krwi Chrystusa w Rawie Mazowieckiej, a w których uczestniczyło 10 osób z naszej  wspólnoty. W imieniu wszystkich złożyła także urodzinowe życzenia i wręczyła prezent naszej solenizantce Dorocie.

Sabinka poprowadziła modlitwę przed właściwym rozpoczęciem spotkania, nad którym czuwała Agnieszka.

Tradycyjnie na początku każdy powiedział kilka słów o swojej aktualnej sytuacji małżeńskiej, swoich przeżyciach, planach, radościach i smutkach. Osoby, które pojawiły się na spotkaniu po raz pierwszy miały przywilej nieco dłuższych wypowiedzi 🙂

Następnie Małgosia przedstawiła własnoręcznie opracowaną prezentację na temat pojednania, którą rozpoczęła cytatem z Biblii: „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, (Bóg) jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” 1J1,8.

Pojednanie to zgoda po okresie kryzysu. Pojednanie jest trudne. czasem proces przebaczenia i pojednania może zająć lata, wymaga od nas pracy. Pojednanie jest owocem nawrócenia – musimy najpierw uznać swój grzech i wzbudzić w sobie pragnienie nawrócenia, przemiany swojego życia. Jeżeli pojednamy się z Bogiem, to otwieramy się na pojednanie z sobą samym i z drugim człowiekiem. Pojednanie jest zamknięciem przyszłości, jeżeli nie radzimy sobie z teraźniejszością, będzie to dla nas trudne.

Przy okazji omawiania prezentacji Małgosia podzieliła się z nami swoim doświadczeniem działania Boga w życiu jej i jej męża. Opowiedziała, jak Bóg, poprzez trudne, bolesne sytuacje przyciągnął ich do siebie, dzięki czemu podjęli decyzję o przyjęciu sakramentu małżeństwa i ochrzczeniu dziecka. Chwała Panu!

Po prelekcji dzieliliśmy się refleksjami na temat usłyszanych treści. Była mowa o tym, jak trudno jest przebaczyć, gdy jest się ciągle w ogniu krytyki, poniżania, ale także o doświadczeniu radości, gdy osoba, która nas krzywdziła, dostrzegła swoje niewłaściwe zachowanie i zmieniła je. Padło stwierdzenie, że łatwo przebacza się obcemu, trudniej osobie bliskiej, ale chyba najtrudniej samemu sobie. Uczestnicy mówili także o tym, że cierpienie przybliża do Boga.

Ogólnie wybrzmiało to, że przebaczenie to proces, który wymaga od nas pracy i ciągłego nawracania.  Bóg prowadzi każdego z nas, ale  trzeba Go szukać, modlić się. Jeżeli On jest  w naszym życiu na pierwszym miejscu, to wszystko jest na właściwym miejscu. Ewa podzieliła się swoim świadectwem tego, jak Bóg pomógł zobaczyć jej własny grzech, to, jak przyczyniła się do trudności w swoim małżeństwie,  pozwolił jej zobaczyć we współmałżonku osobę skrzywdzoną, a mimo, że również krzywdzącą, ukochaną przez Niego.

Na zakończenie tradycyjnie pomodliliśmy się modlitwą o uzdrowienie małżeństwa.

W tym miesiącu modlimy się za Andrzeja – jest to intencja dziękczynna za uzdrowienie jego małżeństwa.

Zapraszam na kolejne spotkanie i modlitwę za rodziny w dniu 6-go lipca.

 W dniach 16 -17 czerwca 2017 roku w Miasteczku Krwi Chrystusa w Rawie Mazowieckiej odbyły się kolejne, czwarte z kolei,  rekolekcje organizowane przez nasze skierniewickie ognisko. Miały one charakter otwarty, a szczególnie dedykowane były wszystkim osobom borykającym się z problemami małżeńskimi.

Rekolekcje poprowadził jak zawsze opiekun duchowy wspólnoty SYCHAR w Skierniewicach, ksiądz Grzegorz Gołąb, a przebiegały one pod hasłem „Pan to uczynił”( PS 22, 32).

W rekolekcjach wzięło udział 10 osób – Ewa, Andrzej, Dorota, Sylwia, Ania, Basia,  Agnieszka i Asia ze Skierniewic, a także Czesia i Agata z Rawy Mazowieckiej.

Głównym tematem rekolekcji była modlitwa. Rozważaliśmy czytania z dnia z Drugiego Listu do Koryntian : 2 Kor 4, 7-15 i 2 Kor 5, 14 – 21, a także  tekst „Modlitwy całkowitej” księdza Wojciecha Danielskiego.

Ksiądz Grzegorz porównał modlitwę do oddechu duszy. Modlitwa jest życiem, wdechem i wydechem, powinna być czymś tak naturalnym jak oddech – jeżeli jej nie ma, umiera część mnie. Modlitwa jest tym, co mnie otacza, ale także przestrzenią  we mnie (jestem w celi Twojego serca – powiedział Jezus do siostry Faustyny). Wdychamy to, co zewnętrzne, nasze najbliższe otoczenie, a wydychamy to, co pochodzi ode mnie, z mojego wnętrza.  Modlitwa to rozłożenie przed Bogiem swojego życia, to stanięcie przed nim. Modlitwa powinna być  powierzeniem się Bogu – jeżeli powierzam się Bogu, daję mu siebie w 100 %, to znaczy, że uznaję Go za mojego Pana i Zbawiciela. Przy Nim mogę czuć się bezpiecznie – wiem, że to jest moje miejsce, niczego nie muszę udawać, ukrywać się przed Nim z powodu moich grzechów, słabości.

Ksiądz Grzegorz mówił też o różnych rodzajach modlitwy. Często, kiedy przeżywamy jakieś trudności, w naszym życiu dzieje się po ludzku źle, modlitwa  może przybrać formę skargi, lamentacji – wtedy wypowiadamy przed Bogiem nasze cierpienie, ból, czasem toczymy z Nim dyskusję. Skarga nie pomniejsza Boga, ale stawia Mu pytania, na które człowiek nie znajduje odpowiedzi. Nie powinno to być jednak narzekanie – bo to ostatecznie pycha – uważanie, że mi się coś należy. Ze skargi często przechodzimy do prośby, pokazujemy Bogu swoje niemoce, jak dziecko przed kochającym Ojcem – nie stosujmy przy tym szantażu, nie każmy Mu się tłumaczyć, nie próbujmy narzucać swoich pomysłów na nasze życie. Konsekwencją modlitwy prośby powinno być dziękczynienie za Miłość Boga do mnie, za to, że On jest, zstępuje do moich słabości.

Szczególną formą modlitwy jest uwielbienie – przebywanie w Chwale Bożej, zjednoczenie z Bogiem, bycie przy Nim .

W czasie rekolekcji dzieliliśmy się swoim doświadczeniem modlitwy, jak się modlimy, jak modlitwa działa w naszym życiu. Wiele osób mówiło o modlitwie różańcem, Koronką do Miłosierdzia Bożego, brewiarzem, czytaniu Pisma Świętego. Dużą rolę dla wielu osób odgrywa modlitwa spontaniczna, swobodna, dialog z Bogiem, zwracanie się do Niego w różnych chwilach dnia.  Ksiądz podzielił się swoim doświadczeniem modlitwy jako świadomości, że Bóg jest najważniejszy, że z Nim trzeba zaczynać i kończyć każdy dzień. Modlitwa to także otwarcie się  na relację z drugim człowiekiem.

Pięknym świadectwem doświadczenia mocy modlitwy podzieliła się z nami  Dorota – dzięki, jak określiła „morzu modlitwy”, które popłynęło za nią i jej umierającego męża, otrzymała niesamowitą siłę, by zmienić swoją postawę do tej sytuacji, przygotować się na jego odejście, przyjąć wolę Boga i zaufać Mu.

W czasie rekolekcji nie tylko rozważaliśmy temat modlitwy, ale także czynnie w niej uczestniczyliśmy. Rozpoczęliśmy nasze skupienie od Koronki do Miłosierdzia Bożego, razem z siostrami zakonnymi uczestniczyliśmy w nabożeństwie ku czci Chrystusa (Dróżki), a także we Mszy Świętej z indywidualnym błogosławieństwem relikwiami Krwi Chrystusa.

Na zakończenie dzieliliśmy się naszym przeżywaniem rekolekcji. Był to dobry czas, dany nam przez Boga, czas napełnienia pokojem i radością, powierzania siebie Bogu. Wybrzmiało pragnienie częstszej modlitwy,  umierania dla siebie, aby stać się nowym człowiekiem, potrzeby rozeznawania woli Bożej (nie brać na siebie zbyt wiele, ale pytać,  gdzie On mnie chce posłać ).  Odkryliśmy, że modlitwa nie musi być schematem, że każdy z nas może inaczej ją przeżywać, że jeśli karmimy się dobrem, to nim odpowiadamy. Modlitwa uczy więcej słuchać, a mniej mówić.

Poprzez wyciszenie, wspólną modlitwę, dzielenie się doświadczeniem modlitwy i własnymi przeżyciami, mogliśmy  lepiej  poznać się, pogłębić relacje  i przybliżyć się nawzajem  do siebie. Każdy z nas został obdarowany, wracaliśmy z rekolekcji napełnieni radością z obecności Boga w naszym życiu i  wspólnego bycia ze sobą, a także wzbogaceni o przepis Ani na przepyszne bułeczki drożdżowe.

Z całego serca dziękuję Księdzu Grzegorzowi za przedstawienie tematu rekolekcji i przygotowanie nas do pogłębionej refleksji  nad istotą modlitwy. Szczególnie dziękuję Agnieszce, Dorocie i Agacie, które ogarnęły całość: podjęły się przygotowania miejsca, posiłków, rozdzielenia zadań i czuwały nad sprawnym przebiegu rekolekcji. Wszystkim uczestnikom dziękuję za udział w naszym dwudniowym modlitewnym spotkaniu oraz za włączanie się w miarę potrzeb w   posługę już   na miejscu, w Miasteczku Krwi Chrystusa.

UWAGA! Ksiądz Grzegorz przy pożegnaniu zachęcił nas do zorganizowania kolejnych ogniskowych rekolekcji w przyszłym roku w podobnym terminie, tzn. w piątek i sobotę po uroczystości Bożego Ciała. A więc miejmy na uwadze ten termin i…. do zobaczenia za rok w Miasteczku Krwi Chrystusa. Chwała Panu!

Spotkanie rozpoczęło się Mszą, potem modliliśmy się za rodziny przed Najświętszym Sakramentem, następnie przeszliśmy do salki przy kościele. W spotkaniu uczestniczyły: Małgosia, Ewa, Dorota, Kasia, Agnieszka, Małgosia, Basia, Ewa. Spotkanie przebiegło pod znakiem mocnych świadectw działania Pana Jezusa w naszym życiu i w życiu naszych najbliższych. Agnieszka, Dorota, Ewa podzieliły się przeżyciami z ogólnopolskich rekolekcji SYCHARU w Ożarowie Mazowieckim.

Omawiałyśmy także zaplanowane na 16-17 czerwca ogniskowe rekolekcje w Miasteczku Krwi Chrystusa w Rawie Mazowieckiej (plan rekolekcji – w zapowiedziach spotkań).

Każda z nas mówiła  także o różnych  zdarzeniach z własnego życia -zarówno tych zwykłych, jak i niezwykłych. I nawet jeśli z pozoru mogłoby się wydawać, że są to prozaiczne historie, to było jednak w nich coś więcej, bo przecież ukazywałyśmy cząstkę siebie. A Duch Święty nas otulał i wlewał w nas radość; miałyśmy odczucie bliskości, jedności, wzajemnego zrozumienia i radości z przebywania ze wspólnotą. Dobrze, że jesteście!

Zapraszam na nasze ogniskowe rekolekcje w Rawie Mazowieckiej w dn. 16-17 czerwca i na kolejne spotkanie, które odbędzie się zaraz po rekolekcjach – w poniedziałek 19 czerwca.

Spotkanie rozpoczęliśmy od uczestnictwa we Mszy. Następnie udaliśmy się do sali w siedzibie  Civitas Christiana.

W spotkaniu, do którego przyłączyły się dziś dwie nowe osoby, uczestniczyli: ks. Grzegorz, Kasia, Bronia, Barbara, Sabina, Ania, Małgosia, Andrzej, Sylwia, Agnieszka, Małgorzata, Marcin, Ewa.

Kontynuowaliśmy temat z poprzednich spotkań, opracowany na podstawie konferencji o Józefa Augustyna pt.  „Ból krzywdy, radość przebaczania”:

 Czuwać nad palcem wskazującym. „Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym – mówi laureat nagrody Nobla, wielki rosyjski poeta, Josif Brodski – ponieważ tak  lubi wytykać winy. (…) Niezależnie od nędzy swojego położenia proszę nie winić niczego ani nikogo – historii, zwierzchników, rodziców, fazy księżyca, dzieciństwa, itp. Repertuar jest tyleż obszerny, co nudny, już więc jego obszerność i nuda powinny dostatecznie odstręczyć rozumną istotę od czerpania z  tego repertuaru. Z chwilą, gdy obarczamy coś lub kogoś winą, podważamy własną determinację do zmian  i wchodzimy w status ofiary. (…) W końcu status ofiary ma swoje uroki. Zjednuje współczucie, zaskarbia podziw całych narodów, kontynentów, jak również pojedynczego człowieka”.

Proces uzdrowienia wewnętrznego rozpoczyna się w momencie, kiedy świadomie i dobrowolnie rezygnujemy:

  • ze statusu ofiary,
  • z użalania się nad sobą,
  • i z wiecznego płakania nad własnym nieszczęściem.

Wytykanie ludziom ich winy jest znakiem, że nie przyjęliśmy jeszcze pełnej odpowiedzialności za nasze życie. Jeżeli ktoś z nas jest nieszczęśliwy, to przede wszystkim nie dlatego, iż został skrzywdzony, ale dlatego, iż nie chciał wziąć pełnej odpowiedzialności za takie życie – takie, jakie ono jest w danej chwili, niezależnie od zranień, krzywd i ciężkich warunków, w jakich żyliśmy i żyjemy.

W procesie uzdrowienia wewnętrznego to przede wszystkim Pan Bóg ma być Tym, na kogo osoba zraniona „przenosi” całe swoje cierpienie i od kogo oczekuje uzdrowienia i wyzwolenia. Takie właśnie stawanie przed Stwórcą, ostatecznym źródłem życia, prowadzi zranionego do uzdrowienia wewnętrznego. Tylko sam Pan Bóg może „przekonać” osobę zranioną, iż jej życie ma sens także wówczas, gdy czuje się ona skrzywdzona, ograniczona i pełna słabości.

Modlitwa jest istotnym miejscem, w którym dokonuje się prawdziwe uzdrowienie wewnętrzne. Cóż bowiem człowiek skrzywdzony może zrobić ze swoimi bolesnymi emocjami: żalem, poczuciem krzywdy, odczuciem gniewu, urazy, niepewnością siebie, zagubieniem, bezradnością i wszystkimi innymi negatywnymi przeżyciami, które go dręczą? Komu może je powierzyć? Kto gotów jest przyjąć cały bagaż jego trudnych doświadczeń

Słowo Boże, którego człowiek słucha z otwartością, odpowiada mu na wszystkie najtrudniejsze pytania życiowe. Ono doprowadza osobę zranioną do najgłębszego źródła uzdrowienia wewnętrznego  – do ojcowskiej miłości Boga, która objawiła się w Jezusie Chrystusie.

Szczególnie owocne może być rozważanie:

  • nauczania Jezusa o przebaczeniu i pojednaniu
  • rozważanie cudów uzdrowienia
  • rozważanie męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, poprzez które zbawia On wszystkich – krzywdzących i skrzywdzonych. Utożsamienie się z Jezusem skrzywdzonym, oskarżonym, wyśmianym, poniżonym, niesprawiedliwie skazanym na śmierć, wiszącym na krzyżu – może stać się dla osoby, która bardzo cierpi z powodu swojego skrzywdzenia, źródłem umocnienia i pociechy.

Wielu nie wchodzi w proces uleczenia wewnętrznego właśnie dlatego, iż nie chce zdecydować się na wewnętrzne ukorzenie się przed Bogiem, przed sobą i przed bliźnimi. Nie chce poczuć się biednymi, potrzebującymi miłosierdzia Boga. Ludzie ci odbierają miłosierdzie ludzi i Boga jako zagrożenie własnego poczucia godności i potwierdzenie własnej słabości.

Na modlitwie skrzywdzony „wylewa swoją duszę” przed Bogiem. Nie obawia się opowiedzieć Bogu o wszystkim, co się w niej dzieje. Przedstawienie stanu swojej duszy powinno jednak łączyć się z szukaniem obecności Boga i z prośbą o Jego łaskę.  Przejście z opowiadania” Panu Bogu o swoich cierpieniach i udrękach, o doznanych krzywdach i zranieniach, do  wielkiego błagania o nieskończone miłosierdzie Boga, do dziecięcego otwarcia się na Jego łaskę.

Osoba skrzywdzona winna więc z jednej strony podjąć wielką pracę, trud i walkę wewnętrzną, aby przekroczyć stan skrzywdzenia, z drugiej zaś powinna liczyć na łaskę Boga.

Wzorem modlitwy w sytuacji skrzywdzenia jest psalm 22 W psalmie tym przeplata się przedstawianie bolesnego stanu własnej duszy ze świadomością obecności i działania Jahwe. Psalmista w bezpośredniej rozmowie z Bogiem przechodzi od opowiadania o stanie swojej duszy do dziękczynienia za Jego obecność i działanie zarówno w całej historii Izraela, jak też w jego osobistym życiu. Rozważanie zaś o działaniu Jahwe zmienia się w pokorne błaganie o miłosierdzie. Autor psalmu 22 kończy swoją modlitwę, wielbiąc Boga. Krzywda, jakiej doświadcza, staje się dla niego miejscem objawienia chwały Boga i bolesną okazją do wezwania całego potomstwa Izraela do zaufania Jahwe.

Ten etap uzdrowienia wewnętrznego jest prawdziwym darem Boga, jest łaską. Tylko łaska bowiem może przemienić poczucie bezradności i niemocy w pokorną prośbę o miłosierdzie Można powiedzieć za psalmistą: „Pan To uczynił”, pamiętając jednocześnie, że Pan Bóg za nas nic nie uczyni, ale dla nas uczyni wszystko.

Doświadczenie upokorzenia wewnętrznego pozwala zranionemu popatrzeć w nowym świetle na własną sytuację i sytuację osób, które go zraniły. Zaczyna on rozumieć, że jego gniew, złość jest reakcją „starego człowieka”, który odpłaca złem za zło, nienawiścią za nienawiść, krzywdą za krzywdę. Teraz dopiero widzi, że poddając się takim uczuciom, pomnaża jedynie zło w sobie i wokół siebie. Dostrzega też, iż bezradność i niemoc, których doświadcza, były także udziałem jego krzywdzicieli. Uzdrowienie wewnętrzne pozwala wejrzeć w serce, nie tylko w swoje własne, ale także w serce krzywdziciela.

Poprzez uzdrowienie wewnętrzne osoba zraniona może pełniej korzystać z nieskończonego miłosierdzia Bożego. Właśnie to wejście w doświadczenie miłosierdzia Boga czyni jej serce hojnym i szlachetnym. W kontakcie z miłosierdziem Ojca niebieskiego rodzi się potrzeba przebaczenia. Przebaczenie przychodzi spontanicznie. Pod wpływem przyjętego miłosierdzia człowiek odkrywa, że przebaczenie jest jedyną drogą do rozwiązania „całego problemu”.

Po wysłuchaniu przedstawionego tematu podjęliśmy próbę odpowiedzi na pytania:

co przeszkadza mi w uzdrowieniu:

  • palec wskazujący: kogo i za co czynię winnym? Dlaczego? Czy nie przerzucam odpowiedzialności za moje nieszczęście na bliźniego?
  • czy nie przyjmuję statusu ofiary? Jakie mam z tego korzyści (szukam współczucia, podziwu, wygody itp.)
  • ukorzenie się przed Bogiem czy potrafię przyznać się do własnej słabości, czy  nie chcę poczuć się biednym, potrzebującym miłosierdzia Boga, czy odbieram miłosierdzie ludzi i Boga jako zagrożenie własnego poczucia godności i potwierdzenie własnej słabości.

UWAGA! Planujemy kolejne ogniskowe rekolekcje w Miasteczku Krwi Chrystusa w Rawie Mazowieckiej, tradycyjnie po dniu Bożego Ciała, czyli 16-17 czerwca. Rezerwujcie, proszę czas na te dni, żebyśmy mogli przeżyć je razem w modlitwie.

Zapraszam na kolejne spotkanie i modlitwę za rodziny  01 czerwca.

W czwartek razem ze wspólnotą parafialną modliliśmy się za rodziny: Agnieszka, Dorota, Ewa, Sylwia, Andrzej.

Po modlitwie rozmawialiśmy o uczuciach  towarzyszących skrzywdzeniu na podstawie  kolejnej części konferencji o Józefa Augustyna. Oto kilka myśli z tej konferencji:

  • Uczucia w procesie uzdrawiania głębokich zranień : lęk ból, żal, zniechęcenie, pragnienie zemsty wpływają na wszystkie reakcje i działania osoby skrzywdzonej. Dostrzeżenie tych uczuć i wypowiadanie ich pozwala je skanalizować, wtedy stają się jaśniejsze, a osoba skrzywdzona może podchodzić do nich bardziej racjonalnie i bezstronnie,a przez to bardziej dojrzale i prawdziwie spojrzeć na skrzywdzenie
  • Osoba skrzywdzona powinna mieć świadomość, że jej uczucia gniewu, czy nienawiści są sygnałem, iż jeśli nie weźmie odpowiedzialności za swoje życie, sama może stać się z ofiary – krzywdzicielem.
  • Osoba skrzywdzona nie powinna dać się pochłonąć przez uczucia, ale wejść w nie, by w wolności nad nimi panować. Uczucia nie powinny zdominować naszego sposobu myślenia, zachowania i działania
  • Osoba zraniona powinna uczyć się trwać w wolności w uczuciu bólu, buncie, gniewu, zagrożeniu, smutku, zranienia, skrzywdzenia, jednocześnie w pragnieniu przebaczenia, chęci pojednania, w fascynacji miłością, poczuciu własnej godności. Wchodzimy w te uczucia by je rozeznać i wybrać te, które są owocem działania Ducha Św. Jednocześnie przekraczać i pokonywać te, które są przejawem naszych namiętności – uczyć się wolności wewnętrznej wobec przeżywanych emocji – tylko w wolności nasz świat uczuć może stać się miejscem spotkania z bliźnimi i z Bogiem oraz miejscem rozwoju
  • Jednym z warunków uzdrowienia wewnętrznego jest odczytanie w prawdzie własnej sytuacji i sytuacji krzywdziciela. Trzeba spojrzeć obiektywnie na całe swoje życie, to może pomóc dostrzec osobie skrzywdzonej nie tylko samo skrzywdzenie, ale także własną odpowiedzialność za siebie i za bliźnich. Odruchowe przerzucanie całej winy na krzywdziciela może być ucieczką od odpowiedzialności za siebie
  • Pierwsze uczucie, jakiego doświadcza osoba skrzywdzona, to obawa i lęk. Krzywda budzi lęk przed cierpieniem, który przybiera różne formy: przed upokorzeniem, złą opinią, przyszłością itp., lęk przed bliźnimi. Skrzywdzony może nie  uświadamiać sobie, że jego poczucie skrzywdzenia jest nieustannie utwierdzane i powiększane przez zbytnią wrażliwość na krzywdę, lęk przed cierpieniem jest więzieniem, izoluje człowieka od świata i ludzi – osoba skrzywdzona ogranicza swoje życie.
  • Pierwszym krokiem do wyzwolenia się z krzywdy jest dostrzeżenie swojego lęku i jak wpływa on na moje życie, na widzenie świata i obraz Boga, na stosunek do bliźnich, na wybory i decyzje.
  • Lęk jest pewną formą iluzji, zamyka bowiem człowieka we własnym świecie, izolując od ludzi, daje pozorne poczucie bezpieczeństwa. W więzieniu rzeczywiście można czuć się bezpiecznie, jednak ceną tego jest wegetacja życiowa. Potrzebne jest zdystansowanie się do lęku, najpierw trzeba jednak się dokładnie im przyjrzeć..
  • Niepokonane lęki osoby skrzywdzonej utrwalają subiektywne odczucie krzywdy i cierpienia Osoba skrzywdzona kierowana lękiem nie umie wejść w proces uzdrowienia, nie wierzy, że potrafi uporać się z kłębiącymi się uczuciami. „Kocioł” uczuciowy sprawia, że osoba skrzywdzona jest ciągle zestresowana, zmęczona, napięta psychicznie. Uzdrowienie zaczyna się od otwarcia bram więzienia stworzonego przez własne lęki. Pierwsze, nawet najmniejsze pokonanie lęku daje odczuć dysproporcje między odczuciami lęku a rzeczywistą krzywdą. Kiedy uczucia lęku, stresu i napięcia nie są przepracowane, domagają się uśmierzenia, stąd nierzadko staja się źródłem nałogów lub uzależnień psychicznych (pracoholizm, przejadanie się, chore ambicje). To daje chwilowe poczucie ulgi, jednak nie rozwiązuje problemu: podtrzymują lęk o siebie, utrwalają mechanizmy ucieczki przed odpowiedzialnością za własne życie.
  • Trzeba stawić czoła swoim uzależnieniom psychicznym. Trwanie w nałogach utrwala bowiem poczucie skrzywdzenia i osoba krzywdzona może stopniowo niezauważalnie przemienić się w krzywdziciela. Osoba skrzywdzona przez rodziców może krzywdzić własne dzieci
  • Uczucie skrzywdzenia może rodzić poczucie rozżalenia i gniewu, skierowane nie tylko do krzywdzicieli, ale czasem do przypadkowych osób. Łatwe przenoszenie stanu skrzywdzenia na innych najbardziej przeszkadza w uleczeniu przeszłości. Mechanizm przenoszenia krzywdy sprawia iż osoba staje się „kolekcjonerem” skrzywdzenia i kolekcjonerem krzywdzicieli. Drobne sytuacje konfliktowe w codziennym życiu mogą stać się powodem uznania kolejnych osób jako krzywdzicieli. Stare poczucie skrzywdzenia jest wtedy rozdzielane na osoby przypadkowe. Inni odsuwają się od takich osób, która czuje się wtedy kolejny raz skrzywdzona. Wyjściem z tego jest wejście w historię swojego skrzywdzenia, by podjąć próbę uleczenia zranień z przeszłości.
  • Kiedy wchodzi się w proces uzdrowienia, wszystkie uczucia uaktywniają się, są przeżywane boleśniej niż zwykle. Warto pamiętać o zmienności uczuć, co pozwala nabrać dystansu do własnych przeżyć. Jeżeli zraniona osoba była mało świadoma swojego zranienia, tym większe zdziwienie może budzić rodzący się w niej gniew, żal i ból. Te bolesne uczucia trzeba przemieniać w jedną wielka modlitwę. Akceptacja tych uczuć i cierpliwe trwanie w nich, szczere wypowiadanie ich przed Bogiem na modlitwie – to szkoła świadomości siebie, dialogu ze sobą i bliźnimi, dojrzałości.
  • Czasem może powstać pytanie, czy możliwe jest uleczenie wielkich zranień z dzieciństwa, uleczenie wielkich krzywd, czy możliwe jest pojednanie się z krzywdzicielem – odpowiedzią jest to, że Bóg może dokonać w człowieku wielkich rzeczy, o ile pozwolimy mu działać. Stopniowo uczucia żalu i gniewu mogą przekształcić się w uczucie bezradności i niemocy, które naprowadzają na szukanie Miłosierdzia Bożego, które jest najskuteczniejszym lekarstwem na zranienia. Miłosierny Bóg ogarnia bowiem swoim Miłosierdziem wszystkich – zarówno zranionych, jak i raniących – tą sama troską, tym samym przebaczeniem i Miłością.

Zapraszam na kolejne spotkanie 15-go maja.

 

W dniu 24 kwietnia odbyło się kolejne, tym razem świąteczne spotkanie członków WTM Sychar w Skierniewicach. W spotkaniu uczestniczyli: Agnieszka, Dorota, Kamila, Andrzej, Małgosia, Dorota, Asia, Grzegorz, Kasia z córką, Magda, i Sylwia, nie zabrakło również naszego opiekuna duchowego, księdza Grzegorza. Pozostając w duchu Wielkanocy, każdy z uczestników przyniósł coś smacznego do zjedzenia. Spotkanie rozpoczął ksiądz Grzegorz piękną modlitwą, dziękując Jezusowi za to, że chce nas uwalniać, wydobywać z naszych grobów przeróżnych trudności, słabości, grzechów. Podkreślił także, że Bóg zawsze, tak jak w Wieczerniku, staje pośrodku naszego życia, nigdy nie stoi z boku.

Ze względu na chorobę naszej liderki Ewy, spotkanie poprowadziła Agnieszka. Po krótkich ogłoszeniach i odczytaniu przez Magdę charyzmatu wspólnoty Sychar każdy z obecnych podzielił się swoim przeżywaniem Świąt Wielkiej Nocy. Większość obecnych spędziła je w otoczeniu rodziny.

Po dzieleniu Dorota, Sylwia i Asia złożyły świadectwo swojego przeżycia i owoców udziału w programie „12 kroków do pełni życia”, w którym miały możliwość uczestniczyć. Był to dla nich czas wielkiej łaski, każda z nich doświadczyła zmiany w swoim spojrzeniu na siebie, swoje życie i przede wszystkim odkryła,  jak cudownie Bóg działa właśnie przez trudności.

Powstała propozycja, aby podjąć  formację członków naszego ogniska. Konieczne jest jednak zastanowienie się, jaka powinna być tematyka spotkań formacyjnych, jakie są potrzeby członków wspólnoty.

W dniach 16-17 czerwca planowane są kolejne już rekolekcje naszego Ogniska w Miasteczku Krwi Chrystusa w Chrustach.

Jeśli ktoś jeszcze nie podjął decyzji jak spędzić wakacje i ma chęć spędzić wakacyjny tydzień z SYCHAREM – to są jeszcze miejsca na wakacje w Brennej w dniach 20-27 sierpnia. Można się zapisywać.

W czasie spotkania zastanawialiśmy się także nad problemem przebaczenia, na czym  ono tak naprawdę powinno polegać. Uczestnicy wyrazili chęć kontynuowania spotkań poświęconych tematowi przebaczenia, które odbywały się w pierwsze czwartki miesiąca, po modlitwie za rodziny.

W tym miesiącu o modlitwę w swojej intencji prosi Sylwia.

Następne spotkanie z modlitwą za rodziny odbędzie się 04 maja. Zapraszam.

 

Już od dłuższego  czasu spotykamy się na modlitwie  w pierwszy czwartek miesiąca – również w  kwietniu spotkaliśmy się, aby wspólnie przeżywać Eucharystię, a po Mszy,  razem ze wspólnotą parafialną, modlić się  za rodziny przed Najświętszym Sakramentem. W modlitwie uczestniczyli: Agnieszka, Dorota, Sylwia, Andrzej.

UWAGA!

Nasze kolejne spotkanie odbędzie się wyjątkowo w czwarty poniedziałek kwietnia, czyli 24-go. Będzie to spotkanie świąteczne.

Kochani! 

Rozpoczynają się  dni Triduum Paschalnego. Życzę wszystkim, abyśmy przeżyli te dni jednocząc się ściśle z Chrystusem, cierpiącym – za grzechy nasze i naszych najbliższych – mękę poniżenia, odrzucenia i zdrady, niezrozumienia, pogardy,  fizycznego bólu. Bądźmy blisko Chrystusa,  by razem z Nim przejść do nowego życia podczas nadchodzących Świąt Zmartwychwstania,  Niech  Święta Wielkiejnocy będą dla nas  czasem radości ze zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią; zanieśmy tę radość naszym najbliższym, z którymi spotkamy się przy świątecznym stole, dzielmy się nią  duchowo z tymi, których przy nas  nie będzie. 

 

W sobotę uczestniczyliśmy w XII Skierniewickim Sympozjum Dar Życia. Sympozjum rozpoczęło się uroczystą   Mszą pod przewodnictwem JE Ks. Biskupa Wojciecha Osiala; osoby, które zdecydowały się na modlitwę za nienarodzone dzieci,  złożyły  podczas Mszy  przyrzeczenie przystąpienia do Duchowej Adopcji dziecka poczętego.

A dalej, już w kinoteatrze Polonez,  mogliśmy wysłuchać ciekawych prelekcji i wzruszających świadectw. Jako że przeżywamy czas Wielkiego Postu, w części muzycznej, utrzymanej w jazzowym stylu,  razem z zespołem El Camino „przeszliśmy” Drogę Krzyżową opartą na  rozważaniach bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego.

Zorganizowaliśmy też  stoisko naszej wspólnoty, przy którym dyżurowały: Dorota, Asia, Kamila, Sylwia, Agnieszka z Maksymilianem i Ewa, polecając nasze wydawnictwa i zachęcając do uczestniczenia w spotkaniach SYCHARU.

Dzięki przychylności ks. proboszcza  Parafii p.w. Matki Bożej Bolesnej w Nieborowie mogliśmy poprowadzić w piątek „sycharową” Drogę Krzyżową w tamtejszej parafii; rozważania czytali: Agnieszka, Bronia i Andrzej, w nabożeństwie uczestniczyły też: Grażyna i Ewa. Wzięliśmy też udział we Mszy, podczas której naukę rekolekcyjną wygłosił  opiekun duchowy naszej wspólnoty, ks. Grzegorz. A na zakończenie dnia miło spędziliśmy  czas na rozmowie z księżmi przy  wspólnym posiłku.

W spotkaniu uczestniczyli: ks. Grzegorz, Agnieszka, Małgosia, Dorota, Dorota, Jadwiga, Małgosia, Ewa, Ania, Agnieszka.

Po Mszy przeszliśmy do  sali, gdzie po krótkiej modlitwie, wysłuchaliśmy kolejnej konferencji o. Józefa Augustyna SJ pt. „Ból Krzywdy, Radość Przebaczania”.

Poniżej kilka  mysli z tej konferencji

Sztuka stawiania czoła cierpieniu

  1. Nasza miłość do Boga i do ludzi sprawdza się w cierpieniu
  2. Dzisiejsza cywilizacja ucieka od cierpienia. Konsumpcyjny styl życia i związane z nim uzależnienia i nałogi wiążą się z próbą odrzucenia cierpienia. Im szybciej uciekamy od cierpienia – ono nas bardziej dogania. Od cierpienia nie da się uciec, można je jedynie chwilowo „odurzyć” lub ominąć. Trud życia i trud cierpienia można jedynie mądrze wycierpieć
  3. Cierpienie wiąże się z krzywdą. Boimy się zmierzyć z krzywdą z przeszłości, ponieważ nie chcemy przywoływać raz jeszcze cierpienia. Z obawy przed cierpieniem czasem ukrywamy krzywdy przed sobą i innymi, racjonalizujemy je i  To nie przynosi rozwiązania, może jedynie sprawić, że nierzadko człowiek skrzywdzony nieświadomie sam krzywdzi innych.
  4. Mądre podejście do cierpienia:
  • nie kalkulujemy w jaki sposób uniknąć cierpienia (mądrość ludzka)
  • uznać, że Bóg posłużył się „głupstwem Krzyża Jezusowego”, by zbawić człowieka (mądrość Boża)
  1. Pokusa radzenia sobie z cierpieniem – próba wymazania go z pamięci. Powstaje wówczas mur między przeszłością a teraźniejszością. Wtedy człowiek nie pamięta krzywd z przeszłości, dzięki temu nie cierpi na poziomie świadomości. Wtedy nawet  nie ma problemu w kontakcie z krzywdzicielem.  Gdy skrzywdzony wytworzył mur między przeszłością a teraźniejszością to  jest sytuacja bardzo trudna ale nie beznadziejna – w tej sytuacji pragnienie życia w prawdzie połączone z modlitwą o światło łaski może stać się źródłem cudu zburzenia muru między przeszłością a teraźniejszością.
  2. Gdy osoba skrzywdzona pamięta wszystkie wydarzenia i fakty, nawet te najbardziej drastyczne, atmosferę skrzywdzenia, ale nie doświadcza bólu. Patrzy na swoja bolesną przeszłość jak na film,  który jej nie dotyczy. Pamięta fakty, nie pamięta bólu. Wewnętrzne psychiczne „Zbicie” jest nieraz tak silne, że nie pozwala odczuwać bólu. Tu paradoks – z jednej strony osoby takie deklarują gotowość przebaczania bolesnych wydarzeń z przeszłości, z drugiej strony są bardzo drażliwe. Najmniejsze uwagi powodują w nich sprzeciw, gniew i złość. Osoby takie, nie doświadczając bólu skrzywdzenia z przeszłości, mogą nie być świadome tego że swoim  zachowaniem obecnie  ranią bliźnich. Problem u takich osób to skamieniała emocjonalność, czyli nieumiejętność odczuwania  niczego:  ani  cierpienia z powodu krzywd doznanych w przeszłości, ani też tego, że wyrządzają  krzywdę innym.   Jest to emocjonalność bardzo obolała, osoby takie głęboko cierpią. Tu potrzebna modlitwa wspomagana kierownictwem duchowym lub pracą z terapeutą. Wtedy może być obudzona do życia skamieniała, zdeptana, zbita emocjonalność osób głęboko skrzywdzonych. Osoby te powinny  pozwolić na to, by cierpienie w nie uderzyło, ważne jest przekonanie, że cierpienie z przeszłości nie musi determinować ich zachowania i postaw. Uzdrowienie w tym wypadku wymaga  dużo wysiłku i zgody na ból, może jednak przynieść głęboką wrażliwość emocjonalną, która daje możliwość współczucia i rozumienia ludzi cierpiących
  3. Pokusą w uzdrowieniu wewnętrznym może być próba sztucznego przyspieszenia całego procesu „leczenia”, chęć pójścia na skróty. Poczucie krzywdy jest bolesne, a proces uzdrowienia wymaga czasu i trudu, pomocy ludzkiej i Boskiej. Nie można namawiać do szybkiego przebaczenia i pojednania się z krzywdzicielem. Analogia do ran i kontuzji naszego ciała:
  • głęboka rana ciała goi się powoli, trzeba czekać, by sam organizm poradził zranieniem, podobnie rana w sferze emocjonalnej
  • po kontuzji nie można zbyt wcześnie wejść w aktywność fizyczną, gdyż może to doprowadzić do kalectwa –  podobnie w uzdrowieniu emocjonalnym.

W każdym procesie uzdrawiania fizycznego, emocjonalnego, duchowego ludzka wola musi się podporządkować pewnym procesom podległym procesom boskim, wpisanym w ogólnoludzkie prawa natury zależne jedynie od Boga. Ważne jest głębokie pragnienie wyjścia z „choroby”, jednak trzeba się podporządkować siłom wyższym. Za uleganie złudzeniu że skrzywdzenie zostało szybko i cudownie uleczone, płaci się nieraz wysoką cenę. Jest to nadwrażliwość na każdą niesprawiedliwość. Ciągłe opowiadanie o szybkim cudzie uzdrowienia jest to opowiadanie de facto o doznanych krzywdach. Głębokie uzdrowienie sprawia, że człowiek nie ma potrzeby wskazywania na bliźnich, którzy go skrzywdzili, ani na siebie samego jako przykładu cudu uzdrowienia.

  1. Są osoby, które nieraz nawet wobec niewielkiego skrzywdzenia koncentrują się na nim. Poprzez wyolbrzymianie cierpienia dramatyzują własna sytuację. Stale opowiadają o krzywdzie i cierpieniu. Jest to pewnego rodzaju celebrowanie własnego skrzywdzenia. Odczucie krzywdy i koncentracja na krzywdzicielu staje się obsesją. Są zwykle uważne, by nie ranić innych, lecz próba skupienia uwagi wszystkich ludzi  na własnym cierpieniu  sprawia że nie stają się niewrażliwe na cierpienie innych. Przekraczanie własnego cierpienia wymaga męstwa, które pomaga oderwać się od siebie i  własnego cierpienia, by skoncentrować się na cierpieniu innych. Relacje z innymi osobami cierpiącymi pomagają przekroczyć własne poczucie krzywdy i zdystansować się do niego.
  1. Dwa rodzaje cierpienia
  • Słuszne – jest konsekwencją naszego grzechu, z którego Chrystus pragnie nas uwolnić. To nie jest cierpienie w sensie krzyża w sensie ścisłym, krzyża,  który zsyła nam sam Jezus. Gdy cierpimy z powodu naszych grzechów, to Bóg zaprasza nas do nawrócenia. Potrzebne jest rozeznanie wewnętrzne: jaki jest związek doświadczanego cierpienia z grzechem.
  • Dopuszczone przez Boga (niezwiązane z naszym grzechem). Jezus cierpi krzywdę od ludzi, choć sam nic złego nie wyrządził. Krzywda która wyrządzają nam ludzie jest naszym prawdziwym krzyżem na podobieństwo krzyża Jezusa. Jest to wezwanie nie tyle do nawrócenia, co do zjednoczenia z Jezusem i naśladowania go w cierpieniu i krzyżu, do przyjęcia cierpienia by upodobnić się do Jezusa. Gdy ofiarujemy Jezusowi doznane krzywdy, On przyjmie je na siebie i  uczyni je  znakiem miłości Ojca do nas. Cierpienie przyjęte z Jezusem przez Jezusa i dla Jezusa staje się dla nas miejscem zbawienia, źródłem radości, pokoju i pocieszenia, jest drogą do pełni życia i zmartwychwstania. W ten sposób nasza więź z Chrystusem oczyszcza się i dojrzewa.

Po wysłuchaniu konferencji podzieliliśmy się refleksjami. Na koniec odmówiliśmy modlitwę o odrodzenie małżeństwa, a ksiądz udzielił nam błogosławieństwa.

Zapraszam na kolejne spotkanie w czwartek, 6-go kwietnia.

W piątek, 10-go marca,  mieliśmy okazję czynnie uczestniczyć w nabożeństwie Drogi Krzyżowej w parafii św. Stanisława w Skierniewicach. Nasze ognisko reprezentowali: Agnieszka, Asia, Ewa, Artur. Podczas nabożeństwa czytaliśmy  rozważania opracowane przez osoby ze   wspólnoty SYCHAR: „Droga Krzyżowa małżonków w kryzysie. Dwoje ludzi jedna Droga Krzyżowa”, mówiące o charyzmacie wspólnoty, o niesieniu  krzyża przez małżonków,  doświadczających cierpienia z powodu kryzysu.

 Z przebitego serca Pana Jezusa wypłynęły strumienie miłosierdzia – prosiliśmy Jezusa, aby również nasze rany stały się w nas  źródłem miłosierdzia i przebaczenia. Dziękowaliśmy Jezusowi za Jego obecność w naszych małżeństwach, za Jego pragnienie, by nam błogosławić, by nas uzdrawiać i obdarzać nowym życiem, abyśmy byli gotowi na czas zmartwychwstania naszego małżeństwa.

„…Tak mówi Pan Bóg: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój..” (Ez.37,12).

Przypominam, że rozważania do sycharowej  Drogi Krzyżowej w wersji elektronicznej można znaleźć pod adresem:

http://sychar.org/modlitwa/sycharowska-droga-krzyzowa.pdf .

 

 

W sobotę 04 marca odbył się w Skierniewicach  IV Diecezjalny Dzień Kobiet, przebiegający pod hasłem „Jestem Kobietą – Lubię to –  Cała Piękna Jesteś”.

Kilka pań z naszej wspólnoty zdecydowało się wziąć udział w tej uroczystości: Agnieszka, Asia, Dorota, Ewa. Wysłuchałyśmy m.in. wykładu biblistki Marii Miduch, która podkreśliła, że my, kobiety, jesteśmy piękne i dobre, bo takimi stworzył nas Bóg i możemy z tą łaską współpracować. „O jaka piękna jesteś przyjaciółko moja” To mówi Bóg!

Była też  okazja do zaprezentowania SYCHARU: podczas przerwy „dyżurowałyśmy” przy naszym stoisku, informując zainteresowane panie o  wspólnocie i  polecając sycharowe  publikacje.

Na zakończenie w kościele św. Jakuba Apostoła odprawiona została Msza, której przewodniczył bp Andrzej F. Dziuba.

 

Odbyło się kolejne spotkanie naszej wspólnoty, w którym uczestniczyli: Dorota, Asia, Sylwia, Andrzej, Ewa, Kasia, Ania, Ewa, Agnieszka. Najpierw  uczestniczyliśmy we Mszy i – jak co miesiąc –  modliliśmy się  za rodziny. Następnie  przeszliśmy do salki, by wysłuchać fragmentu konferencji o. Józefa Augustyna SJ pt. „Ból krzywdy, radość przebaczania”.

A oto streszczenie rozważań o. Józefa Augustyna:

  • Każda krzywda jest pozbawieniem człowieka dóbr, które są mu potrzebne do godnego życia
  • Nieuleczona krzywda staje się źródłem krzywdzenia innych, człowiek krzywdzony staje się wtedy krzywdzicielem
  • Od zrozumienia istoty krzywdy i jej źródeł w dużym stopniu zależy dążenie do przebaczania i pojednania
  • Przyczyną krzywdzenia siebie nawzajem jest grzech pierworodny. Krzywda jest konsekwencją grzechu. Od czasu pierwotnego doświadczenia krzywdy żaden człowiek nie może uniknąć krzywdy: zarówno bycia krzywdzonym jak i krzywdzenia innych
  • Każdy grzech popełniony przeciw bliźniemu jest krzywdą
  • Człowiek żyjący w grzechu nie jest w stanie udźwignąć konsekwencji grzechu, dlatego swój ciężar usiłuje w sposób niesprawiedliwy przerzucić na innych – to jest istota krzywdy
  • Krzywdy jakie sobie ludzie wyrządzają nie wypływają bezpośrednio ze złej woli, z powodu jakiegoś okrucieństwa; bezpośrednią przyczyną zadawania sobie ran jest często nieporadność we wzajemnej komunikacji, lęk o siebie oraz lęk przed bólem; czasem cierpienie odbiera nam rozum – krzywdzimy swoich bliskich, nieraz naprawdę nie wiedząc, co czynimy
  • Wyrządzanie krzywdy jest przerzucaniem na innych cierpienia, którego sami nie umiemy i nie chcemy dźwigać
  • Cierpienie przerzucane na innych zwykle  wraca do krzywdziciela jak bumerang, nieraz ze zdwojona siłą
  • Chociaż w konkretnej sytuacji człowiek nie wie naprawdę, co robi, krzywdząc tych, których najbardziej kocha, nie znaczy to, że może czuć się zwolniony z odpowiedzialności za swoje czyny i słowa
  • Hołdowanie pożądaniom, lekceważenie zasad moralnych i życia duchowego, nałogi  stają się nierzadko prawdziwym źródłem ludzkiej krzywdy, człowiek nieodpowiedzialny za swoje życie każde niemal  cierpienie przerzuca na innych ponieważ nie umie pogodzić się ze swoim życiem; upokarzanie jest wyrazem poniżania siebie samego, wykorzystywanie innych jest owocem czucia się  wykorzystywanym, manipulowanie wolnością innych jest owocem podlegania manipulacji, stosowanie przemocy jest wyrazem własnej słabości
  • Człowiek który zaniedba swoje życie będzie nieświadomie krzywdził innych; deklaracja: ja tego nie chciałem zrobić, ja tego nie chciałem powiedzieć,  jest nieraz naiwnym bronieniem własnej nieodpowiedzialności
  • Aby człowiek skrzywdzony mógł pokonać poczucie krzywdy, powinien tego bardzo pragnąć, proces przebaczenia i pojednania wymaga odwagi, by wejść w doznane rany, wymaga też minimum bezinteresowności, która szuka życia w prawdzie i dojrzałości wewnętrznej, która szuka miłości, a nie tylko lepszego samopoczucia
  • Najskuteczniejszą motywacją do pokonania w sobie poczucia krzywdy jest miłość; kto naprawdę kocha potrafi wiele zrozumieć, wiele przyjąć i wiele wycierpieć i wiele wybaczyć, to miłość jest najmocniejszym argumentem na odpowiedź dlaczego mamy cierpieć i wybaczać, dlaczego jako pierwsi powinniśmy podać rękę, dlaczego powinniśmy przebaczać i jednać się z bliźnimi 77 razy, jak mówi Jezus
  • Jednak krzywdy nieraz są tak wielkie, że człowiek nie potrafi ich udźwignąć o własnych siłach, wielka krzywda może zniszczyć w drugim człowieku zaufanie i pragnienie miłości; jak można po ludzku wybaczyć znęcanie się, stosowanie przemocy, upokarzanie, manipulowanie, przemoc seksualną itp.? Zła, jakiego doznajemy, o ludzkich siłach nieraz nie da się udźwignąć
  • Granice przebaczenia wynikają z granic, jakie posiada sam człowiek, dlatego przebaczenie wymaga nie tylko ludzkiej pracy, ale i wielkiej łaski Boga
  • Zasadniczym motywem przebaczenia, obok ludzkiej miłości, może być doświadczenie miłości Boga jako Ojca, który kocha jednakowo wszystkie swoje dzieci i te skrzywdzone i krzywdzące
  • Znakiem tej miłości jest Jezus Chrystus, który ukochał nas jako grzeszników i jako krzywdzicieli  i oddał za nas swoje życie; Jego Miłość staje się ostateczną  odpowiedzią na pytanie, dlaczego mamy kochać tych, którzy nas skrzywdzili.

I na koniec o. Augustyn poleca  ćwiczenie:

Spośród sytuacji skrzywdzenia wybiorę tę, która dziś wydaje mi się najbardziej drastyczna, dramatyczna przedstawię sobie tę sytuację, powoli przypatrując się poszczególnym obrazom i scenom; jakie odczucia budzą we mnie te wspomnienia, czy często wracam do tego doświadczenia z przeszłości, czy ta sytuacja staje się tematem modlitwy, mojego spotkania z Bogiem, jak rozmawiam z Bogiem o mojej krzywdzie?

Takie  oto treści pobudziły nas do refleksji nad doznaną krzywdą i  potrzebie  przebaczania.

A kolejne spotkanie  odbędzie się  20 marca, na które już dziś serdecznie zapraszam.

W spotkaniu uczestniczyli: ks. Grzegorz, Kasia, Andrzej, Dorota, Sylwia, Agnieszka, Dorota, Asia, Kamila, Małgosia, Grzegorz, Małgosia, Bronia, Ewa, Marcin.

Ponieważ razem z Agnieszką  uczestniczyłyśmy tydzień temu w spotkaniu liderów i moderatorów w Nysie, na wstępie  zdałyśmy krótką relację  z przebiegu spotkania.

Temat na dzisiejsze  spotkanie przygotowała Dorota; zaproponowała, abyśmy podjęli refleksję nad  fragmentem  Pisma Św. z Księgi Powtórzonego Prawa:

” Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo,  miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi”.

Oto niektóre nasze  myśli: stajemy codziennie przed  wyborami,  nawet w najdrobniejszych sprawach. Często błądzimy, gubimy drogę, ale nawet jeśli podejmiemy złą decyzję, nie musimy w niej trwać, możemy wybierać na nowo. Nie tyle ważne jest to, że grzeszymy, ale to, że się podnosimy z grzechu. Mimo iż wiemy, że to Bóg powinien być na pierwszym miejscu w naszym życiu,  to wybory wcale nie są łatwe, czasem kosztują nas wiele wysiłku i wewnętrznego zmagania. Jeśli wybieramy Boga, wszystko nabiera innego znaczenia, inaczej patrzymy na otaczające nas osoby i na różne sytuacje.  Aby rozeznać drogę, potrzebna jest  modlitwa i czytanie Pisma Świętego. Wielu z nas zauważyło, że to dzięki kryzysowi w małżeństwie zaczęliśmy szukać i wybierać Boga.

Wczoraj uczestniczyliśmy we Mszy w parafii w Bolimowie. To dzięki inicjatywie Magdy ksiądz proboszcz zaprosił nas, abyśmy złożyli świadectwo i przedstawili naszą wspólnotę. Zebrała się spora grupka sycharków: Agnieszka, Ewa, Sylwia, Magda, Bronia, Ewa, Kamila przyjechała z mamą i synem.   Po Mszy  Magda zaprosiła nas do swojego przytulnego mieszkania. Grzejąc się przy kominku, oglądaliśmy stare fotografie, delektowaliśmy się pysznym tortem i cieszyliśmy się  mile spędzonym czasem – pełna energii i humoru gospodyni  wspaniale nas ugościła.

W tym miesiącu o modlitwę poprosiła Sylwia.

Zapraszam na kolejne spotkanie, które odbędzie się w czwartek, 2-go marca.

W kolejnym spotkaniu uczestniczyli: Agnieszka, Andrzej, Asia, Dorota, Małgosia, Dorota.

Po Mszy razem ze wspólnotą parafialną modliliśmy się za rodziny przed Najświętszym Sakramentem, a potem odbyło się spotkanie w salce przy kościele.

Serdecznie zapraszam na następne spotkanie, które odbędzie się w  poniedziałek, 20-go lutego.

Odbyło się kolejne spotkanie skierniewickiego ogniska, w którym uczestniczyli: Agnieszka, Małgosia, Kasia, Agnieszka, Małgosia, Dorota, Kamila, Asia,  Ewa, Andrzej.

Spotkanie przebiegło pod znakiem podsumowań; dzieliliśmy się tym, co było najważniejsze dla każdego z nas w minionym roku, a także  przypomnieliśmy sobie najważniejsze  wydarzenia z życia naszego ogniska:

Chyba największym przedsięwzięciem był   udział w nagraniu audycji w radio Victoria. Włożyliśmy sporo wysiłku w przygotowanie konspektu dziesięciu audycji, w których dzieliliśmy się doświadczeniem: co daje nam wspólnota i jakich cudów za pośrednictwem wspólnoty dokonuje  Pan Jezus w naszym życiu.   Załączam ponownie link do audycji:  https://archive.org/details/04Audycja29052016).

Od 2016 roku spotykamy się dodatkowo w pierwszy czwartek miesiąca, włączając się w kościele św. Stanisława B.M. w modlitwę za rodziny przed Najświętszym Sakramentem.

Uczestniczyliśmy też w modlitwie i w czuwaniu nocnym w kościele św. Stanisława podczas peregrynacji kopii obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej.

Wzięliśmy udział  w XI Sympozjum Dar Życia w kinoteatrze Polonez – dyżurowaliśmy przy  stoisku SYCHARU.

Przedstawiciele naszego ogniska uczestniczyli w ogólnopolskich rekolekcjach SYCHARU w Porszewicach, Ożarowie Mazowieckim, Nysie i Zduńskiej Woli.

Przekazaliśmy plakaty, ulotki i broszury SYCHARU do jedenastu parafii w Skierniewicach i z okolic Skierniewic. Zaowocowało to zaproszeniem do zaprezentowania  naszej wspólnoty w trzech parafiach. W odpowiedzi na zaproszenie składaliśmy już  świadectwa w styczniu w  Nieborowie i Bobrownikach, jesteśmy też zaproszeni do Bolimowa na 19-go lutego.

I….. po raz pierwszy bawiliśmy się wspólnie w sylwestrowy wieczór.

Myślę, że początek roku jest dobrym czasem, by nie tylko spojrzeć wstecz na miniony rok, ale też by podziękować za wszystkie zdarzenia –  te dobre, a także te trudne i bolesne –  przede wszystkim Panu Bogu,  który każdego z nas do tej wspólnoty powołał i poprzez trudy małżeńskiego życia pragnie doprowadzić nas do świętości.   Również ze swojej strony jeszcze raz dziękuję – a dziękowałam już podczas spotkania – wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób zaangażowały się w powyższe działania z własnej inicjatywy lub odpowiadając na moją prośbę. Nie wymieniam imion, bo chyba nie ma osoby, która  nie dołożyłaby swojej cegiełki w budowanie naszej wspólnoty. Szczególne podziękowania kieruję do księdza Grzegorza, który czuwa nad nami duchowo, wspiera modlitwą i mądrą radą. Bóg zapłać.

A już dziś zapraszam na kolejne modlitewne spotkanie przed Najświętszym Sakramentem 2-go lutego.

 

Zapraszam  na kolejne spotkanie naszego ogniska, które odbędzie się dn. 16-go stycznia  o godzinie 19:00 w Skierniewicach w siedzibie Civitas Cristiana, ul. Reymonta 9.

Przed spotkaniem modlimy się podczas Mszy  o godz. 18:00 w Kościele  p.w. św.  Stanisława B.M.

Nasze spotkania mają charakter otwarty. Zapraszam te osoby, które szukają wsparcia w obliczu przeżywanych trudności w małżeństwie i jednocześnie  pragną trwać w wierności  oraz pogłębiać i uzdrawiać relacje małżeńskie

W pierwszym tegorocznym spotkaniu uczestniczyli Agnieszka, Kasia, Andrzej, Ewa. Modliliśmy się za rodziny przed Najświętszym Sakramentem, dzieliliśmy się opłatkiem z księdzem Grzegorzem i wszystkimi osobami uczestniczącymi w modlitwie. Potem przeszliśmy do salki na gorącą herbatę, gdzie m.in. dzieliliśmy się wrażeniami z sylwestrowej nocy, a także zastanawialiśmy się nad naszymi możliwościami i   formą pomocy w ratowaniu małżeństw.

Następne spotkanie odbędzie się w  poniedziałek, 16-go stycznia. Serdecznie zapraszam.

W dniu 19-go grudnia odbyło się wigilijne spotkanie skierniewickiej wspólnoty SYCHAR. W spotkaniu uczestniczyli: ks. Grzegorz, Asia, Małgosia, Agata, Marcin, Andrzej, Agnieszka, Kamila, Ewa, Kasia, Agnieszka, Grażyna, Magda, Bronia, Małgosia, Michał, Czesia, Artur, Sylwia, Dorota.

Rozpoczęliśmy uczestnictwem we Mszy, podczas której włączyliśmy się w posługę: Dorota i Agnieszka odczytały pierwsze czytanie i modlitwę wiernych, natomiast Asia pięknie zaśpiewała psalm. Po Mszy przeszliśmy do sali, gdzie Ksiądz  Grzegorz skierował do nas słowa nawiązujące do  nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia; ksiądz zwrócił m.in.  uwagę na bogatą symbolikę Świąt, na potrzebę nawiązywania relacji z drugim człowiekiem, wyrażającej się w najprostszych nawet gestach oraz przypomniał, że   na wszystkie nasze braki, smutki, pretensje i żale odpowiedzią jest Jezus. Potem był czas na dzielenie  się opłatkiem, śpiewanie  kolęd oraz rozmowy  i smakowanie przygotowanych potraw.

Zakończyliśmy spotkanie wspólnym odczytaniem Aktu oddania się  wspólnoty SYCHAR pod panowanie Jezusa Chrystusa.

O modlitwę w tym miesiącu poprosiła Kasia.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie i organizację tego wigilijnego spotkania i wszystkim uczestnikom za stworzenie „rodzinnej”, ciepłej atmosfery.

Następne spotkanie, połączone z modlitwą za rodziny, odbędzie się już w przyszłym roku, w czwartek, 5-go stycznia.

 

W spotkaniu uczestniczyli: Asia, Agnieszka, Dorota, Ewa, Małgosia, Andrzej. Rozpoczęliśmy  Mszą i modlitwą za rodziny, by następnie przejść do przytulnej  salki przy kościele, gdzie kontynuowaliśmy spotkanie. Dzieliliśmy się wrażeniami z przebytych rekolekcji w Zduńskiej Woli,  wspomnieniami z przeszłości i doświadczeniami z  naszej drogi wiary.

Kolejne spotkanie – wigilijne! odbędzie się 19-go grudnia.

Kronika